- Autor: Borges Jorge Luis
- Tytuł: Powszechna historia nikczemności
- Tytuł oryginału: Historia universal de la infamia
- Język oryginału: hiszpański
- Przekład: Stanisław Zembrzuski, Andrzej Sobol-Jurczykowski
- Liczba stron: 112
- Rok wydania: 1998
- Oprawa: twarda
- Wymiary: 130 x 201 mm
- ISBN: 83-7469-217-0
- Wydawca: Prószyński i S-ka, Wydawnictwo
- Miejsce wydania: Warszawa
| A- | A | A+ |
Uznaje się go za najwybitniejszego pisarza latynoamerykańskiego. Postać, której niesłusznie nie przyznano literackiej nagrody Nobla. Choć, kiedy mowa o prozie Jorge Luisa Borgesa, na myśl przychodzą niemal wyłącznie erudycyjne wywody, mroczne labirynty i przepastne biblioteki, Argentyńczyk na początku swej prozatorskiej kariery pisał o czymś zgoła odmiennym: o piratach, gangsterach i oszustach, a wszystko to w duchu Chestertona…
Opublikowana w 1935 roku Powszechna historia nikczemności to zbiór krótkich tekstów prozatorskich Borgesa (bardziej opowieści niż opowiadań), które powstały w latach 1933-34, z inspiracji Stevensona, Chestertona, filmów von Sternberga i być może z pewnej biografii Evarista Carriego, jak dodaje autor. Argentyńczyk nazywa je nieodpowiedzialną rozrywką człowieka nieśmiałego, który nie odważył się na pisanie opowiadań i który zabawiał się fałszowaniem i przeinaczaniem cudzych historii. Czy słusznie? Zdecydowanie nie. Choć teksty własne Borgesa mieszają się w zbiorze z tymi, opartymi na zasłyszanych historiach, stanowią jego własną interpretację cudzych opowieści. Są zapożyczeniem, ale żyją autonomicznie, niezależnie od wyjściowych baśni i legend.
W załączonym do zbioru spisie źródeł pisarz wskazuje, którymi ścieżkami podążał, aby dojść do Powszechnej historii nikczemności. W otwierających go prologach zaś opowiada, czego należy spodziewać się po jego opowiadaniach. Borges swój styl określa barokowym. Jednak jego utwory nie są pełne przepychu, raczej oszczędne, ascetyczne w formie. Jest w nich nadmiar pewnych chwytów, jak heterogeniczne zestawienia, nagłe zerwanie ciągłości, sprowadzenie całego życia jakiegoś człowieka do dwóch czy trzech scen. Choć niemal każde z nich rozgrywa się w innym czasie, w innej przestrzeni i wśród innych bohaterów, to, co je charakteryzuje to humor i ogromna swada narratora w snuciu opowieści. Borges to gawędziarz, który podobnie jak Szeherezada, na każdą noc ma inną opowieść. Szkoda, że nie jest ich tysiąc.
Powszechna historia nikczemności mieści osiem opowiadań z lat 1933-1934 oraz sześć krótszych form, opowieści niesamowitych, opublikowanych po raz pierwszy w kolejnym wydaniu zbioru, w 1954 roku, pod tytułem Et Caetera. Te ostatnie, inspirowane arabskimi legendami, przypominają przypowieści. Te pierwsze zaś to klasyczne próbki prozy narracyjnej. Ich bohaterami są różni nikczemnicy: złodziej tożsamości, fałszywy prorok, hersztyni piratów, nowojorski gangster czy legendarny Billy the Kid. Jorge Luis Borges przenosi więc swoich czytelników na kartach Powszechnej historii nikczemności w różne miejsca świata – do XIX-wiecznych Stanów Zjednoczonych, XVIII-wiecznej Japonii, Turkmenistanu, Chile…
O swoich czytelników dba szczególnie. Kokietuje ich, mówiąc, że w jego ocenie czytanie, będące czynnością późniejszą niż pisanie, jest czynnością bardziej zrezygnowaną, bardziej kurtuazyjną, bardziej intelektualną. Mówi: Dobrzy czytelnicy są w większym jeszcze stopniu szczególnymi łabędziami ciemności niż dobrzy autorzy.
Doktorowie Wielkiego Wehikułu nauczają, że rzeczą główną we Wszechświecie jest próżnia. Mają rację w tym, co dotyczy tej niewielkiej części świata, jaką jest ta książka. Zaludniają ją szafoty i piraci, a wyraz „nikczemność” ogłusza w tytule, ale pod tą wrzawą nic się nie kryje. Nie jest niczym innym niż pozorem, niż rodzajem obrazów, dlatego właśnie może chyba się podobać. Człowiek, który ją napisał, był może nieszczęśliwy, ale bawił się, pisząc; oby jakieś odbicie tej przyjemności dotarło do czytelników.

|
|
|


Córka fortuny
Jeśli coś odchodzi w niepamięć, to jakby nigdy się nie wydarzyło; ona natomiast wspomnień, realnych czy też zmyślonych, miała całe mnóstwo, więc zdawać się mogło...

Anna Klejzerowicz o „Ostatnią kartą jest śmierć”!
Ostatnią kartą jest śmierć bez tajemnic! Zapraszamy do lektury wyjątkowego listu, który Anna Klejzerowicz napisała specjalnie dla czytelników Dziennika Literackiego!
Drodzy moi,
Ponieważ docierają do mnie Wasze pytania...

Mateusz. Ojciec Mateusz (filmoteka)
Co robi w niedzielne popołudnie blisko 50% Polaków? Je rodzinnie obiad? Źle. Spaceruje? Jeszcze gorzej. 48,8% Polaków w niedzielne popołudnie siedzi przed telewizorem. I ogląda. Ojca Mateusza...

Śladami "Obietnicy anioła"...
- „Czarodziejski zamek wyrosły na morzu…” - zacytował François. – Szary cień, wznoszący się na tle mglistego nieba… O zachodzie słońca niezmierzone połacie piasku były czerwone...

Nagroda Wielkiego Kalibru - nominacje
Jury w składzie: Witold Bereś, Piotr Bratkowski, Paweł Dunin-Wąsowicz, Krystyna Krynicka, Marcin Maruta, Zbigniew Mikołejko...




