„Namiot Fatimy”
Okładka książki „Namiot Fatimy”
  • Autor: Miral at-Tahawi
  • Tytuł: Namiot Fatimy
  • Tytuł oryginału: Al-Chiba
  • Język oryginału: arabski
  • Przekład: Izabela Szybilska-Fiedorowicz
  • Liczba stron: 160
  • Rok wydania: 2009
  • Oprawa: miękka ze skrzydełkami
  • Wymiary: 145 x 205 mm
  • ISBN: 978-83-925897-7-8
  • Seria: Z przyprawami
  • Wydawca: Smak Słowa, Agencja Wydawnicza
  • Miejsce wydania: Sopot
  • Logo wydawnictwa: Smak Słowa, Agencja Wydawnicza
Recenzja
Data publikacji: 23 sierpnia 2009 A- A A+
Pięcioletnia Fatima, najmłodsza córka zamożnego wodza plemienia beduinów, mieszka wraz ze swoimi siostrami i chorą matką w przeznaczonej dla kobiet części wioski. Jej życie naznaczone jest tęsknotą za nieobecnym ojcem oraz nieustającym okrucieństwem babki, która komenderuje rodziną w czasie niedyspozycji Samawat. Osamotniona, pozbawiona miłości dziewczynka szuka zapomnienia w świecie rządzonym przez dżinny i ifryty. Oddaje się marzeniom, przesiadując na gałęziach rosnących w oazie drzew i wpatrując się w ruchome piaski pustyni. Dorastając w świecie wszechobecnych zakazów, Fatima śni o tym, co niedostępne – o wolności. Kiedy w wiosce pojawia się cudzoziemka, która może ofiarować jej jej namiastkę, dziewczynka, pełna nadziei, oddaje się w jej ręce. Jeszcze nie wie, jaką cenę przyjdzie jej za to zapłacić…

Namiot Fatimy to przejmująca powieść o życiu egipskich beduinów, widzianym z perspektywy kilkuletniej dziewczynki. Nazwa „beduin” wywodzi się od arabskiego czasownika bada – „pojawiać się nagle [z reguły nad ranem]” – i nie oznacza konkretnego plemienia. Nie jest nazwą etniczną, lecz określeniem sposobu życia, którego rytm wyznaczają kolejne wędrówki podejmowane przez mężczyzn ze swoimi stadami w poszukiwaniu nowych pastwisk. Miral at-Tahawi uchyla przed nami poły beduińskiego namiotu, wprowadzając czytelników w głąb świata kobiet – żon niedawno osiadłych koczowników. Ukazuje nie tylko, jak sobie radzą pod nieobecność mężczyzn, ale nade wszystko, jak rządzą mężczyznami i młodszymi od nich kobietami, kultywując wielowiekową dominację kultury matriarchatu. Patriarchat staje się na kartach Namiotu Fatimy obróconym w proch mitem. Ideą, która zupełnie nie przystaje do aktualnej rzeczywistości. Powieść staje się przez to niezwykłym poetyckim reportażem o życiu egipskich beduinów. Tym cenniejszym, gdyż autentycznym – to właśnie z takiego środowiska wywodzi się autorka książki.

Miral at-Tahawi urodziła się w 1968 roku w Delcie Egiptu, w beduińskiej rodzinie, jako najmłodsza z siedmiorga rodzeństwa. Absolwentka literatury na Uniwersytecie Kairskim, zadebiutowała w 1996 roku Namiotem Fatimy. Powieść spotkała się z dużym uznaniem krytyki i została wydana w siedmiu językach. W tym roku, w przekładzie w języku polskim, nakładem wydawnictwa Smak Słowa (którego seria „Z przyprawami”, w skład której wchodzi między innymi niniejsza książka, szalenie przypadła mi do gustu).

Tytułowy namiot symbolizuje wynikające z kultury i tradycji nakazy i zakazy, które regulują życiem kobiety w beduińskiej społeczności. Pisarka wychodzi jednak poza stereotypy – jasno ukazuje, że odpowiedzialni za ten stan rzeczy nie są mężczyźni, ale same kobiety. Despotyczna babka Fatimy to postać na wskroś antypatyczna – wyniosła, wymagająca, nieczuła. Jest wrogo nastawiona do swoich podopiecznych. Sprawuje nad nimi niepodzielną władzę. Jej zdania nie można kwestionować. Dziewczęta nijak nie mogą się przed nią obronić. Nie mogą się jej postawić, nie mogą przeciw niej się burzyć. Fatima jest jedynym dzieckiem, które wyłamuje się z formy, w jaką wtłaczane są wszystkie dziewczynki w beduińskim społeczeństwie. Zaszywa się w świecie magii, zyskując miano przeklętej. Nie boi się duchów pustyni, gdyż te, opiekują się nią – chronią przed babką i pozwalają choć na chwilę zażyć wolności. Miral at-Tahawi ukazuje więc zupełnie nieznany dotychczas model życia społecznego – ten przemilczany, choć tak aktualny, bo nadal obecny. Pisarka obala stereotypy, stwarzając obraz Egiptu, jakiego jeszcze nie znamy: bogaty w detale z codziennego życia beduinek, pełen opowieści o ich wierzeniach i legendach, a nade wszystko tak unikalny, bo wyśpiewany. Rozbrzmiewa, przebijając się z przytaczanych na kartach książki pieśni kobiet.

Namiot Fatimy jest interesujący nie tylko ze względu na swoją fabułę, ale zwłaszcza jeśli chodzi o jego formę. To bardzo poetycka powieść – niejednoznaczna, często symboliczna, o zaburzonej, a nade wszystko o niewyraźnej chronologii czasowej. Równie nieprzejrzysta jest granica rozdzielająca świat ludzi od świata duchów. Sen miesza się z jawą, sylwetki ludzi z tajemniczymi zjawami, rzeczywistość z magią, a prawdziwe historie z legendami. Zachodzące w powieści wydarzenia nie są analizowane przez Fatimę – „dzieją się”, po czym przemieniają we wspomnienia, które dziewczynka skrzętnie zamyka na kluczyk w szufladkach swojej pamięci. Choć na przestrzeni opowieści at-Tahawi Fatima dorasta, jej sposób postrzegania otaczającego ją świata nie ulega zmianie. Z jednej strony wzrasta jej samoświadomość, z drugiej, nadal po dziecięcemu odbiera towarzyszące jej postaci. Próżno więc szukać u at-Tahawi drobiazgowych opisów zdarzeń czy portretów bohaterów. Są jak świetliki. Pojawiają się, po czym gasną, nie pozostawiając po sobie niemal żadnego śladu; niczego, prócz niemijającego wrażenia ulotnego piękna. Prozie Miral at-Tahawi blisko przeto do realizmu magicznego. Jednak w jej wydaniu jest on niepokojący, mroczny; budzi grozę.

Podsumowując, Namiot Fatimy to niepowtarzalna podróż wgłąb beduińskiej społeczności. To też zaskakujący obraz życia kobiet niewolonych przez kobiety. Świat, w którym samo życie prowokuje do tego by nieustannie powielać obowiązujące od lat wzorce. W końcu karawana nie pojedzie, jeśli nie poprowadzi jej przewodnik
Komentarze
  • 1
    mary 24 sierpnia 2009 | 22:47:06

    jejku jak szybko czytasz .... :)))
    musze zdobyc :)

  • 2
    Annie 26 sierpnia 2009 | 20:53:10

    Polecam :) A książka objętościowo drobniutka, do pochłonięcia w dwie godziny - zresztą, sama zapewne za niedługo się przekonasz :)

Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Dziennik Literacki używa plików COOKIE. Korzystając z Dziennika Literackiego wyrażasz zgodę na ich wykorzystywanie.
Kliknij, aby dowiedzieć się więcej o plikach COOKIE.
Akceptuję