„Czerwona Strefa”
Okładka książki „Czerwona Strefa”
  • Autorzy: Gert Godeng, Gert Nygårdshaug
  • Tytuł: Czerwona Strefa
  • Tytuł oryginału: Rødsonen
  • Język oryginału: norweski
  • Liczba stron: 224
  • Rok wydania: 2009
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 125 x 200 mm
  • ISBN: 978-83-7640-021-1
  • Seria: Dobry Kryminał
  • Wydawca: Elipsa Sp. z o.o.
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Elipsa Sp. z o.o.
Recenzja
Data publikacji: 31 stycznia 2009 A- A A+
Mistrzostwo, absolutne mistrzostwo. Chapeau bas, panie Nygårdshaug! Czerwona Strefa (2006), zamykająca cykl powieści kryminalnych norweskiego autora, zwaliła mnie z nóg i całkowicie zachwyciła. Gert Nygårdshaug stworzył bowiem coś niesamowitego – literacką przestrzeń, która wymyka się zwykłemu rozumieniu czasu i ludzkiej świadomości. Napisał kryminały, które są czymś więcej, aniżeli trzymającą w napięciu książką do poduszki. Ale zanim przejdę do peanów na cześć całej serii, parę słów o ostatniej powieści cyklu. Powieści, którą czyta się i z rozkoszą, i z nostalgią.

Pozbawione głowy zwłoki reprezentanta norweskiego Funduszu na rzecz Ochrony Lasów Deszczowych zostają odnalezione w Tanjung na Nowej Gwinei. Do rozwiązania tajemnicy zabójstwa zostaje skierowany detektyw norweskiej policji, Peder Ungbeldt. Jednak wkrótce po jego przybyciu do Indonezji, spotyka go podobny los, jak młodego ekologa-aktywistę. Skarphedin Olsen jest załamany – Peder od kilkudziesięciu lat był nie tylko jego partnerem, ale i przyjacielem. Razem z Fredriciem Drum wyrusza więc na Papuę-Nową Gwineę, aby dowiedzieć się, co dokładnie spotkało jego kolegę. Indonezyjski raj trawi jednak wojna pomiędzy ekologami chcącymi uratować Lasy Deszczowe a nastawionymi na zysk przemytnikami bezcennego drewna. Ale czy rzeczywiście jest ono tak cenne, że ktoś by mógł dla niego zabić? To tylko jedno z pytań, na które stary detektyw i młody kucharz będą musieli odpowiedzieć.

Seria o Fredricu Drum i Skarphedinie Olsenie została doprowadzona do końca. Koło się zamknęło. Powstało dziesięć książek, tak jak zaplanowałem w 1984 roku, kiedy zacząłem realizację projektu. Poza tym, że każda z książek ma swoją własną, samodzielną intrygę, która zostaje rozwiązana, moim zamiarem od samego początku było stworzenie czegoś na kształt wstęgi Möbiusa, która poprowadziłaby czytelnika przez całą serię od tomu do tomu, czegoś dodatkowego, nad czym czytelnik mógłby się zastanawiać. Kim w ogóle był Fredric Drum? Czy to Skarphedin Olsen naprawdę był Fredriciem Drum? A może Drum był własnym pradziadkiem? Jak Skarphedin mógł zastrzelić Fredrica Drum? Dlaczego Fredric Drum znów się pojawił? Dlaczego Skarphedin ma trzy ślady przypominające rany postrzałowe? Co z aspektem czasu? W jakim czasie się znajdujemy? I tak dalej, i tak dalej…

Gert Nygårdshaug stworzył imponującą serię kryminalną, której odpowiednika długo szukać w historii literatury. Biorąc na warsztat zagadnienia świadomości i czasu, próbuje ukazać ich fenomen i odwieczną tajemniczość tych tematów. Jego bohaterowie stapiają się w jedność, po czym rozpraszają w trzy różne postaci. Ich świadomość ulega to połączeniu, to dezintegracji, a ta fuzja dokonuje się nie tylko na poziomie psychicznym, ale również na poziomie ich fizyczności. Dzięki wędrówkom poety po meandrach czasu, ostatnia powieść cyklu może być pierwszą, zaś pierwsza ostatnią. Poszczególne tomy zawieszone są niczym ciała niebieskie na orbicie okalającej unikatowych bohaterów w światowej literaturze kryminalnej – Fredrica, Skarphedina i Fredrica. Naprawdę cieszę się, że miałam okazję ich poznać, bo stanowią szalenie miłą odskocznię od typowych kryminałów. Interesujący, sympatyczni, narysowani nieco przygrubą kreską, fantastycznie oprowadzają czytelników nie tylko po Norwegii, ale po całym starożytnym świecie.

Komentarze
  • 1
    Magrat 1 lutego 2009 | 19:32:57

    I co, wychodzi jakaś nowa seria? Mi brakuje dwóch tomów do końca :) ach to allegro :D

  • 2
    Annie 1 lutego 2009 | 23:05:57

    Szczęściara :D O nowej serii nie wiem jeszcze nic, jutro wychodzi nowy "Bluszcz", więc jak tylko znajdę tam jakąś informację w tej sprawie, bezzwłocznie wrzucę na Dziennik :)

  • 3
    Annie 3 lutego 2009 | 12:31:10

    Magrat, dopiero dziś udało mi się kupić "Bluszcz", przekartkowałam go i... nic w nim na temat nowego cyklu w serii nie znalazłam. Wygląda na to, że Dobry Kryminał zawiesza swoją działalność. Miejmy nadzieję, że tylko na chwilę ;)

  • 4
    Magrat 3 lutego 2009 | 18:32:02

    Ja też specjalnie dziś kupiłam po raz pierwszy Bluszcz, z książką ;) (w końcu kupiłam gazetę, a nie książkę:)) W pociągu kartkowałam i nic nie znalazłam. Nieśmiało myślę, że skoro słuchowiska Chmielewskiej wychodzą to mogliby wydać i wersję papierową. Przyznam się bez bicia, że czytałam chyba tylko jedną jej książkę, a chciałabym się zapoznać bardziej. Ciekawe czym nas Elipsa zaskoczy, a może nic nie wyda?:(

  • 5
    Annie 4 lutego 2009 | 0:11:57

    Hmm... A wiesz, że to mógłby być pomysł? Pytanie, czy odkupienie praw do tych książek nie byłoby dla Elipsy zbyt kosztowne. Ano nic, pożyjemy, zobaczymy, co kolejny tydzień nam przyniesie. Póki co, nasze portfele mają okazję odsapnąć (więc niech korzystają, bo szybko taka okazja może się nie powtórzyć :D

Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję