Okładka książki: Kot, który przyszedł na śniadanie
  • Autor: Braun Lilian Jackson
  • Tytuł: Kot, który przyszedł na śniadanie
  • Tytuł oryginału: The Cat Who Came To Breakfast
  • Język oryginału: angielski
  • Przekład: Monika Gajdzińska
  • Liczba stron: 208
  • Rok wydania: 2008
  • Oprawa: miękka
  • ISBN: 978-83-61226-56-7
  • Seria: Dobry Kryminał
  • Wydawca: Elipsa Sp. z o.o.
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Elipsa Sp. z o.o.
A- A A+

Wyspa Śniadaniowa, położona w odległości kilkunastu mil od wybrzeża Moose County, nie była zaznaczona na mapach nawigacyjnych. Jasny punkt w kształcie gruszki – szeroki na południowym krańcu i wydłużony na północnym – zawdzięczał swoją pierwotną nazwę Pear Island dziewiętnastowiecznemu kartografowi. Mieszkańcy niewielkiej wyspy nazywają ją Wyspą Opatrzności, bogaci właściciele letnich rezydencji – Grand Island. Kiedy na wyspie zaczynają zdarzać się śmiertelne wypadki, wszystkie oczy w Moose County zwracają się w jej kierunku, nie bacząc na nazwę. Topielec w basenie hotelowym, zatrucie, w wyniku którego śmierć ponoszą trzy osoby, eksplozja na łodzi zakotwiczonej w przystani… Qwilleran, zaniepokojony dziwnymi wydarzeniami w tej dotychczas spokojnej i cichej części świata, postanawia dowiedzieć się, kto stoi za tragicznymi zdarzeniami. Wraz z syjamczykami zamieszkuje w pensjonacie o egzotycznej nazwie „Zajazd Domino” – nieforemnym budynku z małymi oknami, którego mury wyłożono w całości korą brzozową. Qwilleran zastanawiał się, w jakim celu ktoś obdarł z kory cały brzozowy las, żeby stworzyć coś, co tak boleśnie kuło w oczy. Jednak o swój wzrok może być spokojny: fascynacja bogatą sąsiadką zastępuje towarzyszący mu wcześniej niesmak architektoniczny. Jest więc nieuchwytny przestępca, intrygujące zbrodnie i piękna kobieta. Czy detektyw-amator może chcieć czegoś więcej?

Lilian Jackson Braun w szesnastym tomie kocich opowieści wprowadza na mapę powieściowego świata nową plamkę. To właśnie w Kocie, który przyszedł na śniadanie (1994) po raz pierwszy pojawia się dotychczas zupełnie nieznana czytelnikom Wyspa Śniadaniowa. Odkryta przez deweloperów i turystów, przeżywa prawdziwe oblężenie spragnionych wypoczynku wakacjowiczów, z dnia na dzień coraz mniej przypominając to, czym była dotychczas. W miejsce rezerwatu przyrody powstaje kompleks hotelowy, zaś zamiast dzikiej plaży pojawia się promenada z dziesiątkami pamiątkarskich sklepików.

Lilian Jackson Braun za pośrednictwem Qwilla stanowczo opowiada się przeciwko niepohamowanemu najazdowi turystów i zadeptywaniu przez nich najpiękniejszych zakątków ziemi. Kot, który przyszedł na śniadanie jest więc swoistym manifestem skierowanym przeciwko masowej turystyce. Nie można zapominać jednak, że nade wszystko to świetna powieść z misternie poprowadzoną intrygą kryminalną. Kto jest sprawcą wypadków na Pear Island? Czyżby zazdrośni wobec Pickax City mieszkańcy sąsiedniego Lockmaster? A może to właściciel prestiżowego hotelu stoi za tragediami, robiąc wyspie makabryczną, ale zawsze, reklamę? A co z wyspiarzami wrogo nastawionymi wobec turystów? Podejrzanych jest wielu, lecz zbrodniarz – tylko jeden.

Tak jak w Kocie, który myszkował w szafach pisarka wprowadziła do życia Qwilla Celię Robinson, tak również w Kocie, który przyszedł na śniadanie nie obeszła się bez nowej postaci. Nowa znajoma, podobnie jak niezwykła emerytka, zagości w powieściach na dłużej, odmieniając losy niektórych mieszkańców Pickax. Nie można zatem mówić o nudzie – ktoś przychodzi, ktoś odchodzi. Niby trzy tysiące mieszkańców, a w Pickax wciąż się coś dzieje. To dobry prognostyk na przyszłość – nie ma obaw, że miasto stetryczeje ;)


Inne recenzje książek Braun Lilian Jackson:

Kot, którego nurtował strumień
Kot, którego tam nie było
Kot, który bawił się w listonosza
Kot, który czytał wspak
Kot, który jadał wełnę
Kot, który lubił Brahmsa
Kot, który lubił sery
Kot, który miał 60 wąsów
Kot, który mieszkał wysoko
Kot, który mówił po indyczemu
Kot, który myszkował w szafach
Kot, który nie polubił czerwieni
Kot, który obrabował skarbonkę
Kot, który patrzył w gwiazdy
Kot, który pchnął śledztwo na właściwe tory
Kot, który poruszył górę
Kot, który przedrzeźniał ptaki
Kot, który rozmawiał z duchami
Kot, który się publiczności nie kłaniał
Kot, który się włączał i wyłączał
Kot, który spuścił bombę
Kot, który tropił złodzieja
Kot, który wąchał klej
Kot, który wyczuł pismo nosem
Kot, który wykradał banany
Kot, który znał kardynała
Kot, który znał Szekspira
Kot, który zszedł pod podłogę
Komentarze
  • 1
    clevera 2009-8-14 21:33:18

    Czy można te części czytać wybiórczo, czy zachowanie chronologii ma znaczenie?

  • 2
    kolmanka 2009-8-14 22:19:21

    Kocham te koty;) Sam wątek jest nie tak istotny w książkach Brauna jak te urocze mruczusie:)

  • 3
    Magrat 2009-8-14 22:26:58

    Ja też je uwielbiam, mimo iż psiarą jestem :) widzę powrót do Kotów, ja też czytam, aktualnie tom 19. Chociaż monotonne się zaczynają robić.

  • 4
    Annie 2009-8-15 19:58:11

    Clevero, moim zdaniem ma znaczenie. Ten cykl to swoisty serial - wielu bohaterów wraca w kolejnych tomach, jest wiele nazwisk i sugestii, których rozpoznanie ma znaczenie. Wiem, że niektórzy czytają te powieści niechronologicznie, ale sądząc po ich recenzjach odbierają je dużo gorzej niż ci, którzy czytają je od początku ;)

    Kolmanko, Magrat - fanclub LJB rośnie w siłę :) Co zaś się tyczy monotonii - mnie dotknęła w ubiegłym roku i muszę przyznać, że przerwa od kocich opowieści podziałała na mnie odświeżająco. Znowu czyta mi się je tak przyjemnie, jak na początku. Może to by była recepta? ;)

  • 5
    Magrat 2009-8-17 21:04:15

    Oj tak, ja sobie co jakiś czas robię przerwę i czytam 2-3. Recenzję zrobię na koniec dopiero :) a zwłaszcza szczegółową charakterystykę pana Q.
    Co do chronologii, osobiście poza kolejnością kupiłam 1 książkę, chyba połowę czasu zastanawiałam się kto co i jak :) przeważnie historie przeciągają się na dwa tory i wątek poboczny staje głównym.

  • 6
    Annie 2009-8-17 22:55:30

    O, to zapowiada się smakowita recenzja :) Właśnie miałam pytać, czemu nie recenzujesz, bo jak dobrze pamiętam, chyba tylko trzy pierwsze tomy opisałaś na blogu. Ale skoro tak, to już nie mogę się doczekać :)

  • Login
Przepisz kod z obrazka

Szkarłatny płatek i biały

Szkarłatny płatek i biały Niebywała, elektryzująca, wielka. Chyba nie ma słów, w które można by było ująć tę monumentalną powieść. Faber popełnił dzieło swego życia; napisał książkę, która porusza, intryguje, zachwyca. Mnie uwiodła...

Tomasz Mann pisał lepiej, ale ja nie palę podczas pisania – wywiad z Nicolasem Reminem

Tomasz Mann pisał lepiej, ale ja nie palę podczas pisania – wywiad z Nicolasem Reminem Zadebiutował w 2004 roku i od tego czasu wydaje nieprzerwanie, niemal rokrocznie ofiarowując swoim czytelnikom kolejny tom przygód commissario z San Marco. Seria, której głównym bohaterem jest wenecki komisarz, Alvise Tron...

Ekranizacja „Bez mojej zgody” Jodi Picoult

Ekranizacja „Bez mojej zgody” Jodi PicoultZawsze z recenzowaniem ekranizacji mam kłopot. Trudno jest mi bowiem zdystansować się od książki i rzetelnie zaopiniować obejrzany obraz jako autonomiczne dzieło kultury. Podobnie rzecz się ma z filmowym Bez mojej zgody. Co z tego, że dobre...

Śladami „Tajemnicy Gaudiego” Estebana Martína i Andreu Carranzy

Śladami „Tajemnicy Gaudiego” Estebana Martína i Andreu Carranzy Ruta del Modernisme. Jeden z najpiękniejszych szlaków turystycznych Barcelony. María aż mruknęła z zadowolenia na myśl o tym, że spędzi cały dzień wśród pereł katalońskiej architektury. Kobieta była historykiem sztuki. Niewielu jednak wiedziało...

Anne Ragde w Polsce!

Wydawnictwo Smak Słowa serdecznie zaprasza na spotkania z autorką światowego bestselleru "Ziemia kłamstw", Norweżką Anne Ragde, która przylatuje do Warszawy na spotkania z Czytelnikami w dniach 20-21 maja. Plan spotkań: 20 maja (czwartek)...

statystyka

copyright 2008-2010 dziennik-literacki.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone