„Kot, który wyczuł pismo nosem”
Okładka książki „Kot, który wyczuł pismo nosem”
  • Autor: Lilian Jackson Braun
  • Tytuł: Kot, który wyczuł pismo nosem
  • Tytuł oryginału: The Cat Who Smelled a Rat
  • Język oryginału: angielski
  • Przekład: Rafał Śmietana
  • Liczba stron: 176
  • Rok wydania: 2008
  • Oprawa: miękka
  • ISBN: 978-83-61226-63-5
  • Seria: Dobry Kryminał
  • Wydawca: Elipsa Sp. z o.o.
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Elipsa Sp. z o.o.
Recenzja
Data publikacji: 15 lipca 2010 A- A A+
Rajd Szlakiem Starych Kopalni. To najnowsza atrakcja w okręgu leżącym czterysta mil na północ od wszystkiego. Moose County stawia na autopromocję. I promuje to, co ma najlepszego.

W Moose County znajdowało się dziesięć opuszczonych kopalni, z których część pochodziła jeszcze z 1850 roku. Dzięki górnictwu i przemysłowi drzewnemu przed pierwszą wojną światową był to najbogatszy okręg w kraju. Teraz niezagospodarowane tereny wyeksploatowanych szybów otoczono wysokimi ogrodzeniami z drucianej siatki. Na tablicach ostrzegawczych widniały czerwone napisy – NIEBEZPIECZEŃSTWO – ZAKAZ WSTĘPU! W centralnym miejscu każdej kopalni znajdowały się stare wieże – podniszczone drewniane konstrukcje, mierzące ponad dziesięć metrów wysokości. Pod względem architektonicznym przypominały skupisko szop ustawionych jedna przy drugiej. Czasopismo poświęcone turystyce nazwało je „kubistycznym dziełem sztuki – tak brzydkim, że aż pięknym!”

Jednak teraz chluba Moose County jest zagrożona! Okręg nawiedziła koszmarna susza. Gdy w okolicy wybuchają pożary zagrażające zabytkowym zabudowaniom kopalni mieszkańcy postanawiają wystawić ochotnicze warty. I powołują do życia Obywatelski Patrol Przeciwpożarowy. Ochotnicy w czasie trzygodzinnych wart objeżdżają wyznaczone trasy. Jeśli tylko zauważą gdzieś w lesie dym, od razu dają znać straży pożarnej. Wydaje się więc, że nic złego nie może się wydarzyć. Lecz jak to zwykle w takich przypadkach bywa, jest zupełnie inaczej…

Kot, który wyczuł pismo nosem (2001) to już dwudziesta trzecia książka opowiadająca o śledztwach prowadzonych przez dwa syjamczyki, Koko i Yum Yum, oraz ich równie wąsatego pana – Qwillerana. Akcja powieści rozgrywa się równo w miesiąc od wydarzeń opisanych w Kocie, który obrabował skarbonkę. Mamy więc październik, a właściwie końcówkę października, ale tegoroczny październik jest jak na Moose County nietypowy. Tereny leżące czterysta mil na północ od wszystkiego zaatakowała nienotowana od lat jesienna susza. Jednak Qwill nie daje zwieść się pogodzie i na wszelki wypadek już teraz przenosi się ze swojego stylowego składu jabłek do zimowego domku w Indian Village. Jego nowym sąsiadem jest Kirt Nightingale. Postać barwna o tyle, że tak jak w poprzednim tomie mieliśmy do czynienia z handlarzem biżuterią, tak tu mamy handlarza książek. Zresztą książki w ogóle są drugoplanowym bohaterem tej powieści. Jest o nich głośno, bo i nieszczęście spotyka ich największego miłośnika w Pickax. O kim mowa? Nie zdradzę. Choć miłośnicy cyklu pewnie już mają na myśli kilka kandydatur.

W tej powieści dzieje się naprawdę wiele. Też dlatego, że wiele spośród znanych czytelnikom postaci pojawia się na kartach książki. Mamy więc szansę dowiedzieć się, co się u nich działo, od czasu, kiedy ostatnio ich widzieliśmy. Tak, tak – ta książka to skarbnica plotek. Jest lekko i zabawnie. I jest wciągająco. I naprawdę bardzo przyjemnie. Kolejne tomy przede mną. I chyba się za nie szybko wezmę ;)
Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję