„Pod dobrą gwiazdą. Opowiadania”
Okładka książki „Pod dobrą gwiazdą. Opowiadania”
  • Autorzy: Joanna Szczepkowska, Anna Brzezińska, Wit Szostak, Jan Grzegorczyk, Anna Onichimowska, Jerzy Pilch, Marek Bieńczyk, Wojciech Bonowicz, Paweł Huelle, Kazimierz Orłoś, Stefan Chwin, Jacek Podsiadło, Eustachy Rylski, Krzysztof Varga, Mikołaj Łoziński, Kazimierz Kutz, Joanna Bator
  • Tytuł: Pod dobrą gwiazdą. Opowiadania
  • Język oryginału: polski
  • Liczba stron: 336
  • Rok wydania: 2009
  • Oprawa: twarda
  • Wymiary: 145 x 205 mm
  • ISBN: 978-83-240-1277-0
  • Wydawca: Znak, Społeczny Instytut Wydawniczy Sp. z o.o.
  • Miejsce wydania: Kraków
  • Logo wydawnictwa: Znak, Społeczny Instytut Wydawniczy Sp. z o.o.
Recenzja
Data publikacji: 27 marca 2010 A- A A+
Ostatnimi czasy niemal wszyscy polscy wydawcy publikują z okazji różnych świąt specjalne zbiory opowiadań. Na Walentynki mamy wysyp antologii romantyczno-erotycznych. Z okazji lata – opowiadania o letnich przyjaźniach i wyprawach. Pod dobrą gwiazdą to propozycja Znaku na święta Bożego Narodzenia – wydana w dwóch różnych odsłonach: ze złotą i srebrną okładką. Siedemnaście nowych opowiadań najlepszych polskich pisarzy miało nas przenieść w wigilijny wieczór. Wrodzona przekora kazała mi je przeczytać na długo po tym, jak się ukazały. Jak pomyślałam, tak zrobiłam. Poniżej wynik testu i odpowiedź na pytanie, czy wigilijne opowieści da się czytać w środku marca.

Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że niewiele spośród zamieszczonych w antologii opowiadań ma ze Świętami cokolwiek wspólnego. Owszem, kilka z nich rzeczywiście pozwala nam poczuć atmosferę Świąt, jednak zdecydowana większość z nich to wzruszające, skłaniające do zadumy teksty, które można czytać w każdym czasie. To teksty o poszukiwaniu siebie, o sile miłości, o mierzeniu się z wyzwaniami i o wydarzeniach, które zmieniają ludzkie życie. Nierzadko na zawsze.

Zbiór opowiadań otwiera tekst Kazimierza Kutza. Jego Celtyckie wdowy to napisana w gwarze śląskiej opowieść o w gruncie rzeczy zaaranżowanym małżeństwie Adeli i Lucjana. Tytułowe wdowy to matki swatające młodych; boginie codzienności, które stoją na straży domowego ogniska. To opowiadanie urzeka stylizacją językową i kunsztownym warsztatem. Kazimierz Kutz to klasa sama w sobie. Wydawałoby się niemożliwe, żeby następujący po nim autor podołał w tej literackiej rywalizacji. A jednak. Drugie opowiadanie zbioru to najlepsze opowiadanie całej antologii. Mowa o Do kresu Pawła Huelle. To literacki majstersztyk, od którego wprost nie mogłam się oderwać. Koniec końców przeczytałam opowiadanie kilka razy, zauroczona Sankt Petersburgiem, surrealizmem i duchem Dostojewskiego, unoszącym się nad spisanymi przez Huellego słowami.

Kolejne opowiadania nie zrobiły już na mnie takiego wrażenia. Zabrakło im tego magicznego „czegoś”, co sprawia, że ich fabuły zapadają w pamięć. Na siedemnaście opowiadań zapamiętałam zaledwie pięć, w tym Tysiąc przeszkód Jerzego Pilcha – genialny tekst o tym, dlaczego niektórzy z nas alergicznie reagują na Święta.

Na jakie teksty jeszcze warto zwrócić uwagę? Na pewno na Szarą lotkę Eustachego Rylskiego. To nie tylko niezwykła opowieść o młodzieńcu przemienionym w żurawia, ale nade wszystko licząca siedem wieków historia rodu Skode, który na przekór wszystkiemu, postanowił żyć obok historii.

Anna Brzezińska napisała w zamieszczonej w zbiorze Rzece, że kiedy opowieść się dzieje, nie można o niej myśleć, mówić o niej ani jej zrozumieć, ponieważ wówczas nie zdoła się ziścić. Dopiero kiedy się skończy, żyjące słowa wypływają na powierzchnię. Miała rację – rzeczywiście wspominanie wyżej wymienionych opowiadań wzbudza we mnie cieplejsze emocje. Z zakamarków pamięci wyłaniają się opisywane obrazy. A kiedy nie wyłania się nic, kiedy pojawia się fabularna pustka, pozostaje echo świetnego warsztatu i garść impresji, przypominających o miłym spędzeniu czasu. Choć wiele opowiadań przemknęło przez mój umysł niezauważone, byłabym niesprawiedliwa, gdybym w podsumowaniu nie napisała, że to mimo wszystko całkiem dobra antologia.
Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję