- Autor: Goldreich Gloria
- Tytuł: Kolacja z Anną Kareniną
- Tytuł oryginału: Dinner with Anna Karenina
- Język oryginału: angielski
- Liczba stron: 336
- Rok wydania: 2008
- Oprawa: miękka ze skrzydełkami
- ISBN: 978-83-247-0408-8
- Wydawca: Świat Książki
- Miejsce wydania: Warszawa
| A- | A | A+ |
Wszystkie szczęśliwe kobiety są do siebie podobne, każda nieszczęśliwa kobieta jest nieszczęśliwa na swój sposób. – Ta parafraza zdania otwierającego Annę Kareninę Lwa Tołstoja najbardziej trafnie określiłaby bohaterki najnowszej powieści Glorii Goldreich. Sześć przyjaciółek, mających różne doświadczenia i wywodzących się z różnych środowisk, łączy miłość do dobrych książek i dobrego jedzenia. Pisarka na nieco ponad trzystu stronach powieści analizuje ich życie przez pryzmat losów bohaterek poznawanych przez nie książek. Niestety robi to dość przewidywalnie, schematycznie, naginając treści powieści do jej potrzeb i interpretując je tak, jak jest jej to wygodne (uderzyło mnie zwłaszcza nieprawdziwe scharakteryzowanie prozy Austen, Goldreich pisze: No i jeszcze siostry Bennet, takie dumne i uprzedzone. Austen naprawdę świetnie to uchwyciła. Sęk w tym, że dumna i uprzedzona była tylko Elżbieta, zresztą fakt ten starałam się udowodnić w recenzji Dumy i uprzedzenia przedstawiając moją interpretację tytułu, a zarazem zdanie innych miłośniczek tej angielskiej pisarki w tej kwestii ;) Wątek klubu literackiego zatem całkowicie mnie zawiódł, jednak określenie tej powieści jako marnej, byłoby dla niej krzywdzące. Kolacja z Anną Kareniną to bez wątpienia proza kobieca; lekka, pogodna powieść dla kobiet o kobietach. Nie jest tak pusta jak chociażby Szminka w wielkim mieście Candance Bushnell, niemniej jednak daleko jej do wysokiej jakości prozy Marii Nurowskiej. Można przeczytać, choć nie trzeba. Jeśli ktoś z Was zdecyduje się to zrobić, poniżej parę słów o tym, co w niej znajdzie…
Cztery pory roku, sześć kobiet i dziesięć tekstów, a wśród nich oprócz wspomnianej w tytule Anny Kareniny Pani Bovary Gustawa Flauberta, Rafa Edith Wharton, opowiadania Shirley Jackson, Czytając Lolitę w Teheranie Azar Nafisi czy Małe kobietki Louisy May Alcott. Te książki wyznaczają rytm powieści, a ich fabuły decydują o rozwoju fabuły powieści samej Goldreich. Pisarka zbudowała swoją opowieść na wrodzonej kobiecej zdolności do nadinterpretacji i szukania drugiego znaczenia wszędzie tam, gdzie go najczęściej nie ma. Wybrane przez nią dla klubu literackiego książki stanowią tło dla snucia refleksji na temat jej własnych bohaterek. Kobiety czytając nie tylko powieści, ale również zapoznając się z biografiami ich autorów, dokonują przeniesienia. Utożsamiają się z poznawanymi bohaterkami, w świetle ich doświadczeń rozprawiają się z własnymi troskami i problemami, a nade wszystko próbują poznać przyczynę podjęcia przez jedną z nich, Cynthię, decyzji o jej separacji z mężem i zakończeniu małżeństwa uznawanego do tej pory za absolutnie idealne. Rozwiązanie zagadki przyjaciółki staje się dla klubowiczek obsesją. Chwytając się rzucanych przez kobietę komentarzy na temat omawianych książek, próbują dociec, czy w powieściowych problemach na jakie zwracała uwagę podczas czytania Cynthia, nie kryje się prawda na temat jej własnego małżeństwa. Czas lektury to dla wszystkich kobiet czas wyborów i zmian, przewartościowywania życiowych priorytetów i okres ich wewnętrznej przemiany.
Oglądały [swoje] słabości przez pryzmat zmieniających się pór roku, książek, które przenikały ich życie i nawiedzały je w snach. Przez te wszystkie miesiące czytały tak, jakby były tkaczkami snującymi nici narracji na krosnach wyobraźni. Wymieniały się kolorami i wzorami, przekazywały sobie nawzajem fragmenty różnobarwnych gobelinów, których same nie potrafiły ukończyć. Spierały się o rozwój akcji i bohaterów, symbolikę i motywy. Ich wartkie dyskusje i spostrzeżenia sprawiały, że fikcja stawała się pełna życia. Czytając do późna, przemycały swoją rzeczywistość, swoje pragnienia do świata literackiej wyobraźni.
Goldreich chce poprzez swoje bohaterki nakłonić czytelniczki do wzięcia życia we własne ręce, do podejmowania wyzwań i interesowania się wszystkim tym, co do tej pory zdawało się im być poza ich zasięgiem. Motywacją dla tych zmian bez wątpienia ma być zakończenie powieści o bardzo optymistycznym wydźwięku. Goldreich usilnie stara się pokazać, że jakkolwiek nie byłoby źle to jednak podejmowane przez nas działanie zawsze doprowadzi do pozytywnego dla nas końca, że nie ma rzeczy niemożliwych. Bo skoro swoje szczęście odnalazła samotna matka, porzucone przez rodziców siostry czy małżeństwo wychowujące autystycznego syna, to dlaczego nie miałybyśmy go odnaleźć i my?

|
|
|


W kręgu Kinseya
Kiedy sześćdziesiąt lat temu, w styczniu 1948 roku, ukazał się pierwszy tom Raportu Kinseya, Ameryka zamarła. Skandal, który wywołał, New York Times porównał do wybuchu bomby atomowej. W ciągu dwóch miesięcy od ukazania się książki...

Jestem szczęściarzem! - wywiad z Jerónimem Tristantem
Wydana w końcu ubiegłego roku Tajemnica domu Arandów to powieść otwierająca cykl kryminałów poświęconych śledztwom najmłodszego inspektora w dziejach madryckiej policji, Víctora Mendéza Rosa. Jej autorem jest Jerónimo Tristante...

Sherlock Holmes okiem Guy’a Ritchiego
Jest inteligentny, intrygujący i przystojny. A przy tym honorowy, temperamentny i silny. Byłby idealny, gdyby nie jedna wada – został wymyślony. Sherlock Holmes nigdy wcześniej nie był taki atrakcyjny. I taki… akuratny. Gdyby nie to...

Śladami Henri Toulouse-Lautreca. Kronika zapomnianego dzieciństwa
Różowe dzieciątko w różowym mieście. Henri albo Henry (tę formę wolała jego matka) de Toulouse-Lautrec urodził się przed świtem, w mroczny listopadowy poranek 1864 roku...

Z worka Świętego Mikołaja (stosik)
Uciekając w pośpiechu, aby nie zostać dostrzeżonym, Święty Mikołaj zostawił to… ;)
Prawdziwą perełkę literacką – najnowszy, a zarazem najdokładniejszy przekład Procesu Kafki, który już rozgrzał serca polskich bibliofili...




