Okładka książki: Pensjonat „Ewa”
  • Autor: Camilleri Andrea
  • Tytuł: Pensjonat „Ewa”
  • Tytuł oryginału: La pensione Eva
  • Język oryginału: włoski
  • Przekład: Krzysztof Żaboklicki
  • Liczba stron: 164
  • Rok wydania: 2010
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 120 x 170 mm
  • ISBN: 978-83-7392-332-4
  • Wydawca: Noir Sur Blanc, Oficyna Literacka
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Noir Sur Blanc, Oficyna Literacka
A- A A+

Sycylia, lata 40. XX wieku. Nad niewielkim miasteczkiem o nazwie Vigàta wciąż przelatują alianckie bombowce. Część jego mieszkańców zaszywa się w schronach. Jednak inna ich część poszukuje schronienia u Pani Flory. Pani Flora jest kierowniczką Pensjonatu „Ewa”. Zarządza niewielką trzypiętrową willą, położoną prawie na samym początku mola wschodniego, zawsze lśniącą świeżym tynkiem, ze stale zamkniętymi zielonymi okiennicami, pomalowanymi farbą błyszczącą, jakby dopiero co wyschła. Willa miała wygląd miły, pełen wdzięku. Na pierwszym piętrze, na jedynym balkonie stały doniczki z kwiatami. To właśnie tu, zwłaszcza w soboty, ściągają mężczyźni z Vigàty. To dlatego, że Pensjonat „Ewa” to burdel z sześcioma dziewczynami. Co dwa tygodnie następuje zmiana turnusu i w miejsce poprzednich prostytutek przybywają następne, ku uciesze żołnierzy i miejscowej gawiedzi. Mężczyźni tłumnie odwiedzają pensjonat. Nastoletni Nenè Cangialosi też odwiedza to miejsce. Tylko, że on jedynie słucha zwierzeń prostytutek, mając nadzieję, że dzięki ich opowieściom zrozumie coś więcej…

Andrea Camilleri (ur. w 1925 roku w Porto Empedocle na Sycylii) – reżyser teatralny, poeta, powieściopisarz, autor licznych opowiadań. Twórca postaci komisarza Salvo Montalbano. To właśnie cykl powieści kryminalnych rozgrywających się w fikcyjnym sycylijskim miasteczku przyniósł mu największą sławę. Teraz Camilleri znowu zabiera czytelników do Vigàty, choć tym razem nie spotkamy tu komisarza-smakosza. Pensjonat „Ewa” (2006) nie jest kolejnym kryminałem, a raczej, jak wspomina sam prozaik, pisarskim urlopem, który wziął on sobie w przededniu osiemdziesiątych urodzin. To opowieść snuta na kanwie autentycznych wydarzeń, lecz nie autobiograficzna, choć jej bohatera nazwałem zdrobnieniem, którym nazywali mnie członkowie rodziny i przyjaciele. Autentyczne jest natomiast tło. Istniał też w rzeczywistości Pensjonat „Ewa”, lecz całkowicie fikcyjne są dane dotyczące jego klientów i wydarzeń, które rzekomo miały tam miejsce.

Kiedy poznajemy Nenègo ma on już prawie dwanaście lat. Chłopiec usilnie próbuje się dowiedzieć, co dzieje się za ścianami tajemniczego pensjonatu. Wie już, że pensjonat to coś więcej od zajazdu, a coś mniej od hotelu, i że mieszkają tam dobre wróżki. Nenè żyje w świecie baśni – to, co najbardziej go intryguje, to skarby ukryte na strychu jego domu. To właśnie tam bawi się on ze swoją starszą o dwa lata kuzynką Angelą, przebierając się w postaci z ukochanych książek. Bo Nenè, tak jak Angelę, uwielbia czytanie. Pośród stron książek gubi się jak pośród drzew w lesie. Kolejne wersy wyginają się, falują, oszałamiają, przyjemnie i boleśnie zarazem. Kiedy kończy czytać, chłopiec z trudem rozpoznaje otaczającą go przestrzeń.

Nenè trafia do pensjonatu przypadkiem. Nie ma jeszcze ukończonych osiemnastu lat, lecz na skutek zbiegu okoliczności, po raz pierwszy przekracza jego próg na kilka miesięcy przed swoimi siedemnastymi urodzinami. Nie ma już w nim naiwności dziecka. Doskonale wie, w jakim celu mężczyźni odwiedzają zamieszkujące pensjonat kobiety. Jednak Nenèmu przyświeca zupełnie inny cel. On chce poznać kobiety, żeby poznać życie.

Dowiedzieć się czegoś o świecie, zrozumieć coś z życia. Miał tam sposobność poznawać co dwa tygodnie sześć nowych dziewczyn, rozmawiać z nimi i słuchać ich rozmów. Przekonał się „z satysfakcją botanika, że nie znalazłby nigdzie indziej w jednym miejscu okazów rzadszych niż te młode kwiaty” (ale te słowa Prousta miał przeczytać dopiero wiele lat później).

Pewnego dnia te młode kwiaty przestają przybywać. Turnusy zostają wstrzymane, a w pensjonacie pozostaje sześć kobiet. 10 marca 1943 roku okazuje się czarnym dniem dla mieszkańców Vigàty. I tak naprawdę dopiero wtedy czytelnicy zaczynają się orientować, że rzeczywiście na Sycylii trwa wojna. Do tej pory marginalizowana, traktowana z przymrużeniem oka, obejmuje we władanie sycylijską codzienność. Faszystowskie soboty, bomby rozrywające na kawałki młode uczennice, naloty… Nagle to, co było incydentem, nabiera na sile. Nenè wygląda przez okna pensjonatu i nie poznaje Vigàty. Z miasta rozpusty zmieniła się ona w miasto ognia. Jest mu zupełnie obca.

Szpital był przepełniony chorymi i rannymi, leżeli nawet na klatkach schodowych. Śmierdziało lekarstwami, ropą, zgnilizną, moczem i gównem. Ludzie płakali, modlili się, klęli, wzywali kogoś – matkę, ojca, syna, córkę, męża, żonę. Nenè i Ciccio przeszli obok jednego, co wydawał jęki zarzynanego baranka, a stojący nad nim lekarz z obłędem w oczach wrzeszczał jak wariat:
– Nie mamy morfiny! Zrozum to wreszcie! Tylko jedno mogę dla Ciebie zrobić – zastrzelić cię.


Camilleri w fascynujący sposób konfrontuje świat pensjonatu ze światem wojny, sprawiając, że u schyłku historii zaczynają się one przenikać i łączyć. Niepozorna opowiastka, na pozór żartobliwa, przemienia się w dramatyczną opowieść o życiu Sycylijczyków w trudnych czasach wojny. Nenè dorasta, zmienia się, a wraz z nim zmienia się Vigàta, również dzięki przyjezdnym dziewczynom. Okazuje się bowiem, że pensjonat „Ewa” rzeczywiście zamieszkują wróżki.

Angela Panicucci, w zawodzie Viví,
Romilda Casagrande, w zawodzie Siria,
Francesca Rossi, w zawodzie Carmen,
Giovanna Spalletti, w zawodzie Aida,
Michela Fanelli, w zawodzie Lulla,
Imelda Vattoz, w zawodzie Liuba.


A na ich czele, pani Flora. Sycylijska bogini kwiatów.


Inne recenzje książek Camilleri Andrea:

Szary kostium
Zwróć też uwagę na...
Szary kostium - okładka
Przeczytaj więcej...
Wenecki anonim - okładka
Przeczytaj więcej...
Klątwa mozaiki - okładka
Przeczytaj więcej...
Komentarze
  • Login
Przepisz kod z obrazka

Chicago

ChicagoChicago Ala al-Aswaniego to powieść otwierająca najnowszą serię wydawniczą Smaku Słowa. Po znakomitej serii „Z przyprawami” wydawnictwo przygotowało dla czytelników kolejny cykl...

Jestem szczęściarzem! - wywiad z Jerónimem Tristantem

Jestem szczęściarzem! - wywiad z Jerónimem Tristantem Wydana w końcu ubiegłego roku Tajemnica domu Arandów to powieść otwierająca cykl kryminałów poświęconych śledztwom najmłodszego inspektora w dziejach madryckiej policji, Víctora Mendéza Rosa. Jej autorem jest Jerónimo Tristante...

„Kod Leonarda da Vinci”. Reaktywacja

„Kod Leonarda da Vinci”. ReaktywacjaPo obejrzeniu Kodu Leonarda da Vinci w reżyserii Rona Howarda powiedziałam sobie: nigdy więcej. Fatalna ekranizacja tej dobrej skądinąd książki skutecznie zniechęciła mnie do dalszego poznawania innych adaptacji...

Śladami Henri Toulouse-Lautreca. Kronika zapomnianego dzieciństwa

Śladami Henri Toulouse-Lautreca. Kronika zapomnianego dzieciństwa Różowe dzieciątko w różowym mieście. Henri albo Henry (tę formę wolała jego matka) de Toulouse-Lautrec urodził się przed świtem, w mroczny listopadowy poranek 1864 roku...

Prof. Bartoszewski w księgarni Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak zaprasza na spotkanie z profesorem Władysławem Bartoszewskim do księgarni wydawnictwa przy ul. Sławkowskiej 1 w Krakowie. Odbędzie się ono we czwartek 25 lutego w godz. 16.00-17.00. Prof...

statystyka

copyright 2008-2010 dziennik-literacki.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone