„The Big Over Easy”
Okładka książki „The Big Over Easy”
  • Autor: Jasper Fforde
  • Tytuł: The Big Over Easy
  • Język oryginału: angielski
  • Liczba stron: 402
  • Rok wydania: 2006
  • Oprawa: miękka
  • ISBN: 0-340-89710-4
  • Wydawca: Hodder and Stoughton, Publisher
  • Miejsce wydania: Londyn
  • Logo wydawnictwa: Hodder and Stoughton, Publisher
Recenzja
Data publikacji: 6 listopada 2008 A- A A+
Nadejście wiosny zawsze zwiastuje nieszczęście. Przynajmniej dla jajek. Myśl o Wielkanocy, czasie okrutnej rzezi pisanek, momentalnie przyspiesza bicie ich rozdygotanych żółtek. Jednak pal sześć, kiedy ginie się w imię tradycji. Rozbita skorupka lokalnego biznesmena, Humpty’ego Stuyvesanta Van Dumpty’iego III, zostaje znaleziona w ciemnym zaułku miasta. Niepozorna, leży pod wysokim murkiem… Morderstwo czy samobójstwo? Ślady nie wskazują jednoznacznie na charakter przestępstwa, a policja głowi się, jak zacząć badać tę sprawę. Daktyloskopia odpada, pobieranie DNA też… A może termoskopia? W końcu żywe żółtko ma jakąś temperaturę, prawda? Problem choć pokruszony, ogromny, albowiem żaden trup jak dotąd jeszcze nigdy tak nie wyglądał…

The Big Over Easy to pierwsza powieść z nowego cyklu Jaspera Fforde’a – Nursery Crime Division – opowiadającego o przygodach Wydziału ds. Dobranocek. Inspektor Jack Spratt i, znana z wcześniejszych powieści, sierżant Mary Mary, trafiają do alternatywnego wobec rzeczywistości Thursday Next świata, zwiększając tym samym populację stróżów prawa miasta Reading. Zatrudnieni w niedofinansowanym, niedocenianym, a co gorsza, przygotowywanym do likwidacji wydziale, zajmują się zbrodniami popełnianymi przez bohaterów dziecięcych bajek. Albo na bohaterach, zależy od sprawy.

Podobnie jak to miało miejsce w powieściach o Thurs, pozornie absurdalną rzeczywistość zamieszkują postacie, których charaktery i zwyczaje stanowią odbicie tych ludzkich. Wzajemne złośliwości, rywalizacja, walka o władzę… Samo życie, choć osadzone w nieco niecodziennych realiach. Ironicznie krytyczne spojrzenie Fforde’a na ludzką masę pozwoliło mu stworzyć przezabawną paletę bohaterów. I tak, mamy tu Ashleya, kosmitę, który pracuje w policji w ramach Programu Wyrównywania Szans Ufoludków, Złotą Gęś Znoszącą Złote Jajka zatrudnioną przy tajnych badaniach rządowych, Prometeusza i Pandorę – nowych obywateli Imperium Brytyjskiego… Wyobraźnia Fforde’a zdaje się nie mieć żadnych granic. Pojawiające się w powieści odniesienia do bajek, baśni, mitów i legend stają się studnią nowych wątków. Trzeba sobie powiedzieć wprost, wątków szalonych ;)

Pratchettowskie poczucie humoru pisarza sprawia, że od powieści nic nie jest w stanie odciągnąć. Wielowątkowa, bezustannie zapętlająca się akcja i jej zaskakujące zwroty, precyzyjne, Dickensowskie opisy… The Big Over Easy to połączenie tych autorów, których czytelnicy kochają najbardziej: Agaty Christie, Douglasa Adamsa i Monty Pythona. A na dodatek, świadectwo niebywałej erudycji pisarza.

Smaczki kulturowe są tu wszędzie. Tytuł nawiązujący do głośnego filmu z 1987 roku, z Dennisem Quaidem i Ellen Barkin w rolach głównych - The Big Easy (Wielki luz); imiona i nazwiska bohaterów przywołujące na myśl konkretne postaci z klasyki literatury… Morze tropów, których odkrywanie sprawia nie mniejszą przyjemność, niż sama lektura powieści.

Na początku byłam nieco zawiedziona, że pisarz nie zdecydował się kontynuować serii o Thurs. Fforde, po sukcesie książek z literacką pani detektyw w roli głównej, postanowił przepisać na nowo swoją debiutancką powieść i wydał ją ostatecznie w 2005 roku. W rok później powstał drugi tom opowiadający o śledztwach Jacka i Mary, The Fourth Bear. I dziś powiem szczerze, nie żałuję, że tak się stało. Obie książki zapewniają fantastyczną rozrywkę. Styl Fforde’a jest nie do podrobienia, a obie powieści znakomicie wpisują się w konstrukcję tworzonego przez pisarza świata. Świata książek, aluzji literackich i żartów słownych. Świata, który przydaje nowe znaczenia tradycyjnym tekstom, przemieniając je ze skostniałych tworów w plastyczną literacką tkankę. Odczytywane na nowo, nieco z przymrużeniem oka, wywołują tak dawno niewidziany uśmiech na ustach. Przynajmniej mi po lekturze The Big Over Easy ciężko się nie uśmiechać, kiedy przywołuję sobie w myślach wierszyk o pechowym jajku… ;)


Humpty Dumpty sat on a wall,
Humpty Dumpty had a great fall;
All the King\'s horses and all the King\'s men,
Couldn\'t put Humpty together again.
Komentarze
  • 1
    zosik 6 listopada 2008 | 12:39:15

    W końcu udało mi się wypożyczyć "Porwanie Jane E." co cieszy mnie niezmiernie, bo już niedługo zabiorę się za czytanie :)

  • 2
    Annie 6 listopada 2008 | 14:23:18

    O, nareszcie :) To będę z niecierpliwością czekać na Twoje wrażenia z lektury. Lilithin już zaraziłam Ffordem. Mam nadzieję, że i Tobie się spodoba ;)

  • 3
    Lilithin 7 listopada 2008 | 18:13:33

    Zarażona się melduje ;) Cieszę się, że napisałaś tą recenzję, bo zastanawiałam się, czy ten drugi cykl też jest tak ciekawy jak przygody Thursday. Właśnie czytam "Skok w dobrą książkę" :D

    A rozbity Humpty Dumpty i śledztwo w tej sprawie rozbawiło mnie niemal do łez (zwłaszcza jak sobie przypomnę, jak w pracy dzieci recytowały tą rymowankę z masą przeróżnych gestów - cóż to by był za świat bez Humpty'ego ;) )

  • 4
    Annie 7 listopada 2008 | 20:22:31

    Ten uśmiech po oświadczeniu o czytaniu 'Skoku...' mówi sam za siebie :D Serię NCD też Ci polecam, bo choć bohaterowie inni, to humor Fforde'a dalej ten sam i na takim samym, wysokim poziomie. Zresztą, nowa paleta osobowości pozwala mu podroczyć się z nimi na wiele innych sposobów, niż to było w przypadku Thurs, a zatem czeka Cię dodatkowa porcja kapitalnej rozrywki :) Miłej, ffantastycznej lektury! :)

Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję