„Zugzwang”
Okładka książki „Zugzwang”
  • Autor: Ronan Bennett
  • Tytuł: Zugzwang
  • Tytuł oryginału: Zugzwang
  • Język oryginału: angielski
  • Liczba stron: 360
  • Rok wydania: 2009
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 145 x 205 mm
  • ISBN: 978-83-08-04298-4
  • Wydawca: WL, Wydawnictwo Literackie
  • Miejsce wydania: Kraków
  • Logo wydawnictwa: WL, Wydawnictwo Literackie
Recenzja
Data publikacji: 15 stycznia 2009 A- A A+
Sankt Petersburg, 1914 rok. Wydawca liberalnej gazety, O.W. Gułka, zostaje brutalnie zamordowany przez dwóch napastników, których ubiór wskazuje na ich przynależność do którejś z bojówek Partii Socjalistów-Rewolucjonistów. Wkrótce policja trafia na kolejne ciało. Tym razem ofiarą tajemniczych morderców pada Aleksander Jastriebow, działacz antycarskiej grupy spiskowców. Wszystkie tropy wiodą prowadzącego śledztwo inspektora policji, Mintimera Siergiejewicza Łyczewa, do przebywającego w Sankt Petersburgu z powodu sensacyjnego turnieju szachowego genialnego szachisty, Abrama Szyłowicza Rosenthala i jego psychoanalityka, zsekularyzowanego Żyda polskiego pochodzenia, doktora Spethmanna…

Thriller polityczny, powieść historyczna, czarny kryminał, romans. Zugzwang Ronana Bennetta to powieść, która wymyka się jakimkolwiek kategoryzacjom. Kompleksowa, synkretyczna, monumentalna, znakomicie wpisuje się w szereg powieści, które aspirują do bycia czymś więcej, aniżeli trzymającymi w napięciu czytadłami. Niezwykle dynamiczny, Zugzwang zawdzięcza łatwość czytania swojej pierwotnej, nietypowej jak na nasze czasy, formie. Powieść bowiem ukazywała się początkowo w odcinkach, co tydzień od stycznia do lipca 2007 roku na łamach tygodnika „The Observer”.

Recenzenci macierzystego czasopisma stawiają książkę Bennetta w jednym rzędzie z Cieniem wiatru Carlosa Ruiza Zafóna. Niemniej jednak, w moim odczuciu, obie książki więcej dzieli niż łączy – klimat, estetyka tekstu, fabuła. Wybór, a także sposób prezentowania przez pisarza miejsca akcji przywodzi raczej na myśl innych prozaików – Bułhakowa i Dostojewskiego. Bennett, podobnie jak autor Zbrodni i kary, prowadzi czytelników magicznymi uliczkami cesarskiego miasta. Lśniące czarne wody Newy, fosforyzująca zimnym światłem Zatoka Fińska, Twierdza Pietropawłowska, skarby Ermitażu, Ogród Letni… Bogaty i monumentalny, Sankt Petersburg głęboko skrywa dramatyczną historię swojego powstania; historię miasta wzniesionego na bagnach utwardzonych kośćmi setek tysięcy chłopów, mozolnie realizujących mrzonki wizjonerskiego cara. Zugzwang to elegia o Sankt Petersburgu z pierwszej dekady XX wieku. To cudowny, niezwykle sugestywny portret miasta, które od lat mimowolnie staje się świadkiem niecodziennych literackich zbrodni.

Ronan Bennett urodził się w 1956 w Belfaście. Powieściopisarz i scenarzysta, doktor historii londyńskiego King\'s College, autor pięciu powieści, w tym nominowanej do nagrody Bookera – Havoc, In Its Third Lear. Pikanterii jego biografii dodaje fakt, iż jako nastolatek był członkiem IRA (Irlandzkiej Armii Republikańskiej), więzionym w połowie lat 70. za zabicie funkcjonariusza irlandzkich służb bezpieczeństwa podczas napadu na bank w Rathcoole. Ślady jego młodzieńczych – rewolucyjnych, anarchistycznych, socjalistycznych – sympatii, a także zamiłowanie do szachów i historii można odnaleźć na kartach książki. Te trzy zagadnienia wyznaczają bowiem ramy powieści, determinując kształt fabuły. Podobnie zresztą rozwój akcji determinuje już sam tytuł powieści. Zugzwang – zaczerpnięty z języka niemieckiego termin szachowy określający sytuację bez wyjścia, zmuszającą gracza do wykonania ruchu, który jakikolwiek by nie był, i tak osłabi jego pozycję – wskazuje na tragiczną sytuację głównego bohatera powieści Bennetta; niepozornego rosyjskiego psychoanalityka, Ottona Spethmanna, który z dnia na dzień zostaje postawiony w centrum zaskakujących zdarzeń i zmuszony do podejmowania niezwykle trudnych i bolesnych dlań decyzji.

Bennett sięga do coraz rzadziej dziś stosowanej narracji pierwszoosobowej. Czyniąc sprawozdawcą Otto Spethmanna, wzmaga napięcie i niepokój czytelnika o dzieje wzbudzającego sympatię psychoanalityka, którego losy zależą od układu garści wyciętych z drewna bukszpanowego i hebanu bierek rozstawionych na sześćdziesięciu czterech polach szachownicy. Dodatkowego smaku całej historii dodaje rozgrywająca się przez cały czas potyczka szachowa pomiędzy Ottonem, a jego przyjacielem Kopelsonem. W miarę rozwoju fabuły, przyjemna, beztroska rozgrywka przemienia się w symboliczną walkę pomiędzy dwoma oponentami; bohaterami, którzy koniec końców i tak muszą popaść w zugzwang.

Zugzwang to znakomicie napisana i doskonale dopracowana powieść. Kolejne elementy fabuły układają się w perfekcyjnie skrojoną układankę, w której pisarz nie pozostawił niczego przypadkowi. Wszystko jest wyjaśnione i dopowiedziane. Momentami jednak ta perfekcyjność mierzi – brak niedomówień odziera powieść z nimbu tajemnicy. Drugi zarzut, jaki mam wobec autora, to przedstawianie iluzji a nie prawdy historycznej. Choć Bennett świetnie kreśli pełne wewnętrznych niepokojów tło polityczno-społeczne carskiej Rosji – narodziny bolszewizmu, narastający bunt przeciwko caratowi, rządy tyranii i niesprawiedliwości – to jednak popada czasami w historyczną fikcję, zwłaszcza w kontekście opisywania dziejów Polski. Badając historię wschodniej części Europy, oparł się wyłącznie na pracach angielskich i amerykańskich naukowców, co sprawiło, iż jego wizja Polski jawi się jako anglosaska i nieco przejudaizowana. Jednak te nieścisłości nie odbierają przyjemności czytania. A ta jest ogromna. Nigdy bowiem nie przypuszczałam, że świat szachistów może być sceną takich intryg. I że tak wciąga.
Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję