„Porwanie Jane E.”
Okładka książki „Porwanie Jane E.”
  • Autor: Jasper Fforde
  • Tytuł: Porwanie Jane E.
  • Tytuł oryginału: The Eyre Affair
  • Język oryginału: angielski
  • Liczba stron: 368
  • Rok wydania: 2005
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 136 x 205 mm
  • ISBN: 83-240-0520-X
  • Wydawca: Znak, Społeczny Instytut Wydawniczy Sp. z o.o.
  • Miejsce wydania: Kraków
  • Logo wydawnictwa: Znak, Społeczny Instytut Wydawniczy Sp. z o.o.
Recenzja
Data publikacji: 8 lipca 2008 A- A A+
Oto popołudniowe wiadomości w poniedziałek 6 maja 1985 roku. (…) Półwysep Krymski ponownie znalazł się w centrum uwagi w związku z rezolucją numer PN17296 Narodów Zjednoczonych nawołującą Anglię i rząd carskiej Rosji do rozpoczęcia rozmów w sprawie niepodległości. W sto trzydziestym pierwszym roku wojny krymskiej grupy nacisku w kraju i za granicą coraz mocniej nalegają na pokojowe zakończenie konfliktu.

1985 rok, Republika Anglii. Alternatywna rzeczywistość z Socjalistyczną Republiką Walii, carską Rosją i trwającą od 1853 roku wojną krymską. Thursday Next, weteranka kampanii krymskiej z 1973 roku, obecnie pracuje jako fikcjonariusz pierwszego stopnia w OS-27, Wydziale Detektywów Literackich w Agencji ds. Operacji Specjalnych (OpSpecach). Jej praca, wbrew pozorom, nie jest wcale porywająca: nielegalna dystrybucja, naruszenia praw autorskich, drobne oszustwa. Z rzadka zdarzy się gorętsze zgłoszenie, że ktoś, gdzieś odkrył zaginionego Cardenia. Jednak rutyna jej służby zostaje przełamana, kiedy lokalny gang zaczyna prowadzić lukratywne interesy na londyńskim rynku literackim. Acheron Hades, przywódca grupy, zaczyna porywać postaci z arcydzieł literatury, a jedną z jego ofiar jest sama Jane Eyre! Książki, pozbawione kluczowych postaci, zaczynają niszczeć, a świat z dnia na dzień zostaje pozbawiony prawdziwych pereł literackich. Thurs nie może dopuścić do czytelniczego kataklizmu! Pani detektyw rusza tropem Hadesa, jednak zwalczanie groźnego przestępcy nie jest łatwe, kiedy wychowuje się ptaka dodo v. 2.1, nakłania mężczyznę swojego życia do oświadczenia się i próbuje dociec czy Szekspir naprawdę napisał swoje sztuki…

Jasper Fforde, od najmłodszych lat zafascynowany kinem, przez dziewiętnaście lat pracował w przemyśle filmowym jako pomocnik operatora. Współuczestniczył w powstaniu takich filmów jak: „James Bond: Goldeneye”, „Maska Zorro”. Przez długi czas pisał wyłącznie dla rozrywki, ale podobno zawsze marzył, żeby zostać „pełnowymiarowym” pisarzem. „Porwanie Jane E.” to jego pierwsza opublikowana powieść, chociaż jej wydanie poprzedziło dziesięć lat prób i pracy nad tekstem. Powieść kupiło w lipcu 2001 wydawnictwo Hodder & Stoughton. A po tym jak jej wydanie okazało się sukcesem, kupiło prawa do kolejnych powieści autora. Do tej pory ukazało się pięć książek z cyklu o Thursday Next, aczkolwiek Fforde popełnił jeszcze dwie, które częściowo nawiązują do wymyślonego przez niego wcześniej świata. W 2005 roku Społeczny Instytut Wydawniczy Znak wydał nie tylko Porwanie Jane E., ale i drugi tom serii, Skok w dobrą książkę. Choć zapowiedziano kontynuację cyklu i wydanie trzeciej książki, o Ffordzie w Znaku zapomniano i jego miłośnikom pozostało zaczytywać się w oryginalnych wydaniach.

Co jest dla polskiego tłumaczenia szczególne? Po pierwsze, wykonano je rewelacyjnie. W tym miejscu naprawdę należy złożyć wyrazy uznania tłumaczce, Marzenie Chrobak. Język Fforde’a jest szalony, zneologizmowany i naprawdę ciężko przekładać słowa, które zdają się być nieprzetłumaczalne. Po drugie, Znak przygotował kapitalną kampanię promocyjną powieści, a jego graficy przygotowali świetną szatę graficzną serii, zupełnie od zera, gdyż nie ma ona nic wspólnego z oryginalną. Zapis ich prac można odnaleźć na stronie: www.fforde.pl. Naprawdę szkoda, że wydawnictwo nie podjęło się kontynuowania serii. Niemniej jednak, nie ffszystko stracone! Wydania anglojęzyczne są, a o tym jak wiele dają one przyjemności czytającym, w recenzji The Eyre Affair ;)
Komentarze
  • 1
    nutta 9 lipca 2008 | 14:45:30

    :oPomysł porywania bohaterów literackich mnie zaintrygował:)

  • 2
    Annie 10 lipca 2008 | 9:39:35

    A to tylko jeden z wielu... Wskakiwanie do książek (i spacery po dworkach z austenowych powieści), Studnia Zaginionych Wątków (przechowująca pomysły pisarzy, które można kupować i dodawać do nudnych powieści), korepetycje dla Hamleta, który nie chodził na zajecia z filozofii i nie umie dywagować czy być, albo nie być... :D Za niedługo recenzja kolejnego tomu, która mam nadzieję, zachęci wszystkich niedoffiarków :)

  • 3
    zosik 11 lipca 2008 | 12:37:40

    I teraz mam zgryz, bo chciałabym czytać po kolei, a nie mogę, bo mam tylko drugą część bez widoków na pierwszą. Buuu

  • 4
    Annie 11 lipca 2008 | 19:39:06

    Zosiu, spróbuj poszukać w Centrach Taniej Książki. Nie tak dawno widziałam tę powieść w księgarni na Brackiej. A, i oczywiście w księgarni Znaku na Sławkowskiej :)

Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję