Okładka książki: Kot, który znał Szekspira
  • Autor: Braun Lilian Jackson
  • Tytuł: Kot, który znał Szekspira
  • Tytuł oryginału: The Cat Who Knew Shakespeare
  • Język oryginału: angielski
  • Liczba stron: 192
  • Rok wydania: 2008
  • Oprawa: miękka
  • ISBN: 978-83-61226-47-5
  • Seria: Dobry Kryminał
  • Wydawca: Elipsa Sp. z o.o.
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Elipsa Sp. z o.o.
A- A A+

Co prawda, zapowiadałam odpoczynek od kocich kryminałów, ale po przeczytaniu Szyfru Szekspira Jennifer Lee Carrell postanowiłam pozostać w zagadkowej atmosferze roztaczanej przez wielkiego dramaturga i zagłębić się w Kota, który znał Szekspira. Trzeba przyznać, że było to starcie gigantów – brytyjski wieszcz narodowy versus inteligentny i przebiegły syjamczyk z zamiłowaniem do ekskluzywnego jedzenia. Kto wygrał? Chyba łatwiej powiedzieć kto przegrał. W Pickax City szaleje zbrodnia, a wąsy Qwillerana notorycznie drżą, nie wiedząc jednak kto jest przestępcą!

Synonimem listopadowego Moose County jest śnieg. A raczej, ogrom śniegu. Już pierwsze jego opady przyprawiają o zawrót głowy swoją intensywnością. A także o rozpacz, swoim skutkiem. Pickax City przeważnie zostaje odcięte od świata na całą zimę i mieszkańcy muszą spędzać kilka miesięcy ciesząc się nudą i własnym towarzystwem. Qwilleran po sześciu miesiącach niewyściubiania nosa poza rezydencję K i jej okolice, ma już dość bycia uziemionym w powoli zamarzającym hrabstwie. Postanawia wyjechać na Niziny (do oddalonej o 400 mil metropolii) i spotkać się z dawnymi redakcyjnymi kolegami. Jego najlepszy przyjaciel, Arch Riker, nie dość, że odchodzi na emeryturę, to jeszcze rozwodzi się z żoną. Qwill czuje, że musi być z nim w tych trudnych chwilach. Dziennikarz postanawia zabrać ze sobą młodego redaktora lokalnej gazety, Pickax Picayune, aby poznał paru ludzi z dziennikarskiego światka. Jednakże zaraz po przybyciu na Niziny, zastaje ich telefon. Muszą wracać. Ojciec Juniora Goodwintera nie żyje. Wkrótce okazuje się, że śmierć Seniora, ekscentrycznego właściciela jedynej lokalnej gazety, staje się początkiem czarnej serii kolejnych przestępstw. Qwilleran coraz mocniej utwierdza się w przekonaniu, że tajemniczy wypadek samochodowy wcale nie był przypadkowy. Rusza lawina zdarzeń: pościgi, pożary, morderstwa i spiski. A wszystko to w rytm wersów Burzy i innych zrzucanych przez Koko z półek dramatów Szekspira.

Braun misternie przygotowała intrygę, a w jej splataniu nie zawahała się sięgnąć po bohaterów stanowiących stały element opisywanego przez nią świata, mieszkańców Moose County, z którymi czytelnik zdążył się już zżyć i zaprzyjaźnić. I pewnie dlatego popełniane zbrodnie oburzają i intrygują, bo dotykają postaci nam bliskich, nie zaś osób postronnych, do których nie czujemy żadnego sentymentu. Co więcej, Braun zaludnia Pickax City postaciami z poprzednich powieści. Sprowadziła już panią Cobbs w roli gospodyni, Hixie w roli szefowej kuchni restauracji Old Stone Mill i sugeruje również ściągnięcie w najbliższym czasie Rikera do odbudowania zdewastowanej gazety. Jest to szalenie miłe dla czytelnika, bo rozpala w nim poczucie swojskości, familiarności.

Pisarka eksperymentuje także z formą powieści. Prawie każdy rozdział Kota, który znał Szekspira rozpoczyna się adnotacją określającą dokładny dzień akcji oraz komunikatem meteorologicznym stacji PKX FM. Treść powieści przeplata się ponadto z transkrypcjami wywiadów przeprowadzonych przez Qwilla z najstarszymi mieszkańcami miasta. To wszystko nadaje tekstowi zupełnie nowy rytm i ubarwia jego strukturę. A to ważne, bo choć te eksperymenty początkowo mogą sprawiać wrażenie niespójnych z fabułą, wklejanych jakby na siłę, to świadczą o dążeniu autorki do niepopadnięcia w rutynę, o chęci poszukiwania nowatorskich rozwiązań i wprowadzania zmian. Warto to docenić, bo czy faktycznie każdemu pisarzowi tak by się chciało, gdyby jego kura i bez tego znosiła złote jajka? ;)


Inne recenzje książek Braun Lilian Jackson:

Kot, którego nurtował strumień
Kot, którego tam nie było
Kot, który bawił się w listonosza
Kot, który czytał wspak
Kot, który jadał wełnę
Kot, który lubił Brahmsa
Kot, który lubił sery
Kot, który miał 60 wąsów
Kot, który mieszkał wysoko
Kot, który mówił po indyczemu
Kot, który myszkował w szafach
Kot, który nie polubił czerwieni
Kot, który obrabował skarbonkę
Kot, który patrzył w gwiazdy
Kot, który pchnął śledztwo na właściwe tory
Kot, który poruszył górę
Kot, który przedrzeźniał ptaki
Kot, który przyszedł na śniadanie
Kot, który rozmawiał z duchami
Kot, który się publiczności nie kłaniał
Kot, który się włączał i wyłączał
Kot, który spuścił bombę
Kot, który tropił złodzieja
Kot, który wąchał klej
Kot, który wiedział i inne opowiadania
Kot, który wyczuł pismo nosem
Kot, który wykradał banany
Kot, który znał kardynała
Kot, który zszedł pod podłogę
Komentarze
  • Login
Przepisz kod z obrazka

Kamieniołom Cézanne’a

Kamieniołom Cézanne’aKiedy przyglądamy się obrazom, podziwiamy ich bajecznie soczyste barwy, misterne cieniowania czy nowatorskie techniki malowania. Zachwycamy się grą świateł, precyzyjnym uchwyceniem detalu i niezwykłym odwzorowaniem postaci. Podświadomie zakładając...

Alan Bradley o Flawii de Luce!

Alan Bradley o Flawii de Luce! Zadebiutował w wieku 70 lat, pisząc powieść o 11-letniej dziewczynce. Jego książka, o bardzo słodkim tytule, szybko wspięła się na szczyty list bestsellerów. Również w Polsce „Zatrute ciasteczko” zjednało sobie bardzo wielu fanów...

„Kod Leonarda da Vinci”. Reaktywacja

„Kod Leonarda da Vinci”. ReaktywacjaPo obejrzeniu Kodu Leonarda da Vinci w reżyserii Rona Howarda powiedziałam sobie: nigdy więcej. Fatalna ekranizacja tej dobrej skądinąd książki skutecznie zniechęciła mnie do dalszego poznawania innych adaptacji...

Henry, Daisy i Rzym

Henry, Daisy i Rzym Daisy Miller Henry’ego Jamesa to nowela, która ma trzech bohaterów. Pierwszym jest tytułowa Amerykanka, drugim – Frederick Winterbourne, zaś trzecim – miasto, w którym autor powieści spędził sporą część swojego życia...

Sześć Jesień! (stosik)

Sześć Jesień! (stosik) Jesień przyszła, a wraz z nią ogromna ilość ciekawych ksiązkowych nowości. Zamiast więc debatować nad tym, które z nich warto na Dzienniku Literackim opisać, opiszę te, które przez ostatnie dwa tygodnie zawitały na moich półkach...

statystyka

copyright 2008-2010 dziennik-literacki.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone