Florencja Dantego Alighieri
Data publikacji: 14 października 2009 A- A A+
Bez niej nie byłoby niego. Bez niego ona nie byłaby tym, czym jest. Florencja jest nierozerwalnie związana z osobą Dantego Alighieri. Bez cienia wątpliwości poeta był jednym z jej najznamienitszych obywateli. Jego życie owiane jest nimbem tajemnicy. Nie zachowało się bowiem zbyt wiele dokumentów, na podstawie których można by odtworzyć życiorys najwybitniejszego włoskiego poety. Dlatego też z tym większą uwagą należy przyjrzeć się informacjom, które po sobie zostawił, i spróbować poznać burzliwe dzieje twórcy Boskiej komedii.

Dante Alighieri prawdopodobnie urodził się w maju albo czerwcu 1265 roku we Florencji w średnio zamożnej rodzinie szlacheckiej. Nieznającym prawdy turystom, wmawia się, że życie spędził w domu znanym dzisiaj jako Casa di Dante, które mieści dziś muzeum poświęcone pamięci włoskiego poety. Jest to o tyle kuriozalne, że budynek powstał w 1914 roku w miejscu, co do którego nie ma pewności, że nosi ślady Dantego, i choć zadedykowany jest Dantemu nie mieści żadnej prawdziwej pamiątki po nim. Reklama czyni jednak cuda i miejsce jest tłumnie odwiedzane przez zwiedzających stolicę Toskanii.






Obok domniemanego domu poety znajduje się kościół Santa Margherita de' Cerchi, zwany kościołem Dantego. Zbudowany w 1032 roku, w 1295 roku stał się świadkiem ceremonii zaślubin poety z Gemmą Donati.






Po ukończeniu studiów w Bolonii, Dante powrócił do Florencji. W miarę upływu czasu stał się prominentnym obywatelem miasta. W latach 1295-1302 angażował się politycznie: był członkiem tzw. Rady Stu (Consiglio del Cento), pełnił funkcję ambasadora w San Gimignano, zaś w 1300 roku objął najważniejszy florencki urząd – urząd priora. Wiele czasu spędzał przez to na Piazza della Signoria, uważanym za główny plac Florencji, przy którym stoi Palazzo Vecchio – florencki ratusz.







Budowę gmachu rozpoczęto w 1299 roku z przeznaczeniem na siedzibę władającej Florencją Signorii. Obok wejścia do budynku stoi kopia Dawida Michała Anioła.





Jednak to nie jedyny monument warty uwagi. U stóp Palazzo Vecchio stoi również Judyta i Holofernes dłuta Donatella…





…kopia Marzocco (lwa z herbu miasta)…





Fontanna Neptuna Ammannatiego…





…oraz rzeźba Kosmy I na koniu Giamboloniego.





W 1302 roku Dante został zmuszony do opuszczenia ukochanego miasta. Władzę we Florencji przejęła frakcja Gwelfów Czarnych – partia propapieska, szukająca oparcia w Rzymie. Dante, związany z Gwelfami Białymi – umiarkowanymi, odnoszącymi się nieufnie do polityki papieża – którzy chcieli strzec niepodległości miasta przed wpływami Bonifacego VIII – ze względów politycznych musiał opuścić Florencję. Został skazany na banicję, a później na śmierć. Dante już nigdy później do Florencji nie wrócił. 13 lub 14 września 1321 roku zmarł w Rawennie i to właśnie tam został pochowany, w franciszkańskim kościele.





Obok kościoła, przy Via Alighieri, stoi Tomba di Dante, niewielki klasycystyczny budynek z XVIII wieku, gdzie znajduje się XV-wieczny grobowiec poety.





Florencja wielokrotnie dopominała się o prochy Dantego. Bezskutecznie. W 1831 roku we florenckim franciszkańskim kościele Santa Croce, słynącym z mauzoleum wybitnych obywateli miasta ufundowano pomnik poświęcony pamięci poety.







W kościele znajduje się ponad dwieście siedemdziesiąt tablic pamiątkowych oraz liczne pomniki florenckich znakomitości, bodaj wspomnieć tylko Michała Anioła, Machiavellego czy Galileusza. Cenotaf Dantego znajduje się za drugim ołtarzem kościoła. Jednak to nie jedyna pamiątka po włoskim poecie. Na placu przed kościołem znajduje się wspaniały posąg Dantego Alighieri…





…który góruje nad rozległym, malowniczym placem.






Wizerunek poety możemy również dostrzec na dziedzińcu galerii Uffizi.





Budowa pomnika w Santa Croce to nie jedyny gest władz Florencji, mający na celu rehabilitację najwybitniejszego obywatela miasta. W 2008 roku rada miasta przyjęła rezolucję, która anulowała wyrok banicji, zasądzony Dantemu w 1302 roku. Niektórzy uznali tę decyzję za niewłaściwą, wielu jednak było ukontentowanych zmianą. Rachunki pomiędzy Florencją a Dantem zostały wyrównane.

Kiedy myśli się o Alighierim, ma się w pamięci profil człowieka o ostrych rysach, z długim orlim nosem. Wygląd poety był, jak do tej pory sądzono, jedynym niepodważalnym faktem związanym z osobą Dantego. Sporządzone maski czy portrety ukazywały bowiem jednoznacznie jedną i tę samą postać. Jak się okazuje, anonimowego człowieka. Dante wyglądał inaczej. Niemal siedemset lat po śmierci poety badacze pokusili się o zrekonstruowanie jego twarzy. Legendarny orli nos w rzeczywistości miał być haczykowaty, krótki i skrzywiony. Ile jeszcze tajemnic skrywa Dante? To się okaże. Na razie, jak widać, niczego nie możemy być pewni.



A ponieważ jest to podróż literacka, nie mogę nie zakończyć jej literackim tropem – trzy lata temu nakładem wydawnictwa Znak ukazały się dwa świetne kryminały włoskiego pisarza Giulio Leoni, w których śledczym jest prior Florencji, sam Dante Alighieri. Ich recenzje znajdziecie tutaj. Dla miłośników kryminałów i florenckiego poety pozycje obowiązkowe. Wszystkim innym zaś gorąco je polecam!

Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję