Okładka książki: Kamieniołom Cézanne’a
  • Autor: Corrado Pope Barbara
  • Tytuł: Kamieniołom Cézanne’a
  • Tytuł oryginału: Cézanne’s Quarry
  • Język oryginału: angielski
  • Liczba stron: 320
  • Rok wydania: 2008
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 140 x 200 mm
  • ISBN: 978-83-7469-817-7
  • Wydawca: Prószyński i S-ka, Wydawnictwo
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Prószyński i S-ka, Wydawnictwo
A- A A+

Kiedy przyglądamy się obrazom, podziwiamy ich bajecznie soczyste barwy, misterne cieniowania czy nowatorskie techniki malowania. Zachwycamy się grą świateł, precyzyjnym uchwyceniem detalu i niezwykłym odwzorowaniem postaci. Podświadomie zakładając, że przedstawiane sceny są wytworem artystycznej wyobraźni, kontemplujemy dzieła sztuki szukając w nich ukrytych znaczeń. A co, jeśli wcale ich tam nie ma, a obraz jest li i jedynie zapisem minionych zdarzeń? Koło martwej natury pewnie przejdziemy obojętnie. Ale jak zachowamy się widząc świadectwo przestępstwa?

Sierpień 1885 roku, Aix-en-Provence. Niewielkim prowansalskim miasteczkiem wstrząsa zbrodnia. W pobliskim kamieniołomie zostaje odnalezione ciało pięknej Paryżanki. Jej biało-zielona suknia wyraźnie odznacza się na czerwonej, spieczonej słońcem ziemi. Zamordowaną okazuje się być Solange Vernet – paryska modystka, a zarazem kochanka angielskiego geologa, Charles’a Westerbury'ego i muza Paula Cézanne’a. Wstępne oględziny zwłok sugerują zbrodnię w afekcie i wydaje się, że młody, niedoświadczony sędzia śledczy szybko rozwikła tę sprawę. Jednak Bernard Martin nie wie, który z mężczyzn zabił przepiękną Solange. Znaleziony nieopodal jej ciała strzęp płótna malarskiego jednoznacznie wskazuje na malarza. Ale czy Cézanne mógłby zabić kobietę swojego życia?

Kamieniołom Cézanne’a to debiut powieściowy Barbary Corrado Pope. Doktor historii, fundatorka Women’s and Gender Studies na University of Oregon, znawczyni społecznej historii Europy, zakochana w sztuce, krajobrazach i mieszkańcach Prowansji napisała powieść, która łączy wszystkie jej zainteresowania. Kamieniołom Cézanne’a to z jednej strony świetnie skonstruowany kryminał o zaskakującym rozstrzygnięciu. Główny bohater Corrado Pope, Bernard Martin, to młody sędzia z nikłym doświadczeniem. Oddalony setki kilometrów od domu, bez rodziny i koneksji, stara się zyskać aprobatę przełożonych i należny mu autorytet u podwładnych. Jednak bardzo trudno jest mu komenderować doświadczonym funkcjonariuszem policji, Inspektorem Albertem Franckiem, który na każdym kroku wypomina mu jego brak doświadczenia. Martin wie, że rozwikłanie sprawy śmierci Solange Vernet może stanowić dla niego przepustkę do dalszej kariery. Tylko, jak złapać mordercę, kiedy nie ma żadnego śladu, którym można by podążyć?

Tropiąc mordercę modystki, poruszamy się po misternie odmalowanych prowansalskich miasteczkach, pełnych miodowej barwy domów ukrytych za rozłożystymi koronami pinii. Lśniące kredowe wzgórza, gaje drzew oliwnych o srebrzystych liściach, świetliste, błękitne niebo przydają powieści niezwykły klimat. Pisarka doskonale uchwyciła nie tylko atmosferę ówczesnej francuskiej prowincji, ale i stworzyła sugestywny portret dwóch wybitnych osobowości artystycznych – Paula Cézanne’a i Emila Zoli. W znakomity sposób przedstawiła też dwa zasadnicze spory rozgrzewające środowisko artystów i naukowców – ewolucjonizmu z kreacjonizmem i malarstwa tradycyjnego z impresjonizmem. Zresztą pisarka porusza w powieści też inne kontrowersyjne kwestie – zmieniającą się rolę Kościoła katolickiego i budzący się do życia ruch emancypacyjny. Targające epoką sprzeczności pobrzmiewają w dialogach bohaterów. Postacie również stanowią odzwierciedlenie nasilających się wówczas tendencji. Na pierwszy plan wysuwają się zwłaszcza dwie sylwetki żeńskie. Solange Vernet i Fanny Falchetti to kobiety wyprzedzające swoją epokę - światłe, niezależne, wymykające się konwenansom, lecz przy tym wrażliwe i ciepłe. Podobnie jak Martin, wzbudzają wiele sympatii.

Kamieniołom Cézanne’a to powieść wielowątkowa, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Mnie debiut Corrado Pope całkowicie zauroczył. To świetnie napisana, wciągająca powieść kryminalna osadzona w pasjonujących latach 80. XIX wieku. Mam nadzieję, że pierwsza z wielu opowiadających o śledztwach Bernarda Martina.

Komentarze
  • 1
    Lilithin 2008-9-8 23:38:45

    Za kryminałami jakoś nie szaleję, ale to już kolejny, który bym chciała przeczytać ze względu na czas akcji i powiązanie ze sztuką. Szkoda, że nie został wydany nakładem ŚK, bo miałabym go już jutro, jako że muszę kupić coś z najnowszego katalogu ;)

  • 2
    nutta 2008-9-9 17:02:28

    Zachęcasz i kusisz;) Jestem naprawdę ciekawa obrazu Prowansji w tym kryminale.

  • 3
    szamanka30 2008-9-9 18:59:45

    Aniu! nie bedę czytac dokładnie recenzji! ;)W zeszłym tygodniu kupiłam'Kamieniołom Cezanne`a" i będzie musiał poczekac na swoja kolejkę. Doszłam tylko,ze ksiażka Ci się podobała. Mam nadzieje,ze mnie też zauroczy. :)

  • 4
    Annie 2008-9-13 19:59:43

    Ja również mam taką nadzieję :) Będę z ogromną ciekawością wyglądać na Wasze recenzje :)

  • 5
    peek-a-boo 2008-9-15 18:50:37

    przeglądałam nawet ostanio w empiku, al esie nie zdecydowałam. zawsze jestem podjerzliwa w sotsunku do ksiażek, wktórych wykorzystuje sie wielkie nazwiska, wystarczy pomyslec o jakości literackiej takiego Kodu Da Vinci. Ale ponieważ każda reguła ma wyjatki, zerkne jescze raz uważniej na tę książkę.

  • 6
    Annie 2008-9-16 22:02:18

    Polecam :) Tu Cezanne nie jest efemerycznym, pięcioplanowym bohaterem, a faktycznym uczestnikiem opowiadanych zdarzeń. I już choćby za to punkty należą się Corrado Pope :)

  • Login
Przepisz kod z obrazka

Porwanie Jane E.

Porwanie Jane E.Oto popołudniowe wiadomości w poniedziałek 6 maja 1985 roku...

Moja córka nosi imię po bohaterce mojej książki! - wywiad z Selmą Lønning Aarø

Moja córka nosi imię po bohaterce mojej książki! - wywiad z Selmą Lønning Aarø Na potrzeby recenzji nazwałam ją szwedzką Johanną Nilsson. Niepotrzebnie. Jej nazwisko samo w sobie jest wyznacznikiem znakomitej prozy. Lewą ręką przez prawe ramię to niezwykle dojrzała, poruszająca powieść psychologiczna...

Ekranizacja "Invictusa" Johna Carlina

Ekranizacja O książce napisałam dość obszernie, dlatego też pokuszę się jedynie o napisanie paru słów o filmie, który powstał w oparciu o reportaż Johna Carlina. Invictus znaczy niezwyciężony, i podczas gdy można tak powiedzieć i o Nelsonie Mandeli...

Śladami Marleny de Blasi. San Casciano dei Bagni i Orvieto

Śladami Marleny de Blasi. San Casciano dei Bagni i Orvieto – „Ce l’abbiamo fatta, Chou-Chou. Zrobiliśmy to – mówi, nazywając mnie wymyślonym przez siebie imieniem. Ręce zaciska na kierownicy starego bmw, łokcie ma lekko uniesione, zupełnie jakby to były skrzydełka...

Na plebanii w Haworth

Spotkanie z prozą sióstr Brontë prowadzi niechybnie każdego do Haworth, skromnego probostwa w hrabstwie Yorkshire. Anna Przedpełska-Trzeciakowska, w swojej biografii poświęconej utalentowanym pisarkom...

statystyka

copyright 2008-2010 dziennik-literacki.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone