Okładka książki: Kot, który tropił złodzieja
  • Autor: Braun Lilian Jackson
  • Tytuł: Kot, który tropił złodzieja
  • Tytuł oryginału: The Cat Who Tailed A Thief
  • Język oryginału: angielski
  • Przekład: Stanisław Kroszczyński
  • Liczba stron: 216
  • Rok wydania: 2008
  • Oprawa: miękka
  • ISBN: 978-83-61226-59-8
  • Seria: Dobry Kryminał
  • Wydawca: Elipsa Sp. z o.o.
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Elipsa Sp. z o.o.
A- A A+

Zima – stosy śniegu, śliskie chodniki, przeraźliwy ziąb. Oręż do walki z niskimi temperaturami? Kolorowe czapki, ciepłe rękawiczki i puchowe kurtki. Czy może być coś gorszego od surowej zimy? Zdaje się, że nic. A jednak! Łagodna zima to najgorsze, co może się przydarzyć mieszkańcom leżącego na północ od wszystkiego Moose County.

Zima tego roku była dziwna. Wszystko zaczęło się od sporu dotyczącego długoterminowej prognozy pogody. Meteorolog lokalnej stacji radiowej zapowiadał temperatury pomiędzy minus piętnaście a minus dwadzieścia i czynnik chłodzenia wiatrem powodujący, że subiektywne odczucie temperatur odpowiadać będzie minus czterdziestu stopniom; codzienne opady śniegu wraz z burzami śnieżnymi… inaczej mówiąc, wszystko w normie. Z drugiej jednak strony farmerzy oraz drwale i leśnicy, którzy obserwowali zachowanie pewnego gatunku włochatych gąsienic, przepowiadali łagodną zimę. I jak się okazuje, to oni mieli rację. Mimo to przygotowania do pierwszego Festiwalu Lodowego trwają w najlepsze. Impreza na 10 tysięcy osób z wyścigami psich zaprzęgów oraz skuterów śnieżnych, z turniejem wędkarskim oraz konkursem rzeźby w śniegu. Całość zaś ma poprzedzić wielka parada z pochodniami. Czyżby włochate gąsienice miały temu wszystkiemu przeszkodzić? Jednak kaprysy pogody były zaledwie początkiem sensacji tej zimy. W drugiej połowie grudnia przedświąteczny nastrój w Pickax zakłóciła seria drobnych kradzieży. Wkrótce też do miasta dociera wieść o śmierci nowego mieszkańca stolicy okręgu, Willarda Carmichaela. Mężczyzna został ponoć napadnięty i śmiertelnie postrzelony. Jednak Koko jednoznacznie daje Qwillowi do zrozumienia, że śmierć Willa nie była przypadkowa…

Mieszkańcy Pickax City, nawet gdy za oknem panuje nieznośny ziąb, zawsze wplączą się w gorące historie. Dziewiętnasty tom przygód niecodziennej trójki detektywów, Kot, który tropił złodzieja (1997), obfituje w naprawdę wiele zaskakujących zdarzeń. Większość z nich wiąże się z ekskluzywnym osiedlem mieszkalnym w Indian Village. Gdyby Qwill przeczuwał nadchodzące nieszczęścia, za nic by się tam na czas zimy nie przeprowadził! Miał nadzieję na wiele przyjemnych wieczorów spędzanych w towarzystwie sąsiadującej z nim Polly. Jednak wszystkie jego plany spaliły na panewce. Nie ma czasu na miłe pogaduszki przy kominku. Uwagę dziennikarza zajmują bowiem inni lokatorzy osiedla – meteorolog lokalnej radiostacji, Pogodny Jimmy, czy sympatyczne emerytki, Ruth i Jenny Cavendish. Tymczasem Koko i Yum Yum beztrosko spędzają czas, wsłuchując się w szum przepływającej obok domku rzeki. Zdają się nie zwracać najmniejszej uwagi na nerwową atmosferę panującą wśród mieszkańców osiedla. Chociaż Qwill nie byłby tego taki pewny, zważywszy na fakt, iż Koko od kilku dni ciągle zrzuca z półki Oszusta Hermana Melville’a. Czyżby syjamczyk dobrze wiedział, kto odpowiada za mające miejsce kradzieże? W porównaniu do kota Polly, syjamczyki Qwillerana mają się całkiem nieźle. Bootsie jest nieznośny, a przyjaciółka Qwilla za nic nie chce uwierzyć, że przyczyną tego stanu rzeczy jest jego nie dość arystokratyczne imię.

Dowcipne dywagacje na temat tajemnego znaczenia kocich imion czy transformacja Bootsiego w Brutusa to zaledwie dwa z wielu zabawnych wątków, składających się na pasjonującą fabułę książki. Jest miło, sympatycznie, familiarnie. I jak zawsze, ciekawie i emocjonująco.


Inne recenzje książek Braun Lilian Jackson:

Kot, którego nurtował strumień
Kot, którego tam nie było
Kot, który bawił się w listonosza
Kot, który czytał wspak
Kot, który jadał wełnę
Kot, który lubił Brahmsa
Kot, który lubił sery
Kot, który miał 60 wąsów
Kot, który mieszkał wysoko
Kot, który mówił po indyczemu
Kot, który myszkował w szafach
Kot, który nie polubił czerwieni
Kot, który obrabował skarbonkę
Kot, który patrzył w gwiazdy
Kot, który pchnął śledztwo na właściwe tory
Kot, który poruszył górę
Kot, który przedrzeźniał ptaki
Kot, który przyszedł na śniadanie
Kot, który rozmawiał z duchami
Kot, który się publiczności nie kłaniał
Kot, który się włączał i wyłączał
Kot, który spuścił bombę
Kot, który wąchał klej
Kot, który wiedział i inne opowiadania
Kot, który wyczuł pismo nosem
Kot, który wykradał banany
Kot, który znał kardynała
Kot, który znał Szekspira
Kot, który zszedł pod podłogę
Komentarze
  • Login
Przepisz kod z obrazka

Pelagia i czarny mnich

Pelagia i czarny mnichDelikatnie, lecz zdecydowanie odsunął korespondenta i… kilkoma długimi krokami podszedł do zakonnicy. Wbrew pozorom ten niepozorny wielokropek rozdzielający oba człony zdania nie ma na celu uwypuklenia niespodzianki...

Nie jestem Joe Guntherem! – wywiad z Archerem Mayorem

Nie jestem Joe Guntherem! – wywiad z Archerem Mayorem Ciekawy bohater, świetnie nakreślony obraz Vermontu, wielowątkowa fabuła oraz oparta na rzetelnych faktach historia. Właśnie tak w kilku słowach można opisać Chat Archera Mayora...

Ekranizacja "Hańby" J.M. Coetzee'ego

Ekranizacja Podobno John Maxwell Coetzee przez lata odmawiał reżyserom zgody na ekranizację swojej najsłynniejszej powieści. Jednak Steve Jacobs otrzymał od noblisty zielone światło. To zasługa Anny Marii Monticelli...

Śladami Henri Toulouse-Lautreca. Montmartre bez tajemnic

Śladami Henri Toulouse-Lautreca. Montmartre bez tajemnic Takim był Montmartre wiosną 1888 roku, oaza naiwnego hedonizmu, gdzie uprawiano kult uciech cielesnych na marginesie świata hołdującego wiktoriańskiej pruderii. Wesołe siedlisko cyganerii i beztroskich, romantycznych przygód...

Sierpniowe stosy

Sierpniowe stosy Duszno, parno, deszczowo. Przy takiej pogodzie zupełnie nic mi się nie chce. Zamiast obszerniejszego tekstu więc, parę słów o nowych książkach, których recenzje już niebawem na Dzienniku Literackim zamieszczę ;) Zacznę od najważniejszej pozycji...

statystyka

copyright 2008-2010 dziennik-literacki.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone