„Trzy córki pani Liang”
Okładka książki „Trzy córki pani Liang”
  • Autor: Pearl S. Buck
  • Tytuł: Trzy córki pani Liang
  • Tytuł oryginału: The Three Daughters of Madame Liang
  • Język oryginału: angielski
  • Przekład: Magdalena Jędrzejewska
  • Liczba stron: 264
  • Rok wydania: 2010
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 145 x 205 mm
  • ISBN: 978-83-7495-717-5
  • Wydawca: Muza S.A., Warszawskie Wydawnictwo Literackie
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Muza S.A., Warszawskie Wydawnictwo Literackie
Recenzja
Data publikacji: 30 marca 2010 A- A A+
Chiny epoki Mao, Szanghaj. Pani Liang wiedzie w powojennym świecie dostatnie, szczęśliwe i spokojne życie. Los okazał się dla niej nad wyraz łaskawy. Prowadzi popularną restaurację, przynoszącą godziwe dochody. Jej trzy córki żyją spokojnie, wysłane przez nią kilkanaście lat temu za granicę, do Stanów Zjednoczonych. Jednak Chińska Republika Ludowa szybko się o nie upomina. Przewodniczący Mao, chcąc przywrócić państwu dawną świetność, sprowadza młodych i zdolnych naukowców z całego świata, by budowali nowe lepsze jutro Kraju Środka, nawet kosztem wielu poświęceń. Konflikt interesów państwa i jednostki staje się kanwą dla historii losów tytułowych trzech córek pani Liang i ich rodzin, z których każda w inny sposób wiąże swoje życie z Chińską Republiką Ludową...

Trzy córki pani Liang to dziesiąta powieść Pearl S. Buck wydana w Polsce. W dorobku literackim pisarki jest to jedna z jej ostatnich książek. Po raz pierwszy ukazała się ona w 1969 roku. Bohaterkami powieści są cztery kobiety rodu Liang: matka oraz jej trzy córki – Grace, Mercy i Joy. Na skutek różnych okoliczności dwie dziewczęta wracają ze Stanów Zjednoczonych do Chińskiej Republiki Ludowej. Pearl S. Buck snuje opowieść o tym, jak w wyniku podjęcia przez nie na różnych etapach ich życia różnych decyzji potoczyły się ich losy.

Grace jest najstarszą córką pani Liang. Jest naukowcem Harvardzkiego Muzeum Botanicznego – botanikiem i farmakologiem. Wezwanie do powrotu do ChRL zastaje ją podczas jej pobytu w jednym z egzotycznych krajów. Władze chcą, aby studiowała stare chińskie księgi z zakresu materia medica, tak, aby na podstawie zawartej w nich wiedzy, mogła opracować nowoczesne podręczniki, z których będzie można korzystać w nowym stołecznym Instytucie Medycyny Chińskiej. Ma własne narzędzia i metody, lecz dlaczego ma je marnować, opierając się w pracy na zachodnich materiałach, skoro możemy bazować na naszej wielowiekowej tradycji? Grace tęskni za matką. Nie wyczuwa niepokoju w jej listach. Sądzi, że w Chinach nic się nie zmieniło, a jej matka żyje w szczęściu i dobrobycie. W poczuciu obowiązku Grace postanawia wrócić do ojczyzny. Nie wie, że matka pragnie, aby dziewczyna za wszelką cenę pozostała w Stanach Zjednoczonych. Wysyłane do córki sekretne liściki nigdy do niej nie docierają. Grace powraca więc do Chin. Powraca też do swojego chińskiego imienia, Endien, i zaczyna pobierać lekcje u jednego z najbardziej zasłużonych pekińskich medyków.

Mercy, młodsza siostra Endien, również pragnie powrócić do domu. Towarzyszy jej jednak zupełnie inna motywacja – to właśnie w Chinach Mercy chce urodzić swoje dzieci. Nie chce, by były one Amerykanami. Razem z mężem ucieka ze Stanów Zjednoczonych i dzięki londyńskiej ambasadzie ChRL powraca do kraju. Najmłodsza z dziewcząt, Joy, nie idzie w ślady starszych sióstr. Choć tęskni za matką, wie, że jej miejsce jest w USA. Jest artystką, malarką, i jako taka łaknie wolności, a ta, jest w Państwie Środka towarem deficytowym.

Trzy siostry Liang wybierają więc różne drogi życiowe. Upływ czasu rozwiewa ich wątpliwości, co do tego, czy wybierając tak, a nie inaczej, postąpiły słusznie. Jednak już od pierwszych stron czytelnik może przypuszczać, jak potoczą się ich historie. Pierwsze wskazówki, co do dalszych losów dziewcząt, pisarka zawiera już w symbolicznych imionach córek.

Pearl S. Buck opowiada o podstawach filozofii i historii chińskiej medycyny, o komunistycznej indoktrynacji i o rzekomej nienawiści, jaką Amerykanie żywią do Chińskiej Republiki Ludowej. Maoistowska propaganda bezustannie podkreślała wielkość narodu chińskiego, jego wyższość kulturową, intelektualną i technologiczną, a także domniemaną chęć wyrzeczenia się przez Chiny wojny jako środka rozwiązywania konfliktów na arenie międzynarodowej.

My, Chińczycy, nienawidzimy wojny! Jesteśmy zbyt cywilizowanymi realistami, by wyobrażać sobie, że to gra! Już dawno temu zaprzestaliśmy produkcji broni na bazie materiały wybuchowego, ponieważ jest niehumanitarna i może unicestwić niewinnych ludzi. Czyż starożytni cesarze nie zabronili używania choćby prochu strzelniczego, naszego wynalazku? Wykorzystywaliśmy go zaledwie do niewinnych przyjemności, jak fajerwerki czy petardy, oraz do techniki rakietowej. Jej reguły pojęliśmy wiele stuleci temu, lecz cesarz zakazał prac nad nią, by nie powstała broń, która mogła zabijać niewinnych ludzi! Czy to my skonstruowaliśmy pierwszą bombę atomową i zrzuciliśmy ją na zaludnione miasto? Czy to my zastosowaliśmy trujący gaz i szkodliwe drobnoustroje w działaniach wojennych? Dlaczego musimy myśleć o wojnie? W obronie własnej! Od wieków uznajemy wojnę za nikczemność, żołnierzy za najpodlejszych przestępców i hańbę dla swoich rodzin, a mimo to musimy…

Pearl S. Buck niezwykle sugestywnie oddaje racje obu stron – i maoistów, i Amerykanów. Nie tłumaczy ich, lecz rzetelnie stara się przedstawić ich odmienne sposoby postrzegania świata. Jednak konflikt amerykańsko-chiński nie jest jedynym, do którego pisarka się odnosi. Buck opowiada o ścieraniu się tradycji z nowoczesnością w chińskim społeczeństwie, o rozpadzie rodzin czy o potrzebach artystów i naukowców, które zważywszy na reżim Mao, nigdy nie będą mogły zostać w komunistycznych Chinach zaspokojone.

Trzy córki pani Liang to wielowątkowa, niezwykle dojrzała powieść Pearl S. Buck. Piękny, poetycki, lecz ascetyczny język, przemyślana fabuła, ciekawe rozważania i niepospolici bohaterowie… To wszystko sprawia, że od książki nie można się wprost oderwać. To powieść na miarę Noblistki. Cieszę się, że spośród wszystkich wydanych przez nią dzieł, akurat to udało mi się przeczytać.
Komentarze
  • 1
    ktrya 30 marca 2010 | 16:09:16

    Na pewno przy jakiejś okazji ją kupię. Póki co jestem w trakcie "Ukrytego kwiatu".

  • 2
    Annie 30 marca 2010 | 16:18:01

    I jak Ci się podoba? "Ukryty kwiat" był pierwszą powieścią Pearl S. Buck, jaką przeczytałam. Bardzo miło ją wspominam :)

Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję