Okładka książki: Kot, który poruszył górę
  • Autor: Braun Lilian Jackson
  • Tytuł: Kot, który poruszył górę
  • Tytuł oryginału: The Cat Who Moved A Mountain
  • Język oryginału: angielski
  • Liczba stron: 208
  • Rok wydania: 2008
  • Oprawa: miękka
  • ISBN: 978-83-61226-53-6
  • Seria: Dobry Kryminał
  • Wydawca: Elipsa Sp. z o.o.
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Elipsa Sp. z o.o.
A- A A+

Ach, ależ ten czas szybko płynie! Już minęło pięć lat odkąd Jim Qwilleran zamieszkał w Moose County. Postawny wąsacz, powszechnie lubiany i szanowany, niemal wrósł w krajobraz hrabstwa, stając się nieodłącznym elementem pejzażu Pickax City. Choć może słowo element na określenie najbogatszego kawalera północno-wschodnich Stanów Zjednoczonych jest raczej nie na miejscu. Po wymaganych przez testament Fanny Klingenschoen pięciu latach pomieszkiwania w Moose County, Qwill oficjalnie odziedziczył jej gigantyczną fortunę. Znudziwszy się rozleniwiającym płaskowyżem okręgu, dziennikarz postanawia skorzystać z odzyskanej wolności i wybrać się w dalekie góry, aby przemyśleć wiele spraw, a zwłaszcza swoje dalsze plany na przyszłość. Za namową znajomych wybiera góry Potatoes i postanawia zarezerwować domek letniskowy. Jednak nie jest to łatwe, nigdzie nie chcą kotów!

- Możesz pożyczyć naszą przyczepę na parę tygodni, jeżeli chcesz.
- Jakoś nie potrafię wyobrazić sobie Qwilla w przyczepie – wtrącił się Arch Riker. – Chyba, że miałaby dwudziestoczterogodzinny room service.


Szczęśliwym trafem właścicielka biura nieruchomości w Spudsboro znajduje dla Qwilla nowe lokum, a ten decyduje się je wziąć zupełnie w ciemno. Domek letniskowy okazuje się być gigantycznym pensjonatem, w którym niecały rok wcześniej popełniono morderstwo! Qwilleran, wychowanek miasta, rzucony zostaje na sam szczyt góry Big Potatoe i zmuszony do bardzo intensywnego kontaktu z dziką naturą. Niestety, nie zawsze wychodzi z niego zwycięsko. Na dodatek, mieszkańcy Spudsboro zamiast przyjmować go z sympatią, uważają go za sumiastego dziwaka, który przyjechał do nich w niecnych celach, zaś matrona kolumny plotkarskiej miejscowej gazety stawia sobie za honor przeprowadzić z nim wywiad. Qwill zaprzyjaźnia się z góralami i dowiaduje od nich o toczonej od dziesięcioleci wojnie pomiędzy nimi a mieszkańcami doliny. Ci ostatni, chcą wykarczować lasy i zabudować stoki górskie, aby przyciągnąć wielkomiejskich inwestorów. Ekolodzy szaleją, a Qwilleran obserwując zaistniałą sytuację dochodzi do wniosku, że industrializacja wcale taka dobra nie jest. Przypadkiem dowiaduje się też, że zamordowany w jego pensjonacie mężczyzna był zwolennikiem wprowadzanych zmian, zaś o jego zabicie oskarżony został jeden z górali. Miejscowe elity są przekonane o winie młodego człowieka, jednak Qwill zauważa wiele nieprawidłowości i w przeprowadzonym procesie, i w składanych przez świadków zeznaniach. Koko również nie jest przekonany, że skazany góral jest sprawcą zabójstwa. Kot, niepokojąco często ociera się o obraz wiszący w hallu pensjonatu, który namalował teoretyczny morderca, jakby dawał znaki Qwilleranowi, że należy zbadać tę sprawę.

Duże czarne oczy Koko wpatrywały się w niego z napięciem. Próbuje mi coś przekazać – pomyślał [Qwill – przyp. A.] - muszę się zrelaksować i skupić myśli. Wtedy błyskawicznym skokiem Koko dopadł pełznącego po ścianie pająka i zjadł go ze smakiem.
- Ohyda – skomentował Qwilleran.


Muszę przyznać, że po ostatnich trzech znakomitych powieściach, Kot, który porszył górę zawodzi. Niby wszystko jest jak być powinno – intryga, morderstwo, podejrzani… A jednak brakuje pewnej pikanterii w tej historii; tego smaczka, który sprawiałby, że nie można by się było oderwać od książki. W świetle poprzednich przygód Qwilla, ta historia jest całkiem przeciętna. Żaden z nowych bohaterów nie wzbudza takiej sympatii jak mieszkańcy Moose County. Ot, kolejne osoby spotkane na drodze przez słynnego dziennikarza. Relatywnie mało jest również komicznych sytuacji. Koty, dziwnie ospałe, nie umilają lektury swoimi psotami. Jedyny istotny element tej historii, to wyznanie miłosne Qwilla do Polly. Wreszcie, po trzynastu tomach, pada z jego ust magiczne słowo: kocham. Zatem, jest urokliwie, ale mało kryminalnie. Oby to była tylko chwilowa niedyspozycja pisarki… ;)


Inne recenzje książek Braun Lilian Jackson:

Kot, którego nurtował strumień
Kot, którego tam nie było
Kot, który bawił się w listonosza
Kot, który czytał wspak
Kot, który jadał wełnę
Kot, który lubił Brahmsa
Kot, który lubił sery
Kot, który miał 60 wąsów
Kot, który mieszkał wysoko
Kot, który mówił po indyczemu
Kot, który myszkował w szafach
Kot, który nie polubił czerwieni
Kot, który obrabował skarbonkę
Kot, który patrzył w gwiazdy
Kot, który pchnął śledztwo na właściwe tory
Kot, który przedrzeźniał ptaki
Kot, który przyszedł na śniadanie
Kot, który rozmawiał z duchami
Kot, który się publiczności nie kłaniał
Kot, który się włączał i wyłączał
Kot, który spuścił bombę
Kot, który tropił złodzieja
Kot, który wąchał klej
Kot, który wyczuł pismo nosem
Kot, który wykradał banany
Kot, który znał kardynała
Kot, który znał Szekspira
Kot, który zszedł pod podłogę
Komentarze
  • 1
    Magrat 2008-7-20 21:58:12

    Jak sobie obiecałam, że przeczytam dalsze losy Qwilla, tak kupiłam...tom 12 :D na Mazurach. Muszę powiedzieć, że przez poprzednie 10 tomów chyba sporo się działo. Qwill ze zwykłego dziennikarza najbogatszym człowiekiem w Moose County? Nowa kotka- chociaż o niej słyszałam.Właśnie usiłuję pokompletować tomy na allegro, chociaż kusi aby zaczekać czy może nie ukaże się komplet na allu, ale jak nie, to byłaby strata :(

  • 2
    Annie 2008-7-20 22:07:09

    O widzisz :D To faktycznie sporo Ci umknęło ;) Coraz częściej te książki pojawiają się na Allegro, a także zaczynają się pojawiać w Centrach Taniej Książki. Myślę, że za jakiś czas nastąpi ich wysyp na rynku, bo przynajmniej w mojej okolicy, nie mają jakiegoś szalonego wzięcia, a coś w końcu wydawca musi z nimi zrobić ;)

  • Login
Przepisz kod z obrazka

Ktokolwiek widział

Ktokolwiek widziałKtokolwiek widział, ktokolwiek wie… Zagnięcie bliskiej osoby to bodaj najbardziej bolesny moment w życiu każdej rodziny. Płacz, rozpacz i niegasnąca nadzieja na odnalezienie zastępują troski codzienności i powszednie emocje. Jednak co robić...

Laleczka voodoo zwana Prusky (wywiad)

Laleczka voodoo zwana Prusky (wywiad) Już 24 kwietnia swoją premierę będzie mieć Ballada o chaosiku – druga książka Wawrzyńca Prusky’ego, laureata plebiscytu portalu Onet.pl w konkursie na Blog Roku 2005. Z tej okazji, trochę bardziej na poważnie, o nowej książce...

Ekranizacja "Drogi" Cormaca McCarthy`ego

Ekranizacja Ostatnio zrobiło się trochę filmowo na Dzienniku Literackim i dzisiejszy wpis też wpisze się w ten kinematograficzny trend. Znalazłam bowiem kilka kadrów z ekranizacji Drogi Cormaca McCarthy’ego...

Śladami Henri Toulouse-Lautreca. Kronika zapomnianego dzieciństwa

Śladami Henri Toulouse-Lautreca. Kronika zapomnianego dzieciństwa Różowe dzieciątko w różowym mieście. Henri albo Henry (tę formę wolała jego matka) de Toulouse-Lautrec urodził się przed świtem, w mroczny listopadowy poranek 1864 roku...

"Muzykologia, czyli the best of spraw damsko-męskich" Łukasz Śmigiel (zapowiedź)

Już 29 maja ukaże się komedia obyczajowa autorstwa Łukasza Śmigla, Muzykologia, czyli the best of spraw damsko-męskich , która zostanie wydana nakładem wydawnictwa Grasshopper. Powieść o tym...

statystyka

copyright 2008-2010 dziennik-literacki.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone