Okładka książki: Zawiść nieznajomego
  • Autor: Graham Caroline
  • Tytuł: Zawiść nieznajomego
  • Tytuł oryginału: The Envy of the Stranger
  • Język oryginału: angielski
  • Liczba stron: 264
  • Rok wydania: 2008
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 125 x 195 mm
  • ISBN: 978-83-60083-92-5
  • Wydawca: GWP, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne
  • Miejsce wydania: Gdańsk
A- A A+

Jak to jest – czytać powieść, podświadomie oczekiwać na ulubionych bohaterów i nie doczekać ich się wcale? Chciałoby się odpowiedzieć – źle. I tak było ze mną na początku lektury książki. Cały czas trwałam w oczekiwaniu, że pojawiający się na jej kartach policjanci szybko okażą się tymi, których znam z midsomerków. Jednak Zawiść nieznajomego to pierwsza powieść kryminalna Graham, z 1984 roku. Bez Barnaby’ego, bez Troya. I choć tak różna od cyklu Morderstw w Midsomer, to co tu dużo mówić – wyborna.

Bohaterką powieści jest Roz Gilmour. Zawodowo – prezenterka popularnego programu w lokalnym radiu, prywatnie – szczęśliwa mężatka z piętnastoletnim stażem i matka dwójki dzieci. Pewnego dnia jeden z jej słuchaczy oświadcza na antenie, że ma zamiar kogoś zamordować. I, że właściwie planowane morderstwo dotyczy Roz bezpośrednio. Nękana kolejnymi próbami kontaktu podejmowanymi przez psychopatę, uświadamia sobie jak krucha była fasada, za którą żyła i jak wiele spraw nie jest takimi, jak jej się wydawało. Życie w stresie, zakrapiane solidną dawką alkoholu, ukazuje Roz drugie oblicze znanego jej świata. Ukochany dotychczas mąż nie stanowi dla niej podpory w tym trudnym czasie. Zajęty pracą w szpitalu, zdaniem Roz bagatelizuje jej problem. Kobieta zarzuca mu egoizm i brak uczuć, kiedy ten stara się jej opisać sytuację w jakiej się znaleźli przy użyciu racjonalnych argumentów. Roz staje się impulsywna i agresywna. A upojenie winem prowadzi ją nawet do spoliczkowania dziecka. Roz czuje się opuszczona przez najbliższych i niezrozumiana. To osamotnienie pcha ją w ramiona adorującego ją od miesięcy dziennikarza sportowego. Jej wieloletnie małżeństwo zawisa na włosku.

Jednak nie tylko jej życie prywatne rozpada się jak domek z kart. Praca w radiu również przestaje cieszyć Roz. Dziennikarka dostrzega, że jej odpowiedzi na problemy słuchaczy stają się suche, beznamiętne, automatyczne. Dawny entuzjazm, radość z kontaktu z ludźmi, chęć niesienia im pomocy zginęły w natłoku problemów, zastąpiła je rutyna. Teraz jedynie praca nad biografią Michaela Kelly’ego sprawia jej radość. Jednak sparaliżowana strachem przed szaleńcem zupełnie nie może się nad nią skoncentrować.

Zawiść nieznajomego pełna jest barwnych i oryginalnych postaci. Niemal o każdym pojawiającym się w powieści bohaterze, nawet epizodycznym, Graham stara się powiedzieć coś więcej. Co lubi, co robi, co czuje, o czym myśli. I, podobnie jak w midsomerkach, pisze o zwykłych ludziach. Tu nawet Roz, popularna przecież prezenterka radiowa, odarta jest z niezwykłości charakteryzującej sławy. Ten fakt ciekawie kontrastuje z tym co czuje Fenn w związku z przyznawanym gwiazdom statusem i ich miejscem w społeczeństwie: Robiło mu się niedobrze, gdy któryś z jego ulubionych magazynów zamieszczał artykuł, w którym można było przeczytać, jak zwyczajna jest w rzeczywistości ta czy inna gwiazda. Ukazywano je wówczas, jak ozdabiają kremem ciasto lub kopią w ogródku. Ujrzawszy coś takiego, nie był w stanie trzymać dalej na ścianie zdjęcia tej osoby. W jego oczach degradowała się sama. Jednak w oczach czytelników Graham, domowe pielesze Roz nie umniejszają jej postaci, wręcz przeciwnie. Dzięki ukazaniu jej normalności i przeciętności, staje się ona bliższa, bardziej namacalna, prawdziwa.

Zawiść nieznajomego to także fenomenalnie skrojony profil psychologiczny psychopaty. Fenn – wiodący nieszczęśliwe życie, fatalnie niedowartościowany – w konsekwencji staje się ofiarą własnej obsesji i własnych urojeń. Trwa w przeświadczeniu, że stoi po stronie dobra, a chęć uśmiercenia Roz jawi mu się jako oddawana społeczeństwu przysługa. Jest absurdalnie logiczny i konsekwentny w tym co robi. Zimno dokumentuje w swoim notesie, wręcz po dziennikarsku, kolejne zadania jakie musi wykonać, aby zrealizować zamierzone przedsięwzięcie.

Podsumowując, powieść, choć pierwsza w dorobku kryminalnym Graham, jest świetna. To nie tylko kryminalna rozrywka na wysokim poziomie, ale materiał zmuszający do refleksji. Nad tym jak łatwo mylnie interpretować zachowanie innych ludzi, nawet tych najbliższych; nad tym w jak różny sposób drobne, ale stresogenne sytuacje mogą stać się przyczyną wielkiego dramatu i wreszcie nad tym, jak łatwo można stać się ofiarą szaleńca. Choć Graham demaskuje motywy i sposób postępowania Fenna, to jednak nie pozbywa nas uczucia rodzącego pewien psychiczny dyskomfort. Uczucia, które szepta podświadomości, że to nie literacka fikcja, ale prawdopodobna sytuacja, której bohaterem może być tak naprawdę każdy z nas.


Inne recenzje książek Graham Caroline:

Duch w machinie
Morderstwo w Madingley Grange
Komentarze
  • Login
Przepisz kod z obrazka

Portret nieobecnej

Portret nieobecnej Nigdy jeszcze nie odczuwała aż do tego stopnia porowatości istnień, cienkości granic między jestestwami. To wymazanie samej siebie wprawiało ją w upojenie; kroczyła po najwyższej z gór...

Urodzinowy wywiad z Małgorzatą Musierowicz!

Urodzinowy wywiad z Małgorzatą Musierowicz! Przed zdmuchnięciem świeczki na torcie, należy sobie pomyśleć życzenie. I broń Boże nie wypowiadać go na głos, bo mogłoby się nie spełnić. Jednak ja zaryzykowałam i podzieliłam się nim z moją Dobrą Wróżką...

"Chłopiec w pasiastej piżamie" John Boyne

Po przeczytaniu Chłopca w pasiastej piżamie postanowiłam obejrzeć jego ekranizację. Tym bardziej, że zaledwie tydzień temu weszła ona na ekrany polskich kin. Dziś wiem, że nie powinnam była tego robić. Film bowiem niezwykle mnie zirytował...

Śladami "Aniołów i demonów"...

Śladami Aniołów i demonów... Z powietrza Rzym wyglądał jak ogromny labirynt starożytnych ulic wijących się wokół budynków, fontann i rozsypujących się ruin. Robert Langdon z ciekawością przyglądał się miastu. Jego wzrok natknął się na ruiny rzymskiego Koloseum...

Nagroda Wielkiego Kalibru - nominacje

Jury w składzie: Witold Bereś, Piotr Bratkowski, Paweł Dunin-Wąsowicz, Krystyna Krynicka, Marcin Maruta, Zbigniew Mikołejko...

statystyka

copyright 2008-2010 dziennik-literacki.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone