„Niepełni”
Okładka książki „Niepełni”
  • Autor: Paweł Pollak
  • Tytuł: Niepełni
  • Język oryginału: polski
  • Liczba stron: 424
  • Rok wydania: 2009
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 125 x 195 mm
  • ISBN: 978-83-7648-263-7
  • Wydawca: Prószyński i S-ka, Wydawnictwo
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Prószyński i S-ka, Wydawnictwo
Recenzja
Data publikacji: 11 stycznia 2010 A- A A+
Nie mogę pojąć jednej rzeczy. Dlaczego TA powieść przeszła zupełnie bez echa? Nigdzie nie spotkałam ani jednej jej recenzji. A szkoda, bo jest rewelacyjna.

Edyta i Jacek są zwykłymi, młodymi ludźmi. Ona – dwudziestokilkuletnia księgowa, marząca o założeniu rodziny i posiadaniu dziecka. On – wzięty informatyk, a przy tym trzydziestoletni kawaler, dążący do życiowej stabilizacji. Każde z nich chciałoby zrealizować swoje pragnienia i ambicje. Jednak żadnemu z nich nie jest to dane. Oboje są bowiem tytułowymi niepełnymi – Edyta porusza się na wózku, Jacek zaś jest niewidomy. Chcą żyć pełnią życia, mieć znajomych, przyjaciół, a przede wszystkim chcą kochać i być kochani. Jednak te, zdawałoby się, najprostsze z możliwych marzenia są poza ich zasięgiem. Czy chcą tego, czy nie, codzienne życie udowadnia im, że kalectwo ujmuje człowieczeństwa. A to rodzi frustrację, gdyż ani Edyta, ani Jacek nie mieli nigdy wpływu na swoją niepełność. Czy oczekują od życia zbyt wiele, prosząc o tę odrobinę normalności? Czy słusznie czują się bezpłciowymi formami życia – nikomu niepotrzebnymi i zbędnymi? Wydaje się, że tak. Jednak Paweł Pollak nie nawołuje w swojej powieści do otwartości na inność i tolerancji. On po prostu opowiada o spotkaniu dwojga ludzi, którzy choć bardzo tego pragnęli, nie mogli kochać.

Paweł Pollak, z wykształcenia i zamiłowania skandynawista oraz tłumacz literatury szwedzkiej, popularność zyskał, przekładając twórczość Hjalmara Söderberga i Johanny Nilsson. Od 2006 roku pisarz buduje jednak swój własny dorobek literacki – to w owym zadebiutował powieścią kryminalno-miłosną pt. Kanalia. Niepełni (2009) to druga książka jego autorstwa, lecz pierwsza przeze mnie przeczytana. Zaskoczenie? A i owszem. To znakomita, bardzo „skandynawska” w charakterze propozycja.

Edyta z Niepełnych to współczesna Klitajmestra. Nie jest kusicielką, lecz podobnie jak mitologiczna królowa czy bohaterki powieści wspomnianego wcześniej Söderberga, ściąga na mężczyzn nieszczęście. Na poły z premedytacją, na poły niechcący. Choć trudno w jej przypadku mówić o całkowitym wyrachowaniu, nie da się odmówić jej pewnej celowości działań, słów, gestów. Edyta szuka sensu istnienia w miłości. Wierzy, że odwzajemnione uczucie pozwoli jej wreszcie poczuć się szczęśliwą, da spełnienie. Podobną wiarę żywi Jacek. Dzieląc przekonanie o wyzwalającej roli miłości oraz doświadczenie kalectwa, oboje zatracają się w swoim związku – trudnym i skomplikowanym. Oboje starają się wyjść z cienia własnych ograniczeń, które zdają się dominować nad ich życiem. Nie chcą, aby ich fizyczność dłużej ich ograniczała i są gotowi walczyć ze wszystkimi przeciwnościami, jakie spotykają ich na ich drodze. I to właśnie dzięki sugestywnym i wnikliwym opisom ich mozolnej, często syzyfowej przeprawy z codziennością, opowieść zawarta w Niepełnych jest tak przejmująca.

Niepełni to wciągająca powieść, która zaskakuje na każdym kroku. Zaskakujący są bohaterowie, zaskakujące jest zakończenie, zaskakujące jest odkrywanie sposobu, w jaki odbierają rzeczywistość Edyta i Jacek czy Wrocławia, jako miasta barier. Choć może nie tyle samego Wrocławia, co każdego jednego miasta, stanowiącego dla zdrowego człowieka miejsce jeśli nie przyjazne to obojętne, jako dżungli, pełnej niebezpieczeństw dla niepełnosprawnych. Paweł Pollak nie szczędzi polskiemu społeczeństwu krytyki. Choć nie zawsze jest ona zasłużona, trudno się z nim nie zgodzić, że obraz nas samych wcale nie jest doskonały. Podobnie jak Edyta i Jacek – bywamy niepełni. I to najważniejsze przesłanie tej książki – że pomimo rozlicznych różnic, wszyscy jesteśmy tacy sami.
Komentarze
  • 1
    matylda_ab 12 stycznia 2010 | 8:18:07

    Cieszę się, że mam tą książkę na półce. Na pewno przeczytam.

  • 2
    Miss Jacobs 12 stycznia 2010 | 12:05:07

    Po Twojej recenzji chętnie zobacze tą pozycję na swojej półce z książkami. Faktycznie szkoda, że nie jest bardziej promowana. Całe szczęście są blogi i portale literackie, które robią to za darmo.

  • 3
    Annie 12 stycznia 2010 | 22:54:12

    Bardzo miło mi to słyszeć, bo powieść jest naprawdę warta uwagi. Będę z niecierpliwością czekać na wasze recenzje :) Moc pozdrowień!

  • 4
    Mariah 18 stycznia 2010 | 19:08:19

    A mnie dręczy jedna rzecz: skoro Jacek jest niewidomy, to w jaki sposób może wykonywać zawód informatyka?
    Będę miała tę powieść na uwadze :)

  • 5
    Annie 27 stycznia 2010 | 0:06:08

    Odpowiedź na to pytanie znajdziesz w powieści ;) A tak serio, poczytaj o linijkach brajlowskich ;) Sama byłam wieloma informacjami zaskoczona i w gruncie rzeczy zawstydzona, gdyż zdałam sobie sprawę z tego, jak mało wiem o tym, jak trudno żyć niektórym z nas i w jaki sposób ludzie radzą sobie z napotykającymi ich trudnościami. To było pouczające, ale i pokrzepiające, że choć nadal na świecie roi się od barier, czasami dla niepełnosprawnych okno na świat może zostać szerzej otwarte.

  • 6
    aga 30 stycznia 2010 | 12:31:12

    Książka jest wyśmienita. Pokazuje jak osoba niepełnosprawna potrafi sobie radzić w życiu, a my pełnosprawni niekoniecznie, ciągle narzekamy i wymyślamy jak to ciężko mamy - smutna sprawa. Książka nie uczy nas tolerancji i akceptacji, chce na jedynie pokazać, że osoby niepełnosprawne też potrafią żyć, też potrafią czuć, myśleć, rozwijać swoje pasje, potrafią przeżywać......

  • 7
    Patrycja 14 sierpnia 2011 | 17:18:08

    Nikomu nie polecam. A może inaczej... Polecam ją tylko do 370 strony. Bo przez ostatnie 50 stron autor chciał chyba zrekompensować nam brak akcji i dynamiki waląc taki chłam! Nie mogłam się pogodzić z takim rozwojem akcji, zwłaszcza, jeśli chodzi o Argona ('CZEMU?!'). Jakim przesłaniem kierował się autor?! Nie, nie i jeszcze raz nie. Skończyłam czytać 15 minut temu i mam ochotę wyrzucić tą książkę przez okno.

  • 8
    Kasia 20 sierpnia 2011 | 14:17:09

    Zgadzam się po części z Patrycją. Autor książki chciał zaskoczyć czytelnika oryginalnym zakończeniem, tymczasem ostatnia część "Niepełnych"okazała się dla mnie zupełnie przewidywalna i rozczarowująca. Już dawno nie czytałam z takim zaangażowaniem, zapominając o bożym świecie, uwielbiam osobowść głównego bohatera, opisy Wrocławia, poczucie humoru zawarte w książce, ale po 370 stronie, to nie wiedziałam czy mam się śmiać czy płakać. I co to za okładka? Nie pasuje, nie zachęca.

  • 9
    Sandra 3 grudnia 2014 | 13:56:25

    Książka jest słaba. Dziwię się, że renomowane zdawałoby się wydawnictwo jak Prószyński i S-ka zdecydowało się wydać takie grafomańskie czytadło. Autor skupia się na kalectwie bohaterów a fabuła to raczej wywlekanie na karty powieści frustracji, lęków i strachów do tego dłużące się w nieskończoność. Trzecia cześć powieści woła o pomstę do nieba. Bardziej żałosnego, przewidywalnego i groteskowego zakończenia nie mogłam oczekiwać. Jedno jest pewne: więcej po książki tego autora nie sięgnę.

  • 10
    Wera 31 grudnia 2014 | 13:26:05

    Przeczytałam tę książkę, ponieważ mój wykładowca na studiach ją polecał. Nie ma w tym utworze nic godnego uwagi. Historia dwojga niepełnosprawnych osób, których łączy miłość. Niepełnosprawność jest tu pokazana w tak negatywnym świetle, że można się zastanawiać jak to możliwe, że niepełnosprawni w ogóle funkcjonują. Podtytuł: "O miłości wbrew przeciwnościom losu" totalnie nie trafiony, ponieważ bohaterowie nie mieli aż tak wielu przeszkód na drodze swojej miłości, chyba niepełnosprawność wg autora jest aż tak wielką barierą. Dodatkowo obraz Polaków tak bardzo nietolerancyjnych i nacjonalistycznych wydaję się być naprawdę nierealny.Według mnie książka Pawła Pollaka obraża osoby niepełnosprawne, obraża również Polaków, autor niemal drwi z patriotyzmu. Książka monotonna, nudna, depresyjna. Nie polecam nikomu.

  • 11
    Paweł Pollak 30 listopada 2015 | 18:01:29

    Podtytuł książki został dopisany przez wydawnictwo bez mojej wiedzy i
    zgody.

Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Dziennik Literacki używa plików COOKIE. Korzystając z Dziennika Literackiego wyrażasz zgodę na ich wykorzystywanie.
Kliknij, aby dowiedzieć się więcej o plikach COOKIE.
Akceptuję