- Autor: Godeng Gert (właśc. Nygårdshaug Gert)
- Tytuł: Dzban Miodu
- Tytuł oryginału: Honningkrukken
- Język oryginału: norweski
- Liczba stron: 192
- Rok wydania: 2008
- Oprawa: miękka
- Wymiary: 125 x 200 mm
- ISBN: 978-83-7640-012-9
- Seria: Dobry Kryminał
- Wydawca: Elipsa Sp. z o.o.
- Miejsce wydania: Warszawa
| A- | A | A+ |
Czy ktokolwiek słyszał o Gercie Godengu? Nie sądzę. Bo i właściwie nie mógł, jako, że nikt taki nie istnieje. Czyżby kryminalną serię Krew i Wino napisał pisarz-widmo? A może i sama seria jest jedną wielką mistyfikacją?
Na szczęście nie. Niemniej jednak zastąpienie oryginalnego nazwiska autora uproszczonym pseudonimem może być mylące.
Skandynawski Umberto Eco. Jeden z najwybitniejszych norweskich twórców kryminału. Gert Godeng, a właściwie Gert Nygårdshaug, urodził się w 1946 roku w Tynset w Norwegii. Poeta, prozaik, autor książek dla dzieci, zasłynął kreacją gastronomicznego detektywa-amatora, Fredrica Druma. Pisarz, którego pasje znajdują odbicie na kartach jego powieści – podróże po Ameryce Południowej, starożytne kultury, archeologia, wędkarstwo muchowe, dobre jedzenie i jeszcze lepsze wina – pisze o tym, co kocha, żyjąc w myśl zasady: scribo ergo sum.
Dzban Miodu, wydany w 1985 roku, jest pierwszą powieścią kryminalną Nygårdshauga, a zarazem powieścią otwierającą powstający przez niemal dwadzieścia lat dziesięciotomowy cykl kryminałów pt. Krew i Wino, opowiadający o przygodach sympatycznego detektywa. „Kim jest Fredric Drum?” Był z wykształcenia kryptologiem, parę lat spędził na studiach uniwersyteckich. Przez ostatnie cztery lata zajmował się amatorsko analizą dawnych języków. Wykonywał zawody marynarza, robotnika portowego, taksówkarza, a od jakiegoś czasu był współwłaścicielem restauracji i zdobył przyzwoitą wiedzę o winach. Trzeba dodać – bardzo luksusowej restauracji.
Właśnie w poszukiwaniu nowych trunków do „Kasserollen”, Fredric Drum udaje się do mekki wina – średniowiecznego miasteczka St. Emilion w departamencie Gironde, w południowej Francji. Jednak jego liczne degustacje i spotkania z maîtres de chai przerywają niespodziewane wypadki. Siedmiu mieszkańców miasteczka – różnej płci, wykształcenia, wieku – ginie w tajemniczych okolicznościach. Policja prowadzi śledztwo, lecz nawet najlepsze psy tropiące nie mogą się doszukać żadnych śladów po przestępcach. Amulet Fredrica, kryształowa gwiazda, ostrzega go przed nadciągającym niebezpieczeństwem, rozświetlając się na czerwono, i wszystko wskazuje na to, że norweski restaurator ma być ósmą ofiarą zagadkowych porywaczy. A zapowiadał się przyjemny wypoczynek, spędzany na delektowaniu się winem i deszyfracji! Pismo linearne B musi poczekać, gdyż nieustraszony Drum postanawia zmierzyć się z tajemnicą St. Emilion i rozwikłać niepokojącą wszystkich zagadkę. Tylko zanim to zrobi, musi najpierw poradzić sobie z Naturą. Naturą przez duże "N". Nie da się bowiem walczyć z przestępcami, będąc uwięzionym w grocie głęboko w ziemi, bez nadziei na ratunek, gdyż świat nie wie, że się wybrało na leśną przechadzkę…
Trzeba przyznać, że powieść Gerta Nygårdshauga czyta się dobrze. Napisana sprawnie, przypomina kryminały Lilian Jackson Braun, choć podczas gdy w jej powieściach siłą napędową akcji były dialogi, u Godenga mamy pędzący strumień monologu Fredrica, który dopiero u końca historii otwiera się na większą interakcję z innymi bohaterami książki. Autor faktycznie odnosi się do osiągnięć dawnych kultur, a wspominane przezeń mity nie pozostają bez echa dla rozwoju fabuły opowiadanej historii. Nygårdshaug pisze oszczędnie, nie rozbudowuje swoich powieści o zbędne wątki, a wszystkie te, które pojawiają się w powieści, są ściśle związane z rozwiązaniem zagadki. Planuje każdy detal i udostępnia czytelnikom właściwie wszystkie wskazówki, dając tym samym szansę na samodzielne wykrycie sprawcy. To, a także klasyczne spotkanie detektywa i przestępcy w ostatniej scenie, sprawia, że swoją strukturą kryminały Godenga przypominają klasyczne powieści kryminale, w których krok po kroku dochodzi się do zaskakującego finału. Na pewno nie jest to wyrafinowana proza kryminalna – bohater momentami sprawia wrażenie naiwnego, a sam sekret zdaje się grubymi nićmi szyty. Jednak choć Fredric Drum nie jest norweskim Poirotem, to spotkanie z nim również należy do przyjemności. Intrygująca tajemnica i kieliszek dobrego wina – czy można życzyć sobie czegoś więcej w śnieżny jesienny wieczór?
Inne recenzje książek Godeng Gert (właśc. Nygårdshaug Gert):
Czerwona Strefa
Dziewiąty Pierwiastek
Kodeks Śmierci
Laleczka
Lilie z Jeruzalem
Matka Wszystkich Huraganów
Palec Kasandry
Trumna Numer 5
Wilk z Głową Człowieka

|
|
|


Emancypacja Mary Bennet
Wickham stręczycielem, Lydia alkoholiczką, a Jane maszynką do robienia dzieci. Życie w Pemberley stanęło do góry nogami. A wszystko za sprawą pióra Colleen McCullough; pisarki...

Przyśniła mi się gejsza na skale… – wywiad z Anną Klejzerowicz
Ostatnio rozmawiałyśmy równo rok temu. Przez ten czas nie próżnowała. Wydała dwie książki, które ugruntowały jej pozycję na rynku rodzimych kryminałów. Właśnie ukazał się najnowszy z nich – Cień gejszy. O japońskich drzeworytach...

Ekranizacja "Człowieka, który gapił się na kozy"
Ten film powstał w oparciu o książkę. Nie jest jednak jej ekranizacją, choć opowiada podobną historię. O super-wojownikach, szpiegach psychotronicznych i niemeczących kozach. Tyle, że dużo, dużo sprawniej. I choć jest irytująco idiotyczny...

Śladami „Tajemnicy Gaudiego” Estebana Martína i Andreu Carranzy
Ruta del Modernisme. Jeden z najpiękniejszych szlaków turystycznych Barcelony. María aż mruknęła z zadowolenia na myśl o tym, że spędzi cały dzień wśród pereł katalońskiej architektury. Kobieta była historykiem sztuki. Niewielu jednak wiedziało...

Parę słów o realizmie magicznym...
Na fali popularności ekranizacji Miłości w czasach zarazy Gabriela Garcíi Márqueza, czytelnicy na całym świecie zaczęli sięgać po teksty pisarzy, głównie iberoamerykańskich, piszących w duchu wielkiego Kolumbijczyka. Zauroczeni historią...




