• Skup się na...

  • Wszystko
  • recenzje
  • artykuły
  • wydarzenia
  • W recenzjach szukaj po...

  • autor
  • tytuł
  • seria
Recenzja

"Miłość Peonii"

Okładka książki: Miłość Peonii
  • Autor: See Lisa
  • Tytuł: Miłość Peonii
  • Tytuł oryginału: Peony in Love
  • Język oryginału: angielski
  • Liczba stron: 400
  • Rok wydania: 2007
  • Oprawa: twarda
  • Wymiary: 130 x 205 mm
  • ISBN: 978-83-247-0704-1
  • Wydawca: Świat Książki
  • Miejsce wydania: Warszawa

Źródło miłości pozostaje nieznane, lecz uczucie to z czasem nabiera głębi. Zdarza się, że za jego sprawą żywi umierają, a zmarli wracają do życia. Ten fragment z wstępu do Pawilonu Peonii Tang Xianzu otwiera najnowszą powieść Lisy See – Miłość Peonii. Najnowszą, a zarazem najlepszą spośród dwóch wydanych na polskim rynku wydawniczym. Podczas gdy Kwiat Śniegu i Sekretny Wachlarz niesamowicie mnie zauroczył, w Peony In Love całkowicie się zakochałam.

Lisa See zbudowała powieść o bogatej i barwnej fabule, która porusza wiele różnorakich zagadnień. Głównymi jej bohaterkami są chore z miłości panny. Sama See tak pisze o nich i o operze, która dała początek temu niespotykanemu zjawisku: „Pawilon Peonii” był pierwszym literackim dziełem w historii Chin, którego bohaterka – szesnastoletnia dziewczyna – wybrała własny los, co okazało się wstrząsające i podniecające zarazem. Główny wątek zafascynował kobiety, które, z nielicznymi wyjątkami, mogły tylko czytać tekst opery, nie mogły natomiast oglądać jej ani słuchać. Namiętne uczucia i dyskusje jakie wzbudził Pawilon, porównywano z fanatycznym zainteresowaniem „Werterem” Goethego w osiemnastowiecznej Europie czy też powieścią „Przeminęło z wiatrem” w Stanach Zjednoczonych. W Chinach szczególnie podatne na wpływ tej historii były młode, wykształcone kobiety, z zamożnych rodzin, zwłaszcza te między trzynastym a szesnastym rokiem życia, których związki małżeńskie zostały już zaplanowane i zaaranżowane. Wierząc, że życie naśladuje sztukę, naśladowały Liniang [główną bohaterkę opery – przyp. A.]: rezygnowały z jedzenia, traciły siły i umierały z nadzieją, że przez śmierć będą mogły wybrać swoje przeznaczenie, tak jak uczynił to duch Liniang.(…) Przed śmiercią wiele chorych z miłości panien (…) pisało wiersze, które później były publikowane.

Spoiwem łączącym wszystkie trzy części powieści jest właśnie wspomniana opera – Pawilon Peonii. To ona pozwala tytułowej bohaterce powieści See poznać prawdziwą miłość, a następnie staje się głównym determinantem wpływającym na dalsze losy tej szesnastoletniej dziewczyny. Po śmierci Peonii pozostaje jej gorące uczucie do Wu Rena, a także zachowane tomy opery z jej komentarzami. Kolejne żony tajemniczego poety, Tan Ze i Qian Yi, przy pomocy Chen Tong dokańczają rozpoczętą przez dziewczynę pracę, a mianowicie komentarz do historii opowiedzianej przez Tang Xianzu, nazwany później Komentarzem Trzech Żon.

Miłość Peonii to nie tylko pean na cześć kobiecej poezji, lecz również tekst opisujący gorzką prawdę związaną z upadkiem dynastii Ming i zajęciem tronu chińskiego przez Mandżurów. Podczas gdy młode dziewczęta symbolizują walkę o miłość i prawo do samostanowienia o sobie, starsze pokolenia kobiet obrazują brutalne rządy dynastii Qing (masakrę w Yangzhou, gdzie zginęło blisko 80 tysięcy ludzi, chaos, w którym na wiele lat pogrążył się kraj oraz degradację pozycji kobiety w świecie nowego reżimu). See posługując się postaciami kobiet z trzech kolejnych pokoleń ukazuje ewolucję roli kobiety w XVII wiecznym społeczeństwie chińskim. Po przejęciu władzy przez dynastię Qing, kobiety, bardzo szybko ponownie wepchnięto za zamknięte drzwi, gdzie w tym czy innym sensie pozostały do upadku dynastii Qing i proklamowania republiki w 1912 roku.

Podobnie jak w przypadku Kwiatu Śniegu i Sekretnego Wachlarza, język jakim posługuje się Lisa See jest malowniczy i urzekający. Subtelnie i delikatnie opisuje nie tylko kwestie związane z poezją, lecz całą historię Peonii, dzięki czemu czytelnikowi faktycznie towarzyszy poczucie przebywania w kobiecym świecie, zamkniętym dla uosabiających świat zewnętrzny mężczyzn. I tu pojawiają się pytania o to czym tak naprawdę jest miłość, o to jak ją okazywać – czy tak jak nakazują konwenanse czy też tak jak to dyktuje serce? Jednak przesłanie wynikające z tej powieści, wbrew temu jak potoczyły się losy wszystkich jej kobiecych bohaterek, niesie nadzieję i wiarę w to, że miłość jest tak silna, że dzięki temu ponadczasowa. I absolutnie nieśmiertelna.

Zwróć też uwagę na...
Portret w sepii - okładka
  • Autor: Allende Isabel
  • Tytuł: Portret w sepii
  • Rok wydania: 2008
Przeczytaj więcej...
Panny i wdowy, tom I - okładka
  • Autor: Nurowska Maria
  • Tytuł: Panny i wdowy, tom I
  • Rok wydania: 2007
Przeczytaj więcej...
Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz - okładka
  • Autor: See Lisa
  • Tytuł: Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz
  • Rok wydania: 2005
Przeczytaj więcej...
Komentarze
  • Login
Przepisz kod z obrazka

Uratuj mnie

Czasami motywacją do sięgnięcia po jakąś lekturę jest ciekawość. To właśnie ona, wraz z wrodzoną przekorą, nakłoniły mnie do przeczytania Uratuj mnie, drugiej powieści przełożonej na język polski...

Alicia Giménez-Bartlett o "Statku pełnym ryżu"!

Specjalnie dla czytelników Dziennika Literackiego, znakomita hiszpańska prozaiczka, Alicia Giménez-Bartlett, opowiada o swojej najnowszej powieści pt. Statek pełen ryżu!

"Chłopiec w pasiastej piżamie" John Boyne

Po przeczytaniu Chłopca w pasiastej piżamie postanowiłam obejrzeć jego ekranizację. Tym bardziej, że zaledwie tydzień temu weszła ona na ekrany polskich kin. Dziś wiem, że nie powinnam była tego robić. Film bowiem niezwykle mnie zirytował...

Śladami "Wypadku na ulicy Starowiślnej"

- Słucham panią? - wyblakły, zmęczony mężczyzna (…) podniósł wzrok znad papierów i spojrzał na mnie z lekkim zniecierpliwieniem. (…)- Zbieram materiały dotyczące mojego pradziadka...

Listopadowe stosiki (znowu dwa ;)

Mówi się, że od przybytku głowa nie boli. I słusznie. Przynajmniej ja, z każdą kolejną książką, czuję się coraz lepiej ;) Listopad obrodził w fantastyczne książki. Wyczekane, ukochane i takie, po które dłonie aż same się wyciągają...

statystyka

copyright 2008-2010 dziennik-literacki.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone