„Spisek Darwina”
Okładka książki „Spisek Darwina”
  • Autor: John Darnton
  • Tytuł: Spisek Darwina
  • Tytuł oryginału: The Darwin Conspiracy
  • Język oryginału: angielski
  • Przekład: Sławomir Studniarz
  • Liczba stron: 392
  • Rok wydania: 2007
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 125 x 200 mm
  • ISBN: 978-83-247-0265-7
  • Wydawca: Świat Książki, Wydawnictwo
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Świat Książki, Wydawnictwo
Recenzja
Data publikacji: 23 kwietnia 2009 A- A A+
Niedawna lektura Nauki Świata Dysku III. Zegarka Darwina przywiodła mi na myśl książkę, którą czytałam niespełna półtora roku temu i do której chciałabym wrócić, gdyż znakomicie wpisuje się w poruszany przez Terry’ego Pratchetta temat. Spisek Darwina to typowa powieść ery Dana Browna – pomieszanie sensacji z intrygą kryminalną okraszone całym mnóstwem półprawd i nieprawd. To, co ją jednak wyróżnia od reszty tego typu pozycji, to fakt, iż autor oparł ją na całkiem przyzwoitym materiale historycznym. A także to, że jest całkiem przyzwoicie napisana.

Hugh Kellem oraz Elizabeth Dulcimer, młodzi biolodzy, prowadzą badania nad ziębami na wyspie Santiago – jednej z wielu wysp archipelagu odwiedzonego ponad sto lat wcześniej przez Karola Darwina. Naukowcy są zafascynowani postacią wielkiego Anglika, a ich fascynacja wzrasta, kiedy w ich ręce trafiają tajemnicze zapiski córki przyrodnika, Lizzy. Nagle bowiem dysponują kluczem, który może otworzyć skrzynię z odpowiedziami, na najbardziej intrygujące wszystkich miłośników Karola Darwina pytania. Jak wyglądała jego podróż dookoła świata na pokładzie „Beagle’a”? Co skłoniło go do opracowania teorii ewolucji? I dlaczego czekał z jej ogłoszeniem ponad dwadzieścia lat?...

Spisek Darwina ma postać powieści szkatułkowej. Tajemnicę autora teorii ewolucji poznajemy z trzech punktów widzenia: Hugh i Elizabeth, Lizzy Darwin, a także samego uczonego, któremu czytelnicy towarzyszą w jego rejsie na statku „Beagle”. Każdej zmianie narracji towarzyszy zmiana scenografii. John Darnton przenosi czytelnika z egzotycznych wysp do wiktoriańskiej Anglii, z wiktoriańskiej Anglii do współczesnego Londynu. Sugestywnie odmalowuje realia dawnych czasów, a nade wszystko zgrabnie łączy prawdę historyczną z fikcją.

Choć Spisek Darwina nie jest biografią Karola Darwina, pisarz z niezwykłą skrupulatnością prześledził w powieści historię życia wielkiego biologa. Nie zwraca jednak uwagi na potwierdzone źródłami dane historyczne, a na puste karty w jego biografii, które stworzyły mu znakomite pole do popuszczenia wodzy wyobraźni. Karol Darwin bowiem, pomimo jego zamiłowania do prowadzenia różnorakich kronik i dzienników, jest postacią tajemniczą i nieodgadnioną. Darnton decyduje się w swojej powieści na opisanie go jako człowieka świadomego własnej wielkości, ale zarazem pełnego wewnętrznych sprzeczności, którego z jednej strony nęci, a z drugiej męczy niemal permanentne bycie w opozycji do świata i innych ludzi. Pisarz ukazuje nie tylko znaczenie teorii ewolucji dla wiktoriańskiego świata, ale nade wszystko jej wpływ na życie samego jej twórcy – jego niezrozumienie przez mu ówczesnych, jego przymusową alienację, a nade wszystko właśnie to wewnętrzne rozdarcie, pomiędzy chęcią niesienia prawdy, a niechęcią odwracania się przeciwko Bogu. Mało bowiem kto wie, że Karol Darwin po zarzuceniu studiowania nieinteresującej go medycyny, zamierzał zostać duchownym.

John Darnton, opierając się na powszechnie znanych faktach, tworzy więc niezwykle wiarygodną opowieść o kulisach powstawania jednej z największych teorii. Rywalizacja, żądza sławy, być może morderstwo… Sprawnie prowadzona intryga kryminalna oraz zaskakujące zwroty akcji, w połączeniu z niezwykłością tematu, na długo przykuwają do fotela, rozniecając w czytelniku ogień zniecierpliwienia i chęć prędkiego poznania zakończenia książki. Tę pisarską sprawność autor zawdzięcza wieloletniemu doświadczeniu dziennikarskiemu. John Darnton pracował jako redaktor i korespondent zagraniczny „The New York Times”. W 1976 roku wyjechał do Nigerii, lecz w pogoni za newsem docierał w każdy newralgiczny punkt Afryki: do Rodezji, Etiopii, Somalii, Zairu czy Ugandy. Jego rzetelność i odwaga zostały docenione – za afrykańskie reportaże został uhonorowany prestiżową nagrodą George’a Polka. W 1979 roku został oddelegowany do Warszawy, do biura „Times’a” na Europę Wschodnią. Jego artykuły o „Solidarności” przyniosły mu kolejną nagrodę, jeszcze bardziej prestiżową, Pulitzera. Choć od 2005 roku John Darnton jest na emeryturze, nadal pisze, jednak zamiast artykułów i reportaży – powieści. Zadebiutował w 1996 roku, wydanym również w Polsce, Neandertalczykiem. Spisek Darwina to jego czwarta powieść, wydana w 2005 roku. Rok temu ukazała się piąta książka jego autorstwa, Black & White and Dead All Over, kryminał opowiadający o ciemnej stronie dziennikarstwa. Zważywszy na moje zamiłowanie do kryminałów i zainteresowanie wspomnianą w powieści materią, mam ogromną ochotę ją przeczytać ;)
Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję