„Ciemny kraj”
Okładka książki „Ciemny kraj”
  • Autor: John Maxwell Coetzee
  • Tytuł: Ciemny kraj
  • Tytuł oryginału: Dusklands
  • Język oryginału: angielski
  • Przekład: Magdalena Konikowska
  • Liczba stron: 164
  • Rok wydania: 2009
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 124 x 195 mm
  • ISBN: 978-83-240-1231-2
  • Wydawca: Znak, Społeczny Instytut Wydawniczy Sp. z o.o.
  • Miejsce wydania: Kraków
  • Logo wydawnictwa: Znak, Społeczny Instytut Wydawniczy Sp. z o.o.
Recenzja
Data publikacji: 5 września 2010 A- A A+
Ciemny kraj to literacki debiut Johna Maxwella Coetzee’ego z 1974 roku. Składają się na niego dwie mikropowieści. Ta pierwsza, zatytułowana Projekt Wietnam, opowiada o rządowym analityku, który pisze raport o wojnie w Wietnamie. Ta druga, Relacja Jacobusa Coetzee’ego, to opowieść o wprawie burskiego kolonizatora. Mają różnych bohaterów, a ich akcja rozgrywa się w odmiennym czasie. Obie jednak opowiadają o podbojach i szaleństwie, które agresorów przemieniają w ofiary agresji.

Lata 70. XX wieku. Eugene Dawn, analityk Departamentu Obrony, przygotowuje na zlecenie rządu raport na temat toczącej się właśnie wojny w Wietnamie. Celem raportu jest ocena skuteczności amerykańskich sił oraz ewentualna modyfikacja planu ich działania, tak, aby żołnierze walczyli bardziej efektywnie. Mężczyzna zza biurka poznaje wojenną rzeczywistość: ogląda makabryczne fotografie z frontu, czyta przejmujące dokumenty. Mimo woli zaczyna dotykać ciemnych stron człowieczeństwa. W spokojnym i, wydawałoby się, nudnym aparatczyku, zaczynają budzić się obsesje i lęki. Dawn popada w stan, w jaki ponad sto lat wcześniej popadł burski kolonizator, Jacobus Coetzee. Ten sam, który w połowie XVI II wyruszył na czele grupy hotentockich niewolników z wyprawą badawczą w głąb pustynnego interioru. Z każdym kolejnym kilometrem oddalał się coraz bardziej od uporządkowanego protestanckiego świata. Równocześnie, z każdym kolejnym kilometrem przybliżał się do nowych terenów łowieckich. Aby przetrwać w obcej krainie plemion i dzikiego, milczącego krajobrazu, musiał zrezygnować z własnej tożsamości. Kim był Jacobus Coetzee? Kim jest Eugene Dawn? I kim tak naprawdę jest człowiek?

Pesymizm większy niż u Schopenhauera, a krytyka człowieka ostrzejsza niż u Nietzschego. Hobbes po krótkiej lekturze pewnie stwierdziłby, że człowiek jest jednak ze swojej natury całkiem dobry. Południowoafrykańskiego Noblistę uznaje się za moralistę. John Maxwell Coetzee w Ciemnym kraju zdaje się mówić za niemieckim filozofem: Nie jestem człowiekiem, jestem dynamitem. Jego debiut literacki to bez cienia wątpliwości traktat na temat kondycji współczesnego człowieka. Wnioski, do jakich dochodzi Coetzee, są przerażające.

Pogarda wobec obcych, niczym nie poparte przeświadczenie o wyższości cywilizacji białego człowieka, immanentna skłonność do przemocy, agresja i okrucieństwo. Cechy dwóch bohaterów ekstrapolowane na resztę ludzkości. Ciemny kraj Coetzee’ego nie jest wyrazem głębokiego zwątpienia w człowieka. To raczej rozprawa widzącego świat w dwóch odcieniach pacyfisty na temat skali zepsucia cywilizacji zachodu. Cywilizacji, dla której nie ma już żadnego ratunku.

Bo u Coetzee’ego bardziej ludzcy od białych są „barbarzyńcy”. Biały człowiek jest ze swej natury destrukcyjny i demoralizujący. I Dawn, i Jacobus Coetzee to ludzie aspołeczni, na dodatek o słabym kręgosłupie moralnym i słabi psychicznie. Nie są papierkiem lakmusowym żadnej z epok. To odmieńcy. Tymczasem Coetzee czyni ich bohaterami swojego wywodu i na podstawie tych dwóch zdehumanizowanych, rachitycznych jednostek, śmiało demaskuje przedstawicieli zachodniej cywilizacji.

Podczas gdy Hańba to wnikliwa, budząca niepokój proza psychologiczna, Ciemny kraj przypomina protest rozkrzyczanego wymoczka. Zamiast pobudzać do refleksji, irytuje. Głównie przekonaniem o własnej nieomylności autora i męczącą fabułą. O braku klarowności wywodu i charakterystycznej przecież dla późniejszego Coetzee’ego przenikliwości nie wspominając.
Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Dziennik Literacki używa plików COOKIE. Korzystając z Dziennika Literackiego wyrażasz zgodę na ich wykorzystywanie.
Kliknij, aby dowiedzieć się więcej o plikach COOKIE.
Akceptuję