„Kot, który myszkował w szafach”
Okładka książki „Kot, który myszkował w szafach”
  • Autor: Lilian Jackson Braun
  • Tytuł: Kot, który myszkował w szafach
  • Tytuł oryginału: The Cat Who Went Into The Closet
  • Język oryginału: angielski
  • Przekład: Iza Rosińska
  • Liczba stron: 208
  • Rok wydania: 2008
  • Oprawa: miękka
  • ISBN: 978-83-61226-55-0
  • Seria: Dobry Kryminał
  • Wydawca: Elipsa Sp. z o.o.
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Elipsa Sp. z o.o.
Recenzja
Data publikacji: 14 sierpnia 2009 A- A A+
Minął rok od czasu, kiedy ostatni raz trzymałam w dłoniach kocią powieść Lilian Jackson Braun. Zatęskniwszy za arystokratycznym Koko i niesforną Yum Yum, postanowiłam po dwunastu miesiącach rozłąki powrócić do lektury książek sędziwej amerykańskiej prozaiczki. Najwidoczniej przerwa podziałała na mnie odświeżająco, bo wszystkie trzy kryminały, które miałam okazję przeczytać, szalenie mi się podobały. Szczególną sympatią zapałałam jednak do niniejszego tomu kocich opowieści, czemu w recenzji mam zamiar dać wyraz ;)

Po nastaniu pierwszych mrozów zwiastujących nadejście srogiej zimy, Qwilleran postanawia przeprowadzić się ze składu jabłek do eleganckiej rezydencji Gage’ów. Imponujących rozmiarów dom wybudowano z kamienia pod koniec dziewiętnastego wieku dla jednego z ówczesnych potentatów drzewnych i baronów węglowych. Choć majestatyczna posiadłość jest dużo większa od ośmiokątnego domu dziennikarza, Jim wierzy, że podczas spodziewanej śnieżycy zapewni mu dzięki położeniu w samym sercu Pickax lepszy kontakt ze światem. Nie bez znaczenia dla decyzji o wynajmie akurat tej posiadłości pozostawał również fakt, że na tyłach rezydencji, w zaadaptowanej na mieszkanie dawnej powozowni, mieszka bliska przyjaciółka Qwilla, Polly Duncan. Koko również jest zachwycony przeprowadzką. W ogromnym domu praktycznie nie ma mebli... poza pięćdziesięcioma szafami wnękowymi. Syjamczyk nareszcie może w pełni zrealizować swoją naturę poszukiwacza skarbów! Oczyma wyobraźni Qwill widzi już wszystkie przyjemne wieczory, jakie przyjdzie mu spędzić w zaciszu domowego ogniska. Jednak tę błogą wizję przepędza smutna wieść o samobójczej śmierci wiekowej właścicielki rezydencji. Koko, jakby przeczuwając, co się stało, zaczyna wywlekać z szaf przedmioty jednoznacznie kojarzące się z sędziwą, lecz niezwykle żywotną staruszką. Tak jakby wspominał właścicielkę rezydencji. A może Koko znów próbuje Qwillowi coś powiedzieć?!

Kot, który myszkował w szafach (1993) to piętnasta powieść cyklu opowiadającego o perypetiach Jima Qwillerana, którą bez cienia wątpliwości należy zaliczyć do lepszych jego pozycji. Fabuła książki opiera się na dwóch intrygach kryminalnych, pozornie niezależnych, które splatają się ze sobą w w zaskakującym finale. Jednak nie tylko wątki kryminalne stanowią atut powieści. Podobnie jak to miało miejsce w przypadku poprzednich książek, Lilian Jackson Braun powołuje na jej kartach do życia arcyciekawą i przezabawną galerię postaci. Ekscentryczna Euphonia Gage, pogodna Celia Robinson czy intrygująca hodowczyni psów, Nancy Fincher, to zaledwie kilku z wielu bohaterów, którzy nadają powieściowemu Pickax City tak charakterystyczny dla niego klimat. A ten jest wyjątkowy – pomimo mrozu jest tu ciepło, sympatycznie i przyjemnie familiarnie. I chyba właśnie dlatego tak miło było mi tu powrócić. Słowem, spotkanie z Lilian Jackson Braun uważam za bardzo udane i mam nadzieję, że w przeciągu kilku miesięcy uda mi się skończyć czytać całą serię. Jakby nie było, już jestem na półmetku. Teraz to już tylko z górki… ;)
Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję