• Skup się na...

  • Wszystko
  • recenzje
  • artykuły
  • wydarzenia
  • W recenzjach szukaj po...

  • autor
  • tytuł
  • seria
Recenzja

"Wichura w Hawanie"

Okładka książki: Wichura w Hawanie
  • Autor: Padura Leonardo
  • Tytuł: Wichura w Hawanie
  • Tytuł oryginału: Vientos de cuaresma
  • Język oryginału: hiszpański
  • Przekład: Danuta Rycerz
  • Liczba stron: 224
  • Rok wydania: 2009
  • Oprawa: miękka ze skrzydełkami
  • Wymiary: 135 x 205 mm
  • ISBN: 978-83-240-1224-4
  • Wydawca: Znak, Społeczny Instytut Wydawniczy Sp. z o.o.
  • Miejsce wydania: Kraków

Była Środa Popielcowa. Z regularnością, właściwą zjawiskom ponadczasowym, suchy i duszący wiatr, pewnie wysłany wprost z pustyni, żeby przypominać o ofierze Mesjasza, wtargnął do dzielnicy miasta i zawirował wśród nieczystości i niepokojów. Leżący na ulicach piasek i zadawnione urazy pomieszały się z obsesjami, strachem i stosami śmieci zalegającymi metalowe zbiorniki, ostatnie suche zimowe liście fruwały wśród martwych zapachów garbarni, znikły gdzieś wiosenne ptaki, jakby przeczuwały trzęsienie ziemi. (…) Wziął głęboki oddech i poczuł, jak ciężar pyłu i duchoty spada mu na płuca, a kiedy uznał, że dosyć się nacierpiał z powodu Męki Pańskiej, wrócił do pokoju, by zebrać siły do pójścia na posterunek. Praca czeka, a on ma naprawdę wiele do zrobienia. Tylko czemu, tak bardzo nie chce mu się nigdzie ruszyć?

W jednym z hawańskich mieszkań zostają odnalezione zwłoki dwudziestoczteroletniej kobiety. Lissette Núñez Delgado – nauczycielka chemii w liceum w La Víbora, aktywistka organizacji młodzieżowych, pasierbica wysokiego urzędnika Ministerstwa Oświaty – została zamordowana i kilkakrotnie zgwałcona przez co najmniej dwóch mężczyzn. Policja wyklucza napad na tle rabunkowym. Tyle wiadomo. Przybyli na miejsce zdarzenia funkcjonariusze nie są w stanie powiedzieć o sprawie nic więcej. Śledztwo przejmuje hawański wydział zabójstw, a konkretnie Mario Conde – trzydziestopięcioletni porucznik nie do końca przekonany co do tego, że powinien być policjantem. Wraz z towarzyszącym mu sierżantem Manuelem Palaciosem postanawia pomimo wszystko rozwikłać tę dziwną i niejasną sprawę.

Wichura w Hawanie (1994) to drugi tom cyklu powieści kryminalnych Las cuatro estanciones (Cztery pory roku), rozpoczętego przez wydaną w 1991 roku Gorączkę w Hawanie. Padura kontynuuje w nim wątki z pierwszej książki serii, jednak powieść jest autonomiczna i spokojnie mogą sięgnąć po nią ci czytelnicy, którzy pisarstwa Kubańczyka jeszcze nie poznali. Podobnie jak to miało miejsce w przypadku pierwszej powieści, i tu należy raczej mówić o powieści obyczajowej z wyraźnym wątkiem kryminalnym, aniżeli o klasycznym kryminale. Prowadzone przez Condego śledztwo pełni rolę drugorzędną, stanowiąc dla pisarza pretekst do przywołania przeszłości Maria i pogłębienia profilu psychologicznego postaci. Dochodzenie w sprawie śmierci młodej nauczycielki zmusza go do powrotu do czasów licealnych; do ponownego stanięcia twarzą w twarz z młodzieńczą naiwnością, swoją i jego przyjaciół, oraz ich niespełnionymi nadziejami. Mario jest sfrustrowany, zniechęcony, zrezygnowany. Kryzys tożsamości, który dotknął go zimą, teraz uderza w niego ze zdwojoną siłą. Ma dość bycia policjantem. Jednak nie ma w nim ani chęci, ani przekonania do wprowadzania do swojego życia jakichkolwiek zmian. Nie zgadza się z tezą, że życie jest, jakie jest i należy je przeżyć, lecz postępuje dokładnie według tej maksymy. Nic dla siebie nie chce, niczego nie oczekuje. Spodziewa się najgorszego. Nawet jego sny są niespokojne.

Złapać, przesłuchać, aresztować, osądzić, potępić, oskarżyć, udaremnić, ścigać, wywrzeć nacisk, pokonać – to słowa, które odmienia we wspomnieniach, oto całe życie policjanta. Marzy mi się, aby śnić o czymś innym, o sprawach szczęśliwych, budować coś, mieć coś, przekazywać, otrzymywać, tworzyć – pisać. Ale to są próżne marzenia człowieka, który żyje samą destrukcją. Dlatego osamotnienie policjanta jest najgorszym rodzajem samotności.

Mario tkwi w beznadziejnej melancholii. Jego szarą codzienność na chwilę rozświetla rudowłosa saksofonistka, jednak i ona szybko znika w gęstej, dekadenckiej mgle, która opada na Kubę. Hawana Condego jest przygnębiająca, zniechęcająca, brudna. Jednak właśnie taka świetnie koresponduje z jego samopoczuciem. No i w końcu stajemy się do siebie podobni – miasto, które mnie wybrało, i ja, ten przez nie wybrany; umieramy powoli, każdego dnia, śmiercią przedwczesną i długą, na którą składają się małe rany.

Padura to mistrz opowieści. Pisze znakomicie, w gruncie rzeczy bawiąc się i swoim bohaterem, i czytelnikiem. Ukazuje przy tym dystans do swojej pracy – pisze, że gdyby Conde został pisarzem, napisałby Gorączkę w Hawanie; kiedy zaś porucznik czyta, Kubańczyk wkłada w jego dłonie swoją debiutancką powieść z połowy lat 80., Gorączkę koni (Fiebre de caballos). Jest wyśmienitym portrecistą, zarówno jednostek, jak i całego społeczeństwa. Jego PRL à la cubana porusza wszystkie zmysły - brzmi, pachnie i wibruje. I chociaż jest odmalowany w odcieniach szarości, przyciąga. Oj, przyciąga. I tak, jak kuchnia Josefiny, cudownie smakuje.

Zwróć też uwagę na...
Spalona forsa - okładka
  • Autor: Piglia Ricardo
  • Tytuł: Spalona forsa
  • Rok wydania: 2010
Przeczytaj więcej...
Przekład - okładka
  • Autor: De Santis Pablo
  • Tytuł: Przekład
  • Rok wydania: 2006
Przeczytaj więcej...
Quattrocento - okładka
  • Autor: Fortes Susana
  • Tytuł: Quattrocento
  • Rok wydania: 2010
Przeczytaj więcej...
Komentarze
  • mary| 2009-11-21 16:02:31

    hmmm.. no pierwszej częsci nie czytałam, bo jakoś nie ciągneło mnie, a TA - być może ze by mi sie spodobała. Tym bardziej że cholernie podoba mi sie okładka :)))

    1
  • Annie| 2009-11-21 23:54:17

    Okładki Padura ma genialne. W ogóle ostatnio graficy Znaku szaleją - każda nowa jest lepsza od dotychczas opublikowanych ;) A po książki sięgnij koniecznie. Myślę, że polubisz się z Mariem Conde (i to bardzo ;)

    2
  • mary| 2009-11-22 15:16:41

    :) fakt, ładna okładka potrafi zachęcić. A ta u Padury teraz ma klimat - boskie kolory, swietny samochód.. mrrr :)

    3
  • Annie| 2009-11-24 0:27:10

    Gdyby ktoś mi podarował takie auto, wcale bym się nie obraziła... ;))

    4
  • Login
Przepisz kod z obrazka

Mansfield Park

Mansfield Park wydano w 1814 roku, na trzy lata przed śmiercią Jane Austen. Ukazał się jako trzecia powieść tej angielskiej pisarki, a zarazem pierwsza, otwierająca zupełnie nowy etap w jej twórczości...

Urodzinowy wywiad z Małgorzatą Musierowicz!

Przed zdmuchnięciem świeczki na torcie, należy sobie pomyśleć życzenie. I broń Boże nie wypowiadać go na głos, bo mogłoby się nie spełnić. Jednak ja zaryzykowałam i podzieliłam się nim z moją Dobrą Wróżką...

Ekranizacja "Człowieka, który gapił się na kozy"

Ten film powstał w oparciu o książkę. Nie jest jednak jej ekranizacją, choć opowiada podobną historię. O super-wojownikach, szpiegach psychotronicznych i niemeczących kozach. Tyle, że dużo, dużo sprawniej. I choć jest irytująco idiotyczny...

Włoskie podróże literatów-turystów

Rzym jest jednym z najbardziej intrygujących miast świata. Z tego powodu od wieków stanowi cel podróży wielu turystów. Wśród nich niezwykle barwną grupę stanowią literaci-turyści – dramatopisarze, poeci, prozaicy...

Szczęśliwej drogi już czas...

Kochani, znikam. Znikam na nieco ponad dwa tygodnie. Czas urlopów to w końcu czas wojaży :) Przede mną długa droga, a, jeśli wszystko się powiedzie, przed Wami mnóstwo podróży literackich...

statystyka

copyright 2008-2010 dziennik-literacki.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone