„Rabia”
Okładka książki „Rabia”
  • Autor: Halide Edip Adivar
  • Tytuł: Rabia
  • Tytuł oryginału: The Clown and His Daughter
  • Język oryginału: angielski
  • Przekład: Anna Kłosiewicz
  • Liczba stron: 336
  • Rok wydania: 2009
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 140 x 200 mm
  • ISBN: 978-83-7648-220-0
  • Wydawca: Prószyński i S-ka, Wydawnictwo
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Prószyński i S-ka, Wydawnictwo
Recenzja
Data publikacji: 17 lutego 2010 A- A A+
Turcja, schyłek XIX wieku. W jednej ze stambulskich dzielnic rodzi się Rabia. Dziewczynka jest potomkinią Tewfika, miejscowego komedianta, i Emineh, córki surowego imama. Kiedy jej ojciec zostaje wygnany ze Stambułu za wykpiwanie możnych i konszachty z młodoturkami, pieczę nad dzieckiem przejmuje zgorzkniały dziadek. Wychowywana w izolacji od otoczenia, pozbawiona prawa do śmiechu i zabawy, Rabia znajduje pocieszenie w śpiewie. Dziewczynka ma przepiękny głos. Imam postanawia wykształcić ją na hafisa. Rabia ma zostać śpiewającą Koran, znającą całą świętą księgę na pamięć i umiejącą ją doskonale interpretować. Z czasem dziewczyna zyskuje sławę, a wraz z nią wstęp na salony możnych. Jej protektorem zostaje Selim Pasza, jeden z najbliższych współpracowników panującego podówczas „krwawego sułtana”, Abdülhamida II. Dzięki niemu Rabia otrzymuje możliwość pobierania nauk śpiewu u słynnego derwisza, Vehbiego Efendiego, a dzięki synowi Paszy – u Peregriniego, muzyka z Włoch. Dziewczyna zanurza się w fascynujący świat teatru, radości, muzyki i zabawy. Jednak szybko nad jej szczęściem zaczynają zbierać się ciemne chmury. Ruch młodoturecki przygotowuje rewolucję, a Rabia mimo woli staje w centrum politycznych przemian w Imperium Ottomańskim.

Główną bohaterką powieści Halide Edip Adivar jest tytułowa Rabia. Poznajemy ją właściwie w przeddzień jej narodzin. Pisarka rozpoczyna bowiem swoją opowieść od historii miłości Tewfika i Emineh. Czytelnicy towarzyszą więc Rabii od samego początku. Podglądają ją, kiedy ciężko pracuje, kiedy pobiera pierwsze lekcje śpiewu i kiedy po raz pierwszy trafia do pałacu Selima Paszy. Obserwujemy, jak dorasta i jak się zmienia – z biegiem lat staje się samodzielną młodą kobietą, wierną tradycji i religii, obowiązkową, skromną i wystarczająco silną, by stawić czoło przeciwnościom losu. Jednak to, co najbardziej charakterystyczne dla tożsamości Rabii, to dualizm jej natury. Symboliczny, bo ten sam, który definiuje Turcję od wielu już wieków. Usytuowana na styku Wschodu i Zachodu, z jednej strony pragnie zachować swoją tradycję i kulturę, z drugiej – stać się częścią europejskiej społeczności, aby móc czerpać z jej dorobku intelektualnego i w jego myśl wprowadzać reformy. Fascynację Zachodem prezentują Młodoturcy. Przełom XIX i XX wieku to czas ich szczególnej aktywności. Ruch młodoturecki powstał w 1878 roku po tym, jak Abdülhamid II anulował turecką konstytucję. Początkowo jego członkami byli studenci i kadeci szkół wojskowych. Z czasem do Młodoturków zaczęli przyłączać się lepiej usytuowani, bardziej wpływowi obywatele (choćby tacy, jak opisywany przez Adivar syn Selima Paszy).

Młodoturcy podziwiają literaturę i sztukę Zachodu. Nielegalnie sprowadzają europejskie książki, stają się patronami europejskich artystów, korespondują z europejskimi stowarzyszeniami. Rabii nie obchodzi polityczny wymiar ich działalności. Dziewczyna jest zauroczona Peregrinim – włoskim muzykiem, który wprowadza ją w świat zachodniej muzyki. Tak odmienna od tureckiej: namiętna, żarliwa, gwałtowna, intryguje ją, choć równocześnie wpędza w poczucie winy. Rabia, jako przykładna muzułmanka, nie powinna czerpać z słuchania jej żadnej przyjemności. Jednak europejska sztuka ją porywa. To właśnie w tym konflikcie uczuć objawia się dualizm natury Rabii – tradycja walczy w niej z fascynacją, surowe wychowanie z europejskim rozpasaniem. A jednak pisarka znalazła złoty środek i stworzyła postać, która godzi obie te, na pozór wykluczające się, tożsamości. Rabia jest kobietą nowoczesną, znacznie wyprzedzającą swoją epokę.

Halide Edip Adivar chętnie portretowała w swojej prozie silne i temperamentne kobiety, jednak niewielu wie, że ta żyjąca na przełomie XIX i XX wieku pisarka, sama je przypominała. Rabia pełna jest wątków autobiograficznych. Adivar urodziła się w Stambule w 1884 roku. Jej ojciec był sekretarzem opisywanego w Rabii „krwawego sułtana”, Abdülhamida II. Pisarka odebrała wykształcenie w domu. Jej preceptorzy uczyli ją historii literatury tureckiej i europejskiej, filozofii, socjologii, języka angielskiego, francuskiego i arabskiego, a także gdy na pianinie. Języka greckiego nauczyła się w greckiej szkole, do której krótko uczęszczała, gdy mieszkała w Stambule. Amerykańską kulturę poznała zaś, kiedy dwukrotnie, raz w 1893 roku, drugi – w latach 1899-1901, była uczennicą Amerykańskiego College’u dla Dziewcząt.

Dom jej ojca był miejscem, w którym chętnie spotykali się stambulscy intelektualiści. Adivar już jako dziecko brała udział w tych spotkaniach. Małżeństwo z Salihem Zeki Bejem, tureckim matematykiem i astronomem, nie stanęło jej na przeszkodzie w dalszej samorealizacji. Przynajmniej w początku jego trwania. Od 1908 roku pisarka publikowała swoje artykuły w jednej z tureckich gazet, w których opisywała status kobiet w Turcji. W 1909 roku wydała pierwszą powieść. W reakcji na artykuły Adivar poświęcone kształceniu kobiet, minister edukacji poprosił ją o przygotowanie reformy nauczania dziewcząt w tureckich szkołach.

W 1910 roku pisarka rozwiodła się z mężem. Jej dom, podobnie jak wcześniej dom jej ojca, stał się miejscem częstych spotkań intelektualistów, zaś jej salon skupiał przede wszystkim zwolenników debaty nad nową turecką tożsamością. Angażowała się politycznie. Służyła nawet jako żołnierz w wojnie o niepodległość. To dlatego dziś Adivar pamięta się nie tylko jako turecką pisarkę, ale również jako przywódczynię tureckiego ruchu feministycznego. Swoją drogą, jej biografia to dopiero materiał na powieść!

Rabia to jedna z ostatnich książek napisanych przez tę turecką autorkę. W 1935 roku pisarka opublikowała ją po raz pierwszy, w języku angielskim. Rok później książka ukazała się w Turcji. W Polsce dostajemy ją dopiero po siedemdziesięciu pięciu latach od pierwszego wydania. Jednak dobrze, że w ogóle trafia ona w nasze ręce. To barwnie opowiedziana historia, utrzymana w tonie baśni, z niezwykłym tłem polityczno-społecznym. Stambuł końca XX wieku znamy dzięki Pamukowi. Najwyższy czas dowiedzieć się, jak wyglądał on wcześniej.
Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Dziennik Literacki używa plików COOKIE. Korzystając z Dziennika Literackiego wyrażasz zgodę na ich wykorzystywanie.
Kliknij, aby dowiedzieć się więcej o plikach COOKIE.
Akceptuję