- Autor: Buck Pearl S.
- Tytuł: Smocze ziarno
- Tytuł oryginału: Dragon Seed
- Język oryginału: angielski
- Przekład: Anna Bartkowicz
- Liczba stron: 432
- Rok wydania: 2008
- Oprawa: miękka
- Wymiary: 140 x 200 mm
- ISBN: 978-83-7495-514-0
- Wydawca: Muza S.A., Warszawskie Wydawnictwo Literackie
- Miejsce wydania: Warszawa
| A- | A | A+ |
Dawno, dawno temu w malutkiej, odciętej od świata chińskiej wiosce żył sobie stary ojciec z żoną, córką i trójką synów. Jego życie było spokojne. Jego rytm wyznaczała przyroda, tradycja oraz praca na ukochanej ziemi, którą mężczyzna odziedziczył po ojcu, a jego przodkowie – po swoich ojcach. Jednak pewnego dnia na ziemię jego przodków wkroczyli źli żołnierze. A za nimi strach. I zaczęli bezcześcić świętą ziemię i zabijać tych, co ją posiedli…
Smocze ziarno powstało w 1942 roku, zaledwie pięć lat od drugiej, po incydencie mandżurskim z 1931 roku, inwazji japońskiej na Chiny. Bez cienia wątpliwości jest to powieść polityczna. Pisarka ukazuje tragedię inwazji i okupacji Państwa Środka przez Japonię – wojna burzy spokój świata chińskich chłopów i wielowiekowy porządek, który dotychczas wyznaczał rytm ich życia. Przekazywana z pokolenia na pokolenie tradycja, przyzwyczajenia, zwyczaje przestają mieć jakiekolwiek zastosowanie. W spokojny świat wieśniaków, którego granice wyznaczają granice ich własnej wioski, wdziera się szum srebrnych ptaków i świst kul z dział. Pożoga, gwałt, śmierć… Przedstawieni w powieści Chińczycy z dnia na dzień stają twarzą w twarz z niespotykanym wcześniej bestialstwem i okrucieństwem. Nieoczekiwanie dla samych siebie, zostają zmuszeni do walki o własne przetrwanie. Początkowo są ufni wobec okupanta. Są prostodusznymi, łagodnymi ludźmi i wierzą, iż skoro nie wyrządzili nikomu zła, zło i im nie może zostać wyrządzone. Prędko przekonują się jednak, jak bardzo się mylą. Uciemiężeni, postanawiają odmienić swój los. Zaczynają prowadzić potajemną walkę z okupantem – jedni walczą, drudzy milczą w rozmowach z wrogiem. Każdy walczy, jak umie, chcąc zachować ukochaną ziemię i swoje człowieczeństwo. Czas wojny okazuje się więc czasem próby, lecz nie wszystkim udaje się wyjść z niej zwycięsko. Jednak u Buck nawet zdrajcy są postaciami niejednoznacznymi, odmalowanymi różnymi odcieniami czerni i bieli. Pisarka rezygnuje z podziału na dobrych i złych ludzi, dostrzegając człowieka także we wrogu – ojca, syna, męża w zezwierzęconym żołnierzu japońskim. Co ciekawe, przez całą powieść pisarka ani razu nie określa agresorów wprost, opisując ich enigmatycznymi określeniami, takimi jak mali krzywonodzy ludzie czy ludzie znad Wschodniego Oceanu.
Świat, w którym obowiązywały jednoznaczne zasady moralne i proste marzenia, przestaje istnieć. Jednak mimo to Pearl S. Buck nade wszystko zwraca uwagę właśnie na dziedzictwo chińskiej kultury – reguły i wierzenia, które dotychczas regulowały codzienny porządek życia. Opowiada o świecie, w którym człowiek nie należy sam do siebie. Człowiek należy do tych, co byli przed nim, oraz do tych, co przyjdą po nim.. Niezwykle silne więzy pokrewieństwa, szacunek młodych do starszych, posłuszeństwo żon mężom, małżeństwa dzieci, spokojna uprawa ziemi… Jeśli to jest, to na całym świecie nie ma nic innego, czego można by pragnąć. Wojna zmienia ten odwieczny porządek, jednak, paradoksalnie, choć zniewala, pozwala wyzwolić się kobiecie i wyjść poza tradycyjną dla niej rolę. Czas inwazji japońskiej to czas emancypacji chińskich kobiet, takich jak powieściowa Nefryt – młodych, zdolnych, które mają ambicję coś osiągnąć i które nie chcą spędzić życia zamknięte w czterech ścianach domu teściowej. Te zmiany budzą u starszych ludzi równie wiele pytań, co wojna – czy kobieta może być równa mężczyźnie? Czy nabywając wiedzę nie straci swojej kobiecości? Czy odróżni ona tak dobrze, jak mężczyzna granicę między dobrem a złem? Gdzie leży ta granica? I czy jest się lepszym od wroga, kiedy morduje się tak jak on, ale tylko dlatego, że chce się zachować własne życie?
Ta poważna, brutalna tematyka zdaje się nie przystawać do narracji, jaką pisarka prowadzi w swojej książce. Z jednej strony jest ona bardzo logiczna, uporządkowana, rzeczowa; każde wydarzenie wynika z poprzedniego; zdania są krótkie i dynamiczne. Z drugiej – przywodzi na myśl sposób opowiadania bajek i baśni. Niezwykle mnie zauroczyła. Po przeczytaniu Smoczego ziarna rozumiem też już, dlaczego miłośnicy Buck nazywają Ukryty kwiat powieścią wyjątkową w jej dorobku literackim. Gdybym przeczytała je obie, nie znając autora, nigdy bym nie powiedziała, że wyszły spod pióra tej samej pisarki.
Smocze ziarno to piękna opowieść o wojnie, o umiłowaniu pokoju, o sile więzów rodzinnych, ale nade wszystko o miłości – potężnej i bezgranicznej, która jest w stanie przezwyciężyć wszystkie trudności. Ta urzekająca historia zaledwie w dwa lata po jej opublikowaniu została zekranizowana. W 1944 roku powstał film z Katharine Hepburn i Walterem Hustonem w rolach głównych, którego scenariusz oparto na fabule powieści. Czy jest to rzetelna ekranizacja? Nie wiem, ale chętnie się przekonam. A jeszcze chętniej sięgnę po kolejną powieść Pearl S. Buck :)

Inne recenzje książek Buck Pearl S.:
Trzy córki pani Liang
Ukryty kwiat
Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu

|
|
|

-
1
germini 2009-5-3 23:06:04 Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że Ci się spodobała ta książka :) Ekranizację zaś posiadłam już jakiś czas temu i powoli próbuję się zebrać, żeby ją obejrzeć.
-
2
Annie 2009-5-6 21:40:48 Barrrdzo się spodobała (teraz już wiem, dlaczego darzysz Pearl S. Buck tak bezgraniczną miłością :D W domu mam jeszcze "Peonię" (z serii "Dzieła Noblistów"), więc pewnie za niedługi czas i ją pochłonę :) Jeśli przekonasz się do obejrzenia ekranizacji, chętnie posłucham, jak Ci się podobała (ja na razie pewnie się nie zbiorę, gdyż na oglądnięcie czekają: "Malowany welon", "Anioły i demony" i "Hańba" ;)

Dziewczyna z jego snów
Powieści Donny Leon to zazwyczaj zaangażowane społecznie kryminały. Jednak od pewnego czasu daje się zauważyć, że każda kolejna książka pisarki to już nie tyle powieść kryminalna, co raczej powieść obyczajowa z intrygą kryminalną w tle. ...

Poważnie pisać nie umiem... taka ułomność... - wywiad z Małgorzatą Żurakowską
Nieczęsto zdarza mi się porozmawiać z pisarzem przed premierą jego książki. Niemniej jednak tym razem ta sztuka mi się udała. O tremie, muchach i innych dramatach opowiada dziś Dziennikowi Literackiemu debiutująca na polskim rynku książki...

Ekranizacja "Drogi" Cormaca McCarthy`ego
Ostatnio zrobiło się trochę filmowo na Dzienniku Literackim i dzisiejszy wpis też wpisze się w ten kinematograficzny trend. Znalazłam bowiem kilka kadrów z ekranizacji Drogi Cormaca McCarthy’ego...

Pod słońcem Toskanii. W raju Ferenca Máté
Średniowieczne miasta na wzgórzach, ciągnące się w nieskończoność winnice i srebrzące się gaje oliwne. Do tego rzędy wysmukłych cyprysów, soczyste owoce i znakomita kuchnia. Podczas gdy Johann Wolfgang Goethe, podróżując po Kampanii...

Czytając o czytaniu czytających (zabawa)
Choć tak naprawdę Dziennik Literacki miał być poświęcony wyłącznie książkom, zrobię dziś wyjątek i poświęcę wpis, na zaproszenie Dorotie i Rr-odkowej, mojej skromnej osobie. Popularność czytelniczej mini-ankiety zatacza coraz szersze kręgi, a zatem...




