„Albański kochanek”
Okładka książki „Albański kochanek”
  • Autor: Susana Fortes
  • Tytuł: Albański kochanek
  • Tytuł oryginału: El amante albanés
  • Język oryginału: hiszpański
  • Przekład: Weronika Ignas-Madej
  • Liczba stron: 152
  • Rok wydania: 2005
  • Oprawa: miękka ze skrzydełkami
  • Wymiary: 130 x 205 mm
  • ISBN: 83-7319-633-1
  • Seria: Salsa
  • Wydawca: Muza S.A., Warszawskie Wydawnictwo Literackie
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Muza S.A., Warszawskie Wydawnictwo Literackie
  • Logo serii: Salsa
Recenzja
Data publikacji: 6 lipca 2010 A- A A+
Susanę Fortes poznałam w ubiegłym roku, podczas spotkania, jakie zorganizował w Krakowie Instytut Cervantesa dla miłośników literatury iberoamerykańskiej. Nie wiedziałam wówczas o niej nic. I tak naprawdę nie chciałam wiedzieć więcej, bo pisarka na spotkaniu nie wypadła dobrze. Sprawiała wrażenie wyniosłej, egoistycznej, zadufanej w sobie damy. Niemal w rok po wspomnianym wieczorze autorskim w moje ręce wpadła najważniejsza powieść Susany Fortes. Ta, za którą uhonorowano ją licznymi nagrodami. Wspomnienie po spotkaniu wyblakło. Zastąpiły je rozmyślania po lekturze. Zasmucającej i niezwykle wzruszającej. Takiej, którą na długo się zapamiętuje.

Albania. Okres dyktatury Envera Hoxhy. Bracia Ismail i Victor Radjik mieszkają wraz z ojcem, komunistycznym dygnitarzem, w Tiranie. Kiedy do willi wprowadza się Helena, żona Victora, Ismail wpada w sidła uczucia, które burzy jego ustalony świat i uzmysławia mu prawdę zawartą w niejasnych dotąd wspomnieniach związanych z życiem i śmiercią matki. Reminiscencje z dzieciństwa, tajemnice przeszłości i zakazana miłość. To właśnie o tym w swojej najgłośniejszej książce opowiada Susana Fortes.

Susana Fortes urodziła się w 1959 roku w Pontevedra, w północno-zachodniej Hiszpanii. Absolwentka geografii i historii na uniwersytecie w Santiago de Compostela i historii Ameryki na uniwersytecie w Barcelonie. W 2001 roku wyjechała do Stanów Zjednoczonych, gdzie uczyła języka hiszpańskiego i wygłaszała odczyty o literaturze. Po powrocie z San Francisco, zamieszkała w Walencji. Zaczęła uczyć w szkole średniej i… zaczęła intensywnie pisać. W 2003 roku wydała szóstą w swoim dorobku literackim i, jak dotąd, najgłośniejszą z jej dotychczasowych powieści, Albańskiego kochanka. Książka była nominowana do nagrody Planeta i stała się w Hiszpanii bestsellerem. Wersja angielska, The Albanian Affairs, dostała trzecią nagrodę 2006 Book of the Year Awards w kategorii tłumaczeń, ufundowaną przez czasopismo „ForeWord” niezależnych wydawnictw. Dziś Susana Fortes nie tylko tworzy prozę. Pisarka systematycznie współpracuje z „El País” oraz pismami filmowymi i literackimi.

Fabuła powieści połączona jest klamrą kompozycyjną. Historię otwiera i zamyka odgłos strzału i śmierć jednego z bohaterów. Postacią, która ginie, jest ojciec tytułowego albańskiego kochanka – wielki Zanum. Komendant, wysoko postawiony funkcjonariusz partyjny w reżimie Envera Hoxhy.

Enver Hoxha, choć fizycznie nieobecny na kartach książki, odciska na życiu jej bohaterów ogromne piętno. To jego reżim decyduje o tym, co dopuszczalne, a co nie. O tym, jak żyć, co robić, jak się zachowywać. Susana Fortes kreśli smutny portret Albanii, wyniszczanej przez niemal pół wieku komunistycznych rządów. Opowiada o ludziach, o których rytmie życie decydowały Sigurimi, albańska służba bezpieczeństwa, i kaprysy Hoxhy.

Ismail znał te rzeki słów, teatr symboli, portretów i alegorii, za pomocą których dyktatura pragnęła stworzyć apoteozę władzy tyleż pustą w treści, co zatrważającą w swej mocy. Zastanawiał się, w którym momencie retoryka słów przeistoczyła się w praktykę terroru, w jakiej nieuchwytnej i straszliwej chwili nastąpiła zmiana, przeobrażenie ideałów, które pordzewiały i zwyrodniały, by na koniec stać się częścią kamiennej machiny reżimu; jak można było doprowadzić do takiego stanu rzeczy, do powstania świata regularnego jak rzut geometryczny, jak jakaś ogromna piramida. Tym właśnie była rewolucja, według artykułów w oficjalnym dzienniku: potężną budowlą opartą na materii i ideologii, mającą doprowadzić do całkowitego zwycięstwa państwa nad jednostką.

Wrażliwy poeta w niewrażliwym świecie. Podczas gdy Ismail nie zgadza się na zastaną rzeczywistość i walczy z okrucieństwem albańskiego totalitaryzmu, jego starszy brat, niegdyś tak przez niego uwielbiany, idzie w ślady ojca. W Albańskim kochanku obserwujemy przemianę Victora. Wyrasta on z krótkich spodenek, które nosił jako mały chłopiec, i staje się kolejnym aparatczykiem na usługach państwa. Mordercą o bezwzględnym spojrzeniu.

Obok portretu Zanuma i Victora, Fortes kreśli obraz albańskiego społeczeństwa, uciskanego przez totalitarne rządy Hoxhy i jego popleczników. Czasami nieco zbyt ckliwie, nieodmiennie sugestywnie, pisarka opowiada o trudach życia codziennego w komunistycznej Albanii. Oddaje atmosferę niepokoju, przerażenia, nieustającego strachu.

Pod ziemią istniało owo miasto, o którym wszyscy opowiadali, całkowicie urządzone, gdzie krążyli ludzie bez twarzy, zawsze do usług, sporządzając i przechowując niekończące się listy nazwisk, przepisane wielokrotnie na kalkach, a potem poprawnie anonimową ręką, która nanosiła nieodwołalne uwagi na marginesie, kreślone czerwonym ołówkiem obok skrótów i złowieszczych kodów nie do rozszyfrowania; mroczne miejsce stanowiące ciemne odbicie zewnętrznego świata albo może to świat u góry był jego marną kopią, bo tam, ukryty w ślepych i wilgotnych wnętrznościach gór, istniał świat totalny, pilnowany okiem przenikającym ciemność, jak istniały inne podziemne tunele we wnętrzu katakumb, ciągnące się w nieskończoność i zniekształcające własną legendę.

Niejako w kontraście do tej surowej, groźnej rzeczywistości, stoi język pisarki. Delikatny, finezyjny, pełen poetyckich metafor. Susana Fortes w bardzo charakterystyczny sposób snuje swoją opowieść.

Wspomnienia Ismaila trzepotały w powietrzu, płynęły w ulotnej jasności tamtych dni, w liliowej mgiełce, wolnej, potarganej, podobnej do tej, która przesącza się przez błonę powiek tuż przed zaśnięciem i pomału traci połysk, aż staje się nieświadomym łaskotaniem wiatru na skórze.

A o czym ta opowieść? O miłości, śmierci, prawdzie i człowieczeństwie. Poruszająca, zaskakująca, tajemnicza.
Komentarze
  • 1
    mary 9 lipca 2010 | 15:43:03

    Seria Salsa jet dla mnie cały czas zagadką, bo z niej znam jedynie Mayoral, Marqueza i Cortazara (tyle pamiętam). Inne nazwiska rzucają mi się w oczy szczególnie w Matrasie, gdzie te książki są bardzo taniusie, ale tak jakoś nic mnie specjalnie nie zaintrygowało. Natomiast Fortes jak najbardziej po tej recenzji. Szczególne ujął mnie ostatni cytat :)

  • 2
    Annie 10 lipca 2010 | 18:23:11

    To ja w najbliższym czasie Ci trochę tę zagadkę porozwiązuję, bo korzystając z promocji, obłowiłam się w te książki wręcz nieprzyzwoicie, a że już w czwartek idę na urlop... ;)) Buziaki!

Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję