„Widząca”
Okładka książki „Widząca”
  • Autor: Daria Aksamit
  • Tytuł: Widząca
  • Język oryginału: polski
  • Liczba stron: 168
  • Rok wydania: 2019
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 145 x 205 mm
  • ISBN: 978-83-66115-40-8
  • Wydawca: Manufaktura Słów
  • Miejsce wydania: Gdynia
  • Logo wydawnictwa: Manufaktura Słów
Recenzja
Data publikacji: 9 października 2019 A- A A+
Zagadkowe zaginięcia, dramatyczne porwania, makabryczne zabójstwa. Kiedy ginie człowiek, wszystkie służby są postawione na nogi, a i tak nierzadko zdarza się, że policja utyka w martwym punkcie. Jak dotrzeć do ofiary i przestępcy, kiedy trop się urywa? Czasami z pomocą przychodzi jasnowidz. Tak jak w debiutanckiej powieści Darii Aksamit pt. Widząca.

W trakcie drogi powrotnej do Krakowa, z koncertu w oddalonym o kilkadziesiąt kilometrów Podzamczu, zmęczoną Klarę nieoczekiwanie nawiedza przerażająca wizja. Zmęczona dziewczyna śni na jawie. Widzi stary cmentarz z usypanymi z ziemi kopcami, pełen drewnianych krzyży. Obraz znika równie szybko, jak się pojawił. Klara zwierza się swojemu przyjacielowi, Konradowi, z tego co widziała, jednak chłopak bagatelizuje całą sytuację. Niedługo potem do dziewczyny dzwoni matka z pytaniem, czy nie wie, co dzieje się z jej młodszą siostrą. Łucja nie wróciła na noc do domu. Nie wiadomo gdzie jest, nie można się z nią skontaktować. Klarze towarzyszy przeczucie, że stało się coś złego, co wkrótce znajduje potwierdzenie w jej wizjach. Jeden z obrazów przychodzi do niej podczas przesłuchania przez policjantów. Dziewczyna wpada w trans, a jej opowieść o tym, co widziała, wzbudza zainteresowanie w jednym z funkcjonariuszy, który postanawia zaufać jej przywidzeniom. Wkrótce Łucja, cała i zdrowa, powraca do domu. Jednak prawdziwa pogoń za seryjnym mordercą dopiero się rozpoczyna. Klara wie, że mężczyzna ma wiele kobiet na swoim sumieniu. Czy uda jej się jakąkolwiek przed nim ocalić?

Widząca to powieść, która łączy w sobie elementy prozy dla nastoletnich i dorosłych czytelników. Jej główną bohaterką jest Klara – dwudziestoletnia dziewczyna, która dopiero stawia pierwsze kroki w dorosłość. Opuściła rodzinne gniazdo i mieszka w wynajmowanym od wujka mieszkaniu, jednak wciąż utrzymuje bardzo bliski kontakt ze swoimi rodzicami i młodszą siostrą, Łucją. Klara studiuje dziennie, ma szerokie grono znajomych i wiernego przyjaciela, Konrada. Wiedzie życie typowej współczesnej studentki. Nietypowa jest tylko jej zdolność – dziewczyna widzi przyszłość. Pierwsze wizje pojawiły się już w dzieciństwie i wzbudziły w niej ogromny niepokój. Z biegiem czasu napływające w najmniej oczekiwanych momentach obrazy, które wcześniej wywoływały zakłopotanie, spowszedniały. Lata mijały, a ja w miarę jak rosłam, coraz częściej miewałam przebłyski, wizje czy jakkolwiek je nazywałam. Zazwyczaj były to krótkie, mało istotne sytuacje z życia. Czasami z czystej ciekawości zmieniałam je na własną korzyść. Zastanawiałam się, co by się stało, gdyby jakaś ważna rzecz, którą zmienię, miała wpływ na moje późniejsze życie. Klara nie obnosi się ze swoimi niecodziennymi zdolnościami. Dopiero zniknięcie siostry i pojawiające się w związku z nim wizje zmuszają dziewczynę do ujawnienia swojego sekretu. To wtedy dowiaduje się od mamy, że jej prababka miała podobne umiejętności i w swoich czasach uchodziła za wróżkę. Ludzie przychodzili do niej na wróżenie z fusów, dłoni i tak dalej. Ona zawsze twierdziła, że ma jakieś niesamowite zdolności, ale nikt z rodziny nie traktował jej poważnie. Była dziwna i niektórzy uważali, że postradała rozum. Umiejętności Klary sprawiają, że Łucja wraca szczęśliwie do domu. Jednak współpraca dziewczyny z policją na tym się nie kończy – seryjny morderca grasujący po krakowskim Bieżanowie wciąż pozostaje nieuchwytny. Wspólne śledztwo zbliża główną bohaterkę z jednym z policjantów. Nawiązują romans, co spotyka się z zazdrością ze strony najlepszego przyjaciela Klary. Zaaferowana zmianami w życiu prywatnym dziewczyna nawet nie zauważa, że przez swoje ponadnaturalne zdolności, znalazła się na celowniku zabójcy.

Prekognicja to zdolność do oglądania przyszłych wydarzeń, które pojawiają w odmiennych stanach świadomości – w snach, podczas medytacji lub transu. Wizje, które widzi dana osoba najczęściej dotyczą nieszczęśliwych zdarzeń, takich jak choroba, wypadek, klęski żywiołowe, a nawet śmierć. Parapsychologia uznaje ją za zjawisko paranormalne, pozwalające czerpać wiedzę o przyszłości, której nie można wywieść z bieżącego stanu wiedzy (w przeciwieństwie do przewidywania czy prognozowania). Naukowcy jednoznacznie odrzucają prekognicję, nie wierząc w możliwość widzenia sytuacji, osób czy przedmiotów niezależnie od czasu ani przestrzeni, w której mogłyby się one znajdować. Zjawisko budzi kontrowersje nie tylko w środowisku naukowym. Z jednej strony dość powszechnie poddaje się w wątpliwość prawdziwość tego typu wizji, z drugiej – w sytuacji podbramkowej – chętnie po nie sięga, jak po ostatnią deskę ratunku. Tylko nikt się tym głośno nie chwali.

Policja zaprzecza, jakoby korzystała z usług jasnowidzów. A jednak do prasy od czasu do czasu przedostają się informacje o okazjonalnej współpracy służb z osobami o ponadnaturalnych zdolnościach. Kiedy śledztwo się przedłuża, odbierając tym samym nadzieję na dotarcie do ofiary, bliscy pokrzywdzonych sięgają po słuchawkę i dzwonią do jasnowidza z prośbą o ratunek. To oni najczęściej inicjują kontakt, prosząc go o wsparcie w dochodzeniu. Jasnowidz funkcjonuje wówczas jako świadek, którego funkcjonariusze mają obowiązek przesłuchać, ale którego wcale nie muszą się słuchać. Policja nie ma żadnych wewnętrznych wytycznych dotyczących współpracy z jasnowidzami. Jest ona uznaniowa, uzależniona wyłącznie od dobrej woli i doświadczenia policjantów. Nieoficjalnie wiadomo, że niektórzy funkcjonariusze sami dzwonią do jasnowidzów z prośbą o pomoc. Wiadomo też, że zdarzało się, że otrzymane przez nich informacje pomogły doprowadzić do przełomu w śledztwie i rozwiązania sprawy. Sama policja – złapana za rękę – nie chce mówić głośno o detalach, zasłaniając się okrągłymi formułkami dotyczącymi tajemnicy dochodzenia. Zdaniem śledczych, współpraca z jasnowidzem, odbywa się w ramach czynności operacyjnych, w związku z czym szczegóły tych działań nie mają charakteru informacji publicznej. I tyle. Jednak to enigmatyczne wyjaśnienie, mimo że nie odpowiada wiele pytań, potwierdza to, co najważniejsze: że do takiej współpracy dochodzi.

W powieści Darii Aksamit jeden z policjantów daje się przekonać wizjom Klary. Zachęca ją do wykorzystywania jej mocy, mając nadzieję na uzyskanie cennych informacji. Ze strzępów obrazów wyłaniają się wskazówki, dzięki którym dziewczyna jest w stanie doprowadzić funkcjonariuszy do miejsc bezpośrednio związanych z mordercą. Współuczestniczenie w śledztwie to dla niej szczególny czas. Wreszcie może się zmierzyć ze swoim wyjątkowym darem. Scheda po prababce ciążyła jej przez całe życie. Teraz zaczyna być z niej dumna.

Widząca to powieść napisana bardzo prostym językiem, charakterystycznym dla pokolenia głównej bohaterki książki. To opowieść z gatunku new adult, przeznaczona dla określonej grupy odbiorców. I w tej kategorii nawet się broni – akcja jest sprawnie poprowadzona, fabuła nieskomplikowana, jej treść jest zwarta i nieprzegadana. Widać jednak, że autorce brakuje doświadczenia i umiejętności: brak tu precyzji, dopracowania, niesztampowych pomysłów. Widząca to powieść odtwarzająca popularne motywy literackie, o dość przewidywalnym rozwoju wypadków. Daria Aksamit nie ma wiedzy na temat policyjnej roboty, co znajduje odzwierciedlenie w sposobie opisywania prowadzonego śledztwa i sylwetkach policjantów. Niektóre wybory i zachowania bohaterów nie są przekonywująco umotywowane, niejednokrotnie są ckliwe lub naiwne, ale ten uproszczony świat przedstawiony jest do przyjęcia z uwagi na to do kogo kierowana jest ta książka. Bliżej jej jednak do odcinka amerykańskiego serialu kryminalnego niż do dobrego angielskiego kryminału, choć nie wątpię, że wielu czytelników spędzi przy niej miło czas. Na koniec zaś uwaga do wydawcy – korekta woła o pomstę do nieba. Więcej czułości dla interpunkcji i ortografii!
Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję