Okładka książki: Kot, który bawił się w listonosza
  • Autor: Braun Lilian Jackson
  • Tytuł: Kot, który bawił się w listonosza
  • Tytuł oryginału: The Cat Who Played Post Office
  • Język oryginału: angielski
  • Liczba stron: 192
  • Rok wydania: 2008
  • Oprawa: miękka
  • ISBN: 978-83-61226-45-1
  • Seria: Dobry Kryminał
  • Wydawca: Elipsa Sp. z o.o.
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Elipsa Sp. z o.o.
A- A A+

Nie tak miała wyglądać kolejna powieść serii. Pani Braun, co Pani zrobiła? Jeśli poprzednia książka porządkowała życie Qwilla, to ta całkowicie wywróciła je do góry nogami. A przy okazji zabrała czytelnikom to, co dla wielu z nich stanowiło jeden z atutów kocich opowieści – dyskretny urok klubu prasowego. Nie przespacerujemy się już więcej po redakcji, lawirując miedzy rzędami identycznych biurek. Nie usłyszymy o nowych pomysłach Percy’ego na pokonanie Morning Rampage. Nie przeczytamy już żadnego nowego artykułu wąsiastego dziennikarza. Welcome to Pickax City, Mr. Qwilleran!

Qwill, dość nieoczekiwanie, decyduje się przyjąć w spadku fortunę rodu Klingenschoenów, a tym samym zgadza się na warunki zapisane w testamencie ciotki Fanny - dziennikarz musi przez pięć lat mieszkać w Pickax City, gdyż dopiero po tym czasie majątek stanie się jego pełnoprawną własnością. Biurowce i hotele na Wschodnim Wybrzeżu. Kilka centrów handlowych. Ziemia w Moose County. Połowa głównej ulicy w Pickax. A także rezydencja Klingenschoenów w Pickax i chata z bali w Mooseville. Słowem, Qwill ma o co walczyć.

– Co będzie, jeżeli tam się przeprowadzisz, ale rozmyślisz się przed upływem pięciu lat? Co wtedy się stanie?
- Wszystko dostaną ci z New Jersey. Przez pięć lat cały majątek jest pod tymczasowym zarządem, ja zaś przez ten czas otrzymuję tylko odsetki…
- To znaczy…
- Po opłaceniu podatków, rocznie ponad milion.
Riker zakrztusił się piklowanym ogórkiem.
- No… jakoś z tego wyżyjesz.


Qwill rzuca pracę w redakcji Daily Fluxion i przeprowadza się na daleką północ hrabstwa Moose. Jednak wbrew pozorom, nowe miejsce zamieszkania nie jest takie złe, jak się na pierwszy rzut oka wydaje. Monumentalna rezydencja, szacunek u obywateli, wspaniała gospodyni (pani Cobb, znana czytelnikom z Kota, który się włączał i wyłączał), dwa cudowne syjamczyki o arystokratycznych nawykach i epikurejskich apetytach oraz przepiękna kobieta u boku. Czego chcieć więcej? A jednak sielanka nie trwa długo. Porządkując dokumenty po zmarłej ciotce, Qwill natrafia na ślad zaginionej przed laty pokojówki. Całe Pickax City jest przekonane, że wyjechała na Florydę zacząć nowe życie. Jednak czy gdyby tak było, zostawiłaby w domu byłej pracodawczyni kosztowną figurkę słonika, złotą bransoletkę oraz tysiąc dolarów? Wąsy Qwillerana drżą i wkrótce jego najgorsze przeczucia potwierdza morderstwo przyjaciółki zbiegłej dziewczyny. Jaki sekret kryje Moose County? Qwill jeszcze nie wie, ale ma zamiar go poznać. Póki co, wie jedno. Że małe miasteczka wcale nie są tak miłe, na jakie wyglądają. Z pozoru wszyscy są przyjaźni, otwarci, a gdzieś pod tym wszystkim kryje się posępna sieć intryg i podchodów.

Najciekawszy element powieści? Pomysł na wprowadzenie czytelnika do fabuły poprzez wypadek głównego bohatera, przykucie go do szpitalnego łóżka i obarczenie krótkotrwałą amnezją. Dzięki retrospektywnym snom i opowieściom przyjaciół, z czasem odtwarza w pamięci nie tylko przebieg wydarzeń z Ittibittiwassee Road, ale także przywołuje wspomnienia z przeszłości – postać matki, szkołę średnią czy pierwszą pracę w zawodzie dziennikarza. Ta przeszłość, wykraczająca poza wydarzenia z pierwszego tomu serii Kot, który…, ugruntowuje wizerunek Qwillerana jako inteligentnego, zabawnego i ciepłego faceta. Co więcej, urealnia jego postać. Qwill przestaje być człowiekiem z nikąd, bagaż doświadczeń wspiera jego postać, ale jej niczym negatywnym nie obarcza.

Muszę przyznać jednak, że z tomu na tom czytam te powieści z coraz mniejszą przyjemnością. Styl pisarki bardzo szybko mi powszednieje, a lektura książki zaczyna po pewnym czasie męczyć. W Stanach Zjednoczonych powieści ukazywały się maksymalnie 2-3 w roku. W Polsce, przy okazji serii, co tydzień jest nowa. I chyba to tempo nie jest dla mnie. Dlatego zastanawiam się czy nie odpocząć przez chwilę od Braun, żeby jej sobie całkiem nie obrzydzić. Wciąż mam w pamięci ciekawość, jaka towarzyszyła mi podczas lektury pierwszych tomów. Mam nadzieję, że nie znikła całkowicie, a jedynie drzemie gdzieś uśpiona. Może na lodówce, na niebieskiej poduszce? Kto wie? ;)


Inne recenzje książek Braun Lilian Jackson:

Kot, którego nurtował strumień
Kot, którego tam nie było
Kot, który czytał wspak
Kot, który jadał wełnę
Kot, który lubił Brahmsa
Kot, który lubił sery
Kot, który miał 60 wąsów
Kot, który mieszkał wysoko
Kot, który mówił po indyczemu
Kot, który myszkował w szafach
Kot, który nie polubił czerwieni
Kot, który obrabował skarbonkę
Kot, który patrzył w gwiazdy
Kot, który pchnął śledztwo na właściwe tory
Kot, który poruszył górę
Kot, który przedrzeźniał ptaki
Kot, który przyszedł na śniadanie
Kot, który rozmawiał z duchami
Kot, który się publiczności nie kłaniał
Kot, który się włączał i wyłączał
Kot, który spuścił bombę
Kot, który tropił złodzieja
Kot, który wąchał klej
Kot, który wyczuł pismo nosem
Kot, który wykradał banany
Kot, który znał kardynała
Kot, który znał Szekspira
Kot, który zszedł pod podłogę
Zwróć też uwagę na...
Duch w machinie - okładka
Przeczytaj więcej...
Zabójcza gra - okładka
Przeczytaj więcej...
Komentarze
  • Login
Przepisz kod z obrazka

Potem…

Potem…Kiedy buszowałam po paryskich i normandzkich księgarniach, bardzo często natykałam się na regały, na których piętrzyły się książki Guillaume Musso. Obklejone plakatami, przyciągały uwagę, nie tylko z powodu wymyślnych dekoracji...

Cały swój czas poświęcam powieściom! – wywiad z Theresą Monsour

Cały swój czas poświęcam powieściom! – wywiad z Theresą Monsour Wrzesień kończy się z prawdziwym przytupem. Kilka dni temu miałam przyjemność przedstawić Wam zapis rozmowy z Archerem Mayorem, dziś zaś czeka na Was kolejna niespodzianka...

O świecie Jane Austen bez Jane Austen

O świecie Jane Austen bez Jane AustenMyślałam, że to profanacja. Myślałam, że ktoś naruszył moją sferę sacrum i zbezcześcił jedną z najdoskonalszych powieści światowej literatury. Nieufna, wręcz wrogo nastawiona, przystąpiłam do oglądania serialu. Po projekcji byłam pewna...

Włoskie podróże literatów-turystów

Włoskie podróże literatów-turystów Rzym jest jednym z najbardziej intrygujących miast świata. Z tego powodu od wieków stanowi cel podróży wielu turystów. Wśród nich niezwykle barwną grupę stanowią literaci-turyści – dramatopisarze, poeci, prozaicy...

Kot, który został skolekcjonowany

I nadszedł ten dzień. Ostatnia książka z serii Kot, który... została wydana. Trzydzieści tomów pyszni się teraz na półkach w mojej biblioteczce. Tylko jak już nie będzie Kota..., to co dalej?.....

statystyka

copyright 2008-2010 dziennik-literacki.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone