- Autor: Godeng Gert (właśc. Nygårdshaug Gert)
- Tytuł: Palec Kasandry
- Tytuł oryginału: Cassandras finger
- Język oryginału: norweski
- Liczba stron: 192
- Rok wydania: 2008
- Oprawa: miękka
- Wymiary: 125 x 200 mm
- ISBN: 978-83-7640-016-7
- Seria: Dobry Kryminał
- Wydawca: Elipsa Sp. z o.o.
- Miejsce wydania: Warszawa
| A- | A | A+ |
Pamiętacie dwa wersy wieńczące Ferdydurke? Po przeczytaniu Palca Kasandry (1993) poczułam się dokładnie jak taka Gombrowiczowska trąba. Chyba nigdy wcześniej żadna powieść kryminalna aż tak mnie nie zaskoczyła. Gert Nygårdshaug zwalił mnie z nóg i na długo pozostawił ze szczęką spoczywającą na podłodze. Szok, oburzenie, a następnie niekłamany zachwyt. Panie Nygårdshaug – jak dotąd najczęściej nazywałam pana książki kryminalnymi czytadełkami. Dziś solennie przyrzekam, że nie nazwę ich inaczej, jak tylko genialnymi kryminałami ;)
Hallgrim Hellgren, konserwator norweskiego Muzeum Narodowego, ginie w wypadku samochodowym, a jego śmierć, pozornie nic nie znacząca, wzbudza niemałą sensację. Po pierwsze, dlatego, że w ciele denata znajduje się posążek Matki Ziemi, reprodukcji figurki kobiety o obfitych kształtach mającej co najmniej trzydzieści tysięcy lat. Po drugie, dlatego, że w jego domu znajduje się starożytny posąg asyryjskiego króla Asurbanipala. Czterotonowy kolos, który wbrew wszelkim prawom fizyki, cudownie zmaterializował się w niewielkim drewnianym domku w dolinie Lommedalen. Oszołomiony Fredric Drum postanawia rozwikłać zagadkę śmierci przyjaciela. Kto zamordował zwykłego konserwatora muzeum? A przede wszystkim, dlaczego to zrobił?
Myszołów z Lommedalen przemieniający się w króla Elfów. Wymiana uścisku dłoni ze średniowiecznym biskupem. Rezerwacja stolika w „Kasserollen” przez martwego Anglika. A do tego komuna punków, kongres iluzjonistów, fizyka kwantowa, archeologia i dobre jedzenie. Fredric Drum porusza się po niemożliwej, niesubstancjonalnej rzeczywistości. Jednak trzeba przyznać, że jakkolwiek ten świat bywa nieprawdopodobny i nieprawdopodobnie irytujący, jest on niezwykle realistyczny w swojej absurdalności. Gert Nygårdshaug, z przypisywanym Drumowi Kirkegaardowskim poczuciem humoru, prowadzi czytelnika po meandrach Oslo, które przesuwają go z czasem ku szalenie przewrotnemu rozwiązaniu fabuły i nieoczekiwanemu poznaniu zupełnie nowego bohatera, Skarphedina Olsena – komisarza Centrali Policji Kryminalnej w dzielnicy Etterstad, w Oslo. Mordercy Fredrica.
Fdr Dr. Litery wyrażone pod postacią staroegipskich hieroglifów i przeczytane głośno znaczyłyby Bez Ryby. Ta forma nazwiska pasowała idealnie do jego sytuacji, ponieważ ryba w pradawnych kulturach była symbolem stworzenia. Pozbawiony bytu. Fdr Dr.
Tajemnicze poszlaki, zagadkowe tropy, niezwykłe metafory. Czytając Palec Kasandry nie tylko prowadzimy śledztwo razem z Fredrickiem, ale przede wszystkim prowadzimy dochodzenie w sprawie samej powieści. Nygårdshaug brawurowo łączy pozornie nieprzystające do siebie elementy, bawi się planem zdarzeń, podrzuca czytelnikowi dowód własnej nieopatrzności, żeby po chwili ująć go w zaskakującą całość. Jest świetny. Naprawdę świetny. Choć zupełnie się na tak rewelacyjnego autora nie zapowiadał ;)
Inne recenzje książek Godeng Gert (właśc. Nygårdshaug Gert):
Czerwona Strefa
Dzban Miodu
Dziewiąty Pierwiastek
Kodeks Śmierci
Laleczka
Lilie z Jeruzalem
Matka Wszystkich Huraganów
Trumna Numer 5
Wilk z Głową Człowieka

|
|
|

-
1
szamanka30 2008-12-30 19:03:25 Chcę to przeczytać!:D Nie wiem kiedy, jakim cudem, ale kiedyś to nastapi. Przemówilo do mnie nie tylko to,że jet to dobry kryminał, ale te historyczne odniesienia. :)
-
2
Annie 2008-12-30 20:26:55 Myślę, że powieści z cyklu 'Krew i Wino' na pewno Ci się spodobają :) Kipiące od archeologicznych odniesień, sprawnie napisane, wciągające, a przy tym niezwykle lekkie w lekturze, stanowią świetną propozycję na zimowy wieczór (zwłaszcza dla takich miłośniczek historii jak my :D
-
3
szamanka30 2008-12-30 20:31:23 Coż, zatem należy zacząć poszukiwania. W mojej ksiegarni ich nie widziałam. Pozostają chyba internetowe. Aniu, ale masz tempo recenzji:o. ja sie nie wyrabiam. Mam zaleglości. :(
-
4
Annie 2008-12-30 20:35:45 Nie tyle w księgarniach, co w kioskach i salonach prasowych. Sztuka kosztuje 12 zł., niedużo, bo znowu wydaje je Elipsa, w miejsce kociej serii Lilian Jackson Braun. Widziałam je też na Merlinie. Słowem, życzę owocnych poszukiwań :)
Co zaś się tyczy tempa to tylko dzisiaj tak, bo mnie wyrzuty sumienia gryzą, że tak się poleniłam ostatnimi czasy :D Ambitny plan zakłada dziś dwie recenzje, zaś od jutra, aż do końca tygodnia, po jednej. Zobaczymy co mi z niego wyjdzie... ;) (Nadejście Nowego Roku zawsze działa na mnie tak mobilizująco :D

Szkatułka z kości słoniowej
Szczerze przyznam, że dość ciężko jest mi ustosunkować się do tej książki Somozy. Po skończeniu lektury towarzyszyło mi przez moment uczucie ulgi. Nie czerpałam z niej takiej przyjemności, jak choćby z wcześniej zrecenzowanych pozycji...

Cały swój czas poświęcam powieściom! – wywiad z Theresą Monsour
Wrzesień kończy się z prawdziwym przytupem. Kilka dni temu miałam przyjemność przedstawić Wam zapis rozmowy z Archerem Mayorem, dziś zaś czeka na Was kolejna niespodzianka...

„Niesamowita podróż”. Filmowa biografia Mary Bryant
Ten film obejrzałam właściwie przypadkiem. Byłam w trakcie lektury Dziewczyny z Botany Bay, kiedy natknęłam się na niego na jednym z kanałów filmowych. Był środek nocy – na zegarze pierwsza albo druga. Tak naprawdę szykowałam się do snu...

Śladami "Aniołów i demonów"...
Z powietrza Rzym wyglądał jak ogromny labirynt starożytnych ulic wijących się wokół budynków, fontann i rozsypujących się ruin. Robert Langdon z ciekawością przyglądał się miastu. Jego wzrok natknął się na ruiny rzymskiego Koloseum...

Lutowa aktualizacja (stosy)
A myślałam, że czas wyprzedaży dobiegł końca. Tymczasem kilka księgarni zaskoczyło mnie kosmicznie niskimi cenami. Mój absolutny faworyt to internetowy Matras – 120 zł. za 20 książek. Komentarz jest zbędny, liczby mówią same za siebie...




