- Autor: Grill Evelyn
- Tytuł: Kolekcjoner
- Tytuł oryginału: Der Sammler
- Język oryginału: niemiecki
- Przekład: Sylwia Kurant
- Liczba stron: 232
- Rok wydania: 2007
- Oprawa: miękka
- Wymiary: 125 x 195 mm
- ISBN: 978-83-60159-38-5
- Seria: Z trąbką
- Wydawca: Vesper, Wydawnictwo
- Miejsce wydania: Poznań
| A- | A | A+ |
Alfred Irgang jest kolekcjonerem. Nie zbiera jednak znaczków czy antyków, ani zawartości dziecięcych jajek z niespodzianką, lecz absolutnie wszystko, co mu wpadnie w ręce: stare gazety, protezy zębowe oraz wiele innych rzeczy, które nieświadomi przedstawiciele „cywilizacji jednorazowego użytku” po prostu wyrzucają. W konsekwencji, jego mieszkanie oraz piwnice są nieprawdopodobnie wypełnione. Prowadzi to do znacznych problemów z administracją domu, jednak zupełnie nie przeszkadza Alfredowi w wyprawach po kolejne, cenne łupy. Czy obojętnie wyrzucony damski gorset ma mniej ciekawą historię do opowiedzenia niż biedermeierowski sekretarzyk?
Evelyn Grill urodziła się w 1942 roku w Garsten w Austrii. Niemiecka pisarka, absolwentka prawa Uniwersytetu w Linz. Zadebiutowała w 1985 roku zbiorem opowiadań pt. Rahmenhandlungen. Swoją pierwszą powieść, Winterquartier, wydała w 1993 roku. Kolekcjoner jest jej szóstą powieścią. W 2006 roku ukazała się ona w Niemczech, rok później – w Polsce. Muszę przyznać, że to powieść bardzo nietypowa, nie tylko jeśli chodzi o jej treść, ale również, a może przede wszystkim, jeśli chodzi o jej formę.
Pisarka zupełnie rezygnuje z kresek dialogowych – niemal każda wypowiedź każdego bohatera rozpoczyna się od nowego akapitu, a od reszty tekstu oddziela ją przecinek (znajdujący się zaraz po znaku interpunkcyjnym kończącym ową wypowiedź). Czasem jednak wypowiedzi różnych bohaterów następują zaraz po sobie, nie są oddzielone w sposób wyraźny i widoczny. Z powodu tych niecodziennych zabiegów, powieść czyta się początkowo z pewną trudnością. Niemniej jednak w miarę lektury książki przestaje się zwracać uwagę na tę niedogodność, zatracając w historii nietypowego kolekcjonera.
Alfred Irgang to postać bardzo ekscentryczna – milioner, który przywdziewa postać kloszarda, gdyż tylko w tym wydaniu czuje się dobrze i swobodnie. Podupadła aparycja i plastikowe, wypchane po brzegi reklamówki kontrastują z jego uśmiechem światowca. Irgang kolekcjonuje wszystko: stare gazety, protezy, opakowania po zjedzonych jogurtach, pudełka po zapałkach ze zdechłymi karaluchami. Każde znalezisko opisuje. Ze skrupulatnością archiwisty odnotowuje datę zebrania eksponatu oraz jego zawartość. Kolekcjonowanie śmieci to jego horror vacui – Alfred dąży do zapełnienia każdej wolnej, należącej do niego powierzchni. Ma duszę obsesyjnego zbieracza i znajduje w obsesyjnym zbieractwie prawdziwe upodobanie. Dzień w dzień udaje się w swoją kontener-tour i wypełnia plastikowe reklamówki śmieciami. Alfred jest archiwistą odpadów – relikwii życia codziennego; rzeczy, które chce zachować, aby zatrzymać czas. Potrzeba zbierania i archiwizowania rzeczy zawiera zawsze wyobrażenie o przezwyciężeniu czasu. Daje również szansę na poznanie świata – według Adalberta Stiftera, jednego z klasyków literatury austriackiej, zbieranie zawsze prowadzi do wiedzy.
Jednak przyjaciele Alfreda nie rozumieją jego zamiłowania do kolekcjonowania śmieci. Z przerażeniem obserwują, jak niegdyś elegancki człowiek, wywodzący się z zamożnej rodziny, stacza się, zamieniając się w kloszarda. Jego ubranie śmierdzi, jego ciało pokrywa krew i strupy. Nie chcą zrozumieć dziwactwa swojego przyjaciela, usilnie starają się na nowo zrobić z niego cywilizowanego człowieka. Gdy Alfred ulega wypadkowi, który przykuwa go do łóżka szpitalnego, ta grupa intelektualistów i artystów postanawia mu pomóc i pod nieobecność kolekcjonera posprzątać w jego mieszkaniu. Uprzątają góry śmieci, zalegające w każdym zakamarku mieszkania Alfreda – przedzierają się przez szeregi kartonów, uniemożliwiających dojście do łóżka, do wanny czy do okna. Wieloletnia przyjaciółka Alfreda, Uta, kurator społeczna, jest zdeterminowana, aby pomóc Irgangowi. Chce posprzątać w mieszkaniu, nawet jeśli pomoc przyjaciół miałaby być dla Irganga uszczęśliwianiem na siłę. Uważa bowiem, że Alfred zachowuje się źle i niemoralnie – nie dlatego, że zbiera śmieci, ale dlatego, że będąc bardzo zamożnym człowiekiem, przyjmuje wygląd potrzebującego i chętnie korzysta z proponowanej mu pomocy. Anektując ją dla siebie, ograbia z niej ludzi naprawdę potrzebujących.
Podsumowując, Kolekcjoner to interesująca powieść – nietypowa i opowiadająca ciekawą historię. Seria „Z trąbką” po raz kolejny mnie zaskoczyła. Dlatego tym bardziej żałuję, że zakończyła się tylko na dziewięciu tomach.

|
|
|

-
1
Zacisze wyśnione... 2009-5-25 8:17:42 Dziękuję :-) i - uff! - spodobała się! Pozdrawiam serdecznie, M.

Ewa Luna
Nazywam się Ewa, co według pewnej książki, jaką posłużyła się moja matka, wybierając dla mnie imię, znaczy życie. Urodziłam się w najdalszym pokoju mrocznego domu i wzrastałam wśród staroświeckich książek i ludzkich mumii...

Zanim pomysł przekształci się w powieść… - wywiad z Kamilą Shamsie
Tej autorki nie muszę przedstawiać. Znakomita
pakistańska prozaiczka zawładnęła bowiem bez reszty sercami polskich
czytelników. Sól i Szafran oraz Kartografia – dwie
powieści...

Ekranizacja "Drogi" Cormaca McCarthy`ego
Ostatnio zrobiło się trochę filmowo na Dzienniku Literackim i dzisiejszy wpis też wpisze się w ten kinematograficzny trend. Znalazłam bowiem kilka kadrów z ekranizacji Drogi Cormaca McCarthy’ego...

Śladami Marleny de Blasi. San Casciano dei Bagni i Orvieto
– „Ce l’abbiamo fatta, Chou-Chou. Zrobiliśmy to – mówi, nazywając mnie wymyślonym przez siebie imieniem. Ręce zaciska na kierownicy starego bmw, łokcie ma lekko uniesione, zupełnie jakby to były skrzydełka...

Mój „Projekt Nobliści”. Początek wyzwania
Choć wyzwanie ruszyło kilka miesięcy temu, dopiero teraz postanowiłam dołączyć do grona osób, chcących poznać dzieła laureatów literackiej nagrody Nobla. Lista literatów, których utwory poznałam jest stosunkowo krótka...




