„Wilk z Głową Człowieka”
Okładka książki „Wilk z Głową Człowieka”
  • Autorzy: Gert Godeng, Gert Nygårdshaug
  • Tytuł: Wilk z Głową Człowieka
  • Tytuł oryginału: Den balsamerte ulven
  • Język oryginału: norweski
  • Liczba stron: 192
  • Rok wydania: 2009
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 125 x 200 mm
  • ISBN: 978-83-7640-018-1
  • Seria: Dobry Kryminał
  • Wydawca: Elipsa Sp. z o.o.
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Elipsa Sp. z o.o.
Recenzja
Data publikacji: 9 stycznia 2009 A- A A+
Bzdurna i beznadziejna. Chyba w tych dwóch słowach mogłabym zamknąć recenzję pierwszej książki, która okazała się gigantycznym rozczarowaniem 2009 roku. Wilk z Głową Człowieka (2000) to najsłabsza i najbardziej idiotyczna powieść Gerta Nygårdshauga. Mam nadzieję, że najgorsza z całej serii Krew i Wino, a nie tylko z książek dotychczas przeze mnie przeczytanych. Wrodzony optymizm nie pozwala mi wierzyć, że ktoś, kto miał fajny pomysł na bohaterów, mógłby tak długodystansowo popartaczyć. Dlatego pełna nadziei, zaczynam właściwą recenzję. A więc, od początku…

Skarphedin Olsen, Fredric Drum oraz dwaj policjanci z Centrali Policji Kryminalnej w Oslo spędzają urlop w górskiej chacie w urokliwej dzikiej dolinie Vondalen we wschodniej Norwegii. Choć właściwie należałoby powiedzieć: spędzają PRAWIE urlop, a jak wiadomo prawie czyni wielką różnicę. Ich niewinna wyprawa na ryby z dnia na dzień przemienia się nieoczekiwanie w polowanie na psychopatycznego mordercę. Pewnie nie byłoby to tak irytujące, gdyby nie fakt, że jeden z uczestników wycieczki od samego jej początku dobrze wiedział, że mężczyźni nie będą mieli zbyt wiele czasu na wędkowanie… Skarphedin, zmuszony do podjęcia obowiązków śledczego, rozpoczyna dochodzenie w sprawie odnalezionego kilka tygodni wcześniej odciętego ludzkiego ramienia, w którego zagłębieniu zabójca umieścił owcze serce. Rytualny mord czy specyficzne poczucie humoru? Śledczy postanawia niechybnie się tego dowiedzieć. Pełen zapału zabiera się do pracy i… zostaje samcem alfa, naraża się mrówkom, wisi głową w dół, po czym wpatrując się w fale wodospadu, opłakuje swoją roztrzaskaną wędkę, zastanawiając nad zawartym w Gilgameszu proroctwem, które każdego czytającego je, przyprawia o gęsią skórkę.

A gdy ustał deszcz, nadeszła najczarniejsza ciemność i nie paliła się ani jedna pochodnia, i ciemność trwała tysiąc lat. Czy i teraz najczarniejsza ciemność nadejdzie?

Nawiązania do dziedzictwa kultury lapońskiej oraz dane świadczące o obecności kultury mezopotamskiej i asyryjskiej w Norwegii to jedyne elementy tej powieści, które w jakikolwiek sposób mnie zainteresowały. Skarphedin tetryczeje – jest antypatyczny i ciągle marudzi; Arthur, przyjaciel Skarphedina, a zarazem szef Centrali Policji Kryminalnej, zachowuje się jak nieodpowiedzialny dzieciak, zaś Fredric zamiast eksponować swoją bogatą wiedzę i odwagę, prezentuje permanentną uległość i postępującą ciamajdowatość. Czytając, jak nigdy, z niecierpliwością wyczekiwałam końca. A po przeczytaniu powieści, z niesmakiem odłożyłam ją na półkę. Nygårdshaug nie żartuje a sili się na żart; nie pisze, ale sili się na napisanie dobrej powieści. Zresztą podczas lektury nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że tak na dobrą sprawę nie miał on na fabułę konkretnego pomysłu i że pisał tę powieść „na siłę”. Ospałą akcję i niefrapującą tajemnicę przekrzyczał nadpobudliwymi postaciami toczącymi dziwaczne dialogi. Poważnych śledczych przemienił w niezrównoważone przekupki. I szkoda mi ich, naprawdę szkoda…
Komentarze
  • 1
    Lilithin 10 stycznia 2009 | 11:26:09

    Mam nadzieję, że pozostałe tomy będą tak dobre, jak poprzednie :) Bo nadal planuję się w nie zaopatrzyć ;)

  • 2
    Annie 12 stycznia 2009 | 21:32:28

    Oby :) Z niecierpliwością wyczekuję czwartku, żeby się o tym przekonać ;)

  • 3
    Magrat 13 stycznia 2009 | 20:37:08

    to 7 tom?? Wiadomo już jaka będzie następna seria??

  • 4
    Annie 13 stycznia 2009 | 20:45:03

    Tak, siódmy :) O kolejnej serii na razie cicho, ale podejrzewam, że może w lutowym numerze 'Bluszczu' Elipsa coś więcej napisze. Jeśli tylko cokolwiek się dowiem, na pewno dam znać :)

Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję