Okładka książki: Pan Deszczu
  • Autor: Bradby Tom
  • Tytuł: Pan Deszczu
  • Język oryginału: angielski
  • Liczba stron: 432
  • Rok wydania: 2008
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 135 x 205 mm
  • ISBN: 978-83-245-8603-5
  • Wydawca: Dolnośląskie, Wydawnictwo
  • Miejsce wydania: Wrocław
  • Logo wydawnictwa: Dolnośląskie, Wydawnictwo
A- A A+

Szanghaj, 1926 rok. Legenda głosi, że sprawami „drugiego świata” w Chinach zarządzają biura lub ministerstwa. Najważniejszym z nich jest ministerstwo burzy i grzmotu, na którego czele stoi Pan Deszczu. W parnym zaduchu szanghajskiego lata Pan Deszczu panuje nad wzbierającymi nad miastem ciemnymi chmurami, złowieszczo rozmyślając o jego losie. Jednak tym razem kapryśny dobroczyńca ze zdumieniem przypatruje się z góry chmurom, które miękko spowijają dalekowschodnią metropolię. Miasto pokrywa burzowy całun, który nie jest dziełem jego boskiej interwencji, a tworem samego człowieka. Nieoczekiwanie, mrok Szanghaju przełamuje niepozorne światełko kaganka sprawiedliwości niesionego przez ostatniego idealistę. Czy niewielki płomyczek nadziei wystarczy by rozproszyć wszechogarniające ciemności?

Richard Field, młody brytyjski detektyw, policjant-idealista z Yorkshire, przybywa do Szanghaju, gdzie ma zasilić szeregi lokalnej policji. Choć pierwotnie zostaje przydzielony do Wydziału Specjalnego, to jednak dość szybko przełożony oddelegowuje go do służby u boku dwóch detektywów z Wydziału Śledczego. Caprisi, Amerykanin z Chicago, i Chen, Chińczyk z Pudongu, nie darzą nowoprzybyłego ani zaufaniem, ani sympatią. Szefowie obu wydziałów, Granger i Macleod, od lat toczą zaciętą walkę między sobą, a ich podwładni w naturalny sposób zaliczani są przez rywali do obozu wroga. Field z przerażeniem obserwuje panującą w Szanghaju anarchię – walki gangów chińskich, rywalizację międzynarodowych korporacji, a nade wszystko, osłabiające autorytet władz, starcia pomiędzy ludźmi, którzy powinni stać na straży ładu i porządku. Młody policjant buntuje się przeciwko niepisanym prawom, które rządzą miastem i walczy, aby pozostać poza tym układem. Jego młodzieńczy zapał i prostoduszna wiara w lepsze jutro, wywołują ironiczne grymasy na ustach innych funkcjonariuszy, ale też zjednują mu sympatię Caprisiego i Chena. Detektywi zaprzyjaźniają się, kiedy zostają przydzieleni do rozwiązania sprawy brutalnie zamordowanej rosyjskiej emigrantki. Dziewczyna, Lena Orłowa, zostaje znaleziona w swoim apartamencie na Foochow Road, a widok jej poranionego ciała budzi w Fieldzie ogromny sprzeciw. Mężczyzna, jeszcze niezepsuty wieloletnią służbą, a co za tym idzie, wrażliwy na bestialską zbrodnię, poprzysięga sobie, że nie spocznie dopóki nie schwyta mordercy. Jednakże komuś zależy, aby sprawa została zatuszowana – świadkowie giną, a ci, którzy przeżywają, nabierają wody w usta. Field nie rezygnuje ze śledztwa i wkrótce dowiaduje się, że Orłowa była jedną z dziewczyn miejscowego gangstera, Lu Huanga, przy którym Al Capone wygląda jak pracownik socjalny. Lu jest nietykalny, gdyż ma w garści nie tylko władze rady miejskiej i najważniejszych biznesmenów, ale i samą policję. Herszt gangu szanghajskiego trzęsie miejscowym międzynarodowym high-lifem i nikt nie chce, aby policyjny młokos wzbudził jego gniew grzebiąc tam, gdzie nie powinien. W końcu zginęła tylko jedna z les Entraîneuses, fordanserka i prostytutka. W czym problem? Field zdeterminowany by doprowadzić do wykrycia przestępcy zanurza się w smutną przeszłość Rosjanek, dawnych córek oficerów rosyjskich, których rodziny bolszewicy zmusili do opuszczenia ukochanej Rosji, i które w chińskiej metropolii usiłują przeżyć kupcząc swoim ciałem. Zamieszkiwany przez nie apartamentowiec, Happy Times (sic!), staje się dla Fielda punktem wyjścia dla rozpoczęcia śledztwa. Czy ten trop doprowadzi go do bezwzględnego przestępcy?

Szanghaj Bradby’ego to miasto tonące w oparach opium, pełne korupcji, przemocy i, zdawałoby się, niewykorzenialnego zła. Jednak, abstrahując od tej atmosfery zepsucia, pisarz stara się skrupulatnie opisać chińską metropolię, z jej na swój sposób urokliwym nabrzeżem (Bundem), dżonkami i rikszami. Bradby stwarza wiarygodny wizerunek miasta, a autentyczność jego opisów wspierają jego osobiste doświadczenia. Dziennikarz, związany z brytyjską stacją ITN, przez trzy lata pracował jako korespondent polityczny w Azji, głównie w Hongkongu. Po powrocie do Anglii zajął się pisaniem i popełnił kilka powieści. Jego Pan Deszczu został w 2002 roku nominowany do nagrody Stalowego Sztyletu przyznawanej za najlepszy thriller. Czy zasłużenie? Raczej tak. Jednak w moim odczuciu Pan Deszczu to nie thriller, a powieść kryminalno-sensacyjna. Wartka akcja i zaskakujące zwroty akcji sprawiają, że powieść czyta się szybko i z niemałym zainteresowaniem. Chociaż pisarz posługuje się charakterystycznymi dla gatunku schematami, nierzadko zaskakuje czytelnika ciekawymi rozwiązaniami. Pan Deszczu to bardzo męska powieść, w której częściej od imion nowych bohaterów występują nazwy kolejnych pistoletów. Pościgi, strzelaniny, zakulisowe gierki, a w tym wszystkim ostatni sprawiedliwy. Czy uda mu się nie utonąć w szanghajskim bagnie?

Zwróć też uwagę na...
Klątwa światła - okładka
Przeczytaj więcej...
Zugzwang - okładka
Przeczytaj więcej...
Pogrzeb we fiolecie - okładka
Przeczytaj więcej...
Komentarze
  • 1
    nutta 2008-7-8 8:37:55

    Nie tylko dla intrygi kryminalnej, ale dla tego Szanghaju warto zainteresować się tą książką:)O białych Rosjanach w Chinach po rewolucji już czytałam wzmianki w innych powieściach.

  • 2
    szamanka30 2008-7-8 16:08:02

    No, cóż , jednak wrócę do ksiegarni i raz jeszcze przyjrzę się książce oraz cenie(rzecz istotna), może nabedę.

  • 3
    Inblanco 2008-7-8 21:29:13

    Szanghaj - dżonki, opium i Imperium słońca - tyle kojarzy mi się z tym miastem. Czas to uzupełnić, więc Bradby już trafił na moja listę ;)

  • 4
    Annie 2008-7-8 23:05:13

    Polecam, bo jest to jedna z lepszych pozycji w obrębie gatunku, które zdarzyło mi się czytać ;)

    Szamanko, od 25,90 zł. do 29,90 zł., w zależności od księgarni :)

  • Login
Przepisz kod z obrazka

Cień znad jeziora

Cień znad jezioraBeztroskie życie mieszkańców Cedar Peak zakłócają mrożące krew w żyłach wydarzenia. W tragicznych okolicznościach giną kolejni członkowie lokalnej społeczności, a miejscowy szeryf zaczyna przypuszczać...

Nie każdy może być Joanną Chmielewską... - wywiad z Tobiaszem W. Lipnym

Nie każdy może być Joanną Chmielewską... - wywiad z Tobiaszem W. Lipnym Barocco, Kurlandzki trop, Brukselska misja - czytelnikom Dziennika Literackiego, a także wszystkim pasjonatom kryminałów te tytuły zapewne nie są obce. Jednak tak, jak o powieściach pisało się wiele i często, tak o ich autorze w zasadzie nic...

Miss Marple

Miss MarplePanna Marple tak zwinnie wkradała się w moje życie, że nawet nie zauważyłam jej przybycia. (…) Nie miała nic wspólnego z moją babką. Była stokroć bardziej drobiazgowa i pełna staropanieńskich nawyków. Jeżeli coś je łączyło...

Śladami Henri Toulouse-Lautreca. Kronika zapomnianego dzieciństwa

Śladami Henri Toulouse-Lautreca. Kronika zapomnianego dzieciństwa Różowe dzieciątko w różowym mieście. Henri albo Henry (tę formę wolała jego matka) de Toulouse-Lautrec urodził się przed świtem, w mroczny listopadowy poranek 1864 roku...

Sierpniowe stosiki

Sierpniowe stosiki Jeszcze nieco ponad tydzień temu pisałam z Mary na Facebooku, że wreszcie mam więcej wolnego czasu, a tym samym więcej czasu na czytanie i nadrabianie zaległości. Jednak Dziennik Literacki jak świecił pustkami, tak świeci, a wszystko przez to...

statystyka

copyright 2008-2010 dziennik-literacki.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone