• Skup się na...

  • Wszystko
  • recenzje
  • artykuły
  • wydarzenia
  • W recenzjach szukaj po...

  • autor
  • tytuł
  • seria

"Czarny domek"

  • Autor: Komárek Stanislav
  • Tytuł: Czarny domek
  • Tytuł oryginału: Černỳ domecek
  • Język oryginału: czeski
  • Przekład: Joanna Derdowska
  • Liczba stron: 260
  • Rok wydania: 2007
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 125 x 195 mm
  • ISBN: 978-83-60159-32-3
  • Seria: Z trąbką
  • Wydawca: Vesper, Wydawnictwo
  • Miejsce wydania: Poznań

Chciałabym, aby TAKIE literackie niespodzianki spotykały mnie częściej. Chciałabym częściej odkrywać TAKĄ prozę. Czarny domek to jedyna w swoim rodzaju, niesamowicie wciągająca saga rodzinna, opowiadająca o ponad stuletnich dziejach czterech pokoleń jednej czeskiej rodziny. Książka, w której niemal każde słowo w każdej linijce ocieka pasją i cudowną ironią.

W regionie trzebońskim, w miasteczku Błotnica Kropaczowska znajduje się jasnożółty czarny domek. To właśnie w nim w 1900 roku zamieszkał krawiec Franciszek Vodrażka wraz ze swoją liczną rodziną. Był on jednym z sześciu krawców pracujących w miasteczku, jednak od finansowego upadku ratowały go zdolności, ponadprzeciętna inteligencja oraz bezwzględność i surowość. Słowem, był Carnegiem na małą skalę. Trochę gorzej układało się krawcowi życie rodzinne. Z żoną Anną doczekał się sześciorga dzieci. Przewrotny los pozostawił przy życiu tylko kilkoro z nich. To właśnie o nich i o ich potomkach opowiada Stanislav Komárek. O ludziach, którzy posiadali mały, czarny domek. A może raczej, o domku, który posiadał ich wszystkich?

Czarny domek (2004) jest sagą rodzinną, ale sagą szczególnego rodzaju. Małą sceną wielkiej historii XX wieku jest niepozorny czarny domek, pomalowany w rzeczywistości na jasnożółtą barwę. Komárek wprowadza nas do niego, przenosząc w czasie do 1900 roku. I choć cały czas zostajemy w ścianach domku, zmienia się rzeczywistość za jego oknami. Austro-Węgry przemieniają się w Czechosłowację, Czechosłowacja w Czechosłowacką Republikę Socjalistyczną… Zmieniają się czasy, zmieniają się ludzie, lecz Komárek wprowadza nas jednakowo interesująco w każdą epokę i jej zwyczaje.

Kim jest autor tej fantastycznej powieści? Stanislav Komárek – czeski eseista, poeta, pisarz. Absolwent studiów biologicznych na Uniwersytecie Karola w Pradze. W 1983 roku wyemigrował do Austrii, gdzie pracował na Uniwersytecie Wiedeńskim oraz w tamtejszym Muzeum Nauk Przyrodniczych. Od 2001 roku profesor filozofii i historii nauk przyrodniczych. Biologiczne zainteresowania Komárka znajdują odzwierciedlenie w jego powieści. Przyroda stanowi ważną część życia każdego pokolenia zamieszkującego w czarnym domku. To ona reguluje tryb ich życia, to ona daje im szczęście. W zależności od epoki, każdy z bohaterów powieści czerpie z niej w zupełnie odmienny sposób. Jedni cieszą się jej darami, inni poprzestają na jej obserwacji. Niezmienność przyrody silnie kontrastuje z pędem historii, której bieg wpływa na życie mieszkańców czarnego domku. Samo życie zaś jest według Komárka żenujące z zasady. Choć nie do końca można się z tym zgodzić, po tym, jak poznało się losy jego bohaterów. Te są bowiem niezwykle barwne w swojej prostocie i zwyczajności. Zwłaszcza żeńskie postaci, niebędące w żadnym wypadku bohaterkami w makroskali, są bohaterkami w skali mikro, w ich przestrzeni domowej. Dzięki swoim ciekawym osobowościom, tworzą niezwykle interesującą galerię postaci.

Pisarz nie stroni od ironii. Szczególnie wyraźnie widać ją w opisach miejsc, czasów czy postaci. Czasem przybiera ona maskę cynizmu, jednak w zdecydowanej większości jest to ironia życzliwa bohaterom, która tylko przybliża ich postaci czytelnikom. Na ich pozytywny, ciepły odbiór wpływa także to, że Komárek niezwykle umiejętnie, z ogromną swadą snuje swoją opowieść. Czyta się go wyśmienicie, o czym może świadczyć każdy pierwszy lepszy fragment wybrany z pierwszych stron książki. Ot, dla przykładu:

Miasteczko podzielone było niewidoczną granicą na dwie połowy – rolniczą (od bogatych chłopów aż po parobków) oraz mieszczańską. Nasz bohater należał, co oczywiste, do tej drugiej i podzielał jej poglądy i subkulturę. Dało się to poznać już po jego guście, odpowiadającym jakiemuś zastygłemu biedermeierowi – podczas gdy w Wiedniu organizowano wyścigi samochodowe, kwitła secesja, czy jak się wtedy mówiło Jugendstil, a Klimt i Schiele malowali swoje fantazyjne obrazy, w świecie małych austriackich miasteczek wdrożył się dopiero kanon estetyczny z Wiednia z okolic roku 1840.

Pisarz nie tylko opowiada dzieje swoich bohaterów, ale również przytacza różne smaczki z życia w różnych okresach historii. W powieści można odnaleźć wiele ciekawostek, podanych w niezwykle apetycznej językowo formie. Do najciekawszych fragmentów należą te, ukazujące podejście Czechosłowaków do różnych reżimów oraz te, wyjaśniające ich bierną, tak odmienną od polskiej, postawę w walce z totalitaryzmami. Wątek polityczny, choć poboczny, jest bardzo interesujący, zwłaszcza jeśliby go odczytywać przez pryzmat polskiego ruchu oporu i polskiej historii.

Reasumując, Czarny domek to wyśmienita powieść. Obok Nie każ mi tutaj umierać Rattawuta Lapcharoensapa moja absolutna faworytka, jeśli chodzi o serię „Z trąbką”. Stanislav Komarek narobił mi okropnej ochoty na czeską literaturę. Już nie mogę się doczekać, kiedy znowu po nią sięgnę.

Sto odcieni bieli - okładka
  • Autor: Nair Preethi
  • Tytuł: Sto odcieni bieli
  • Rok wydania: 2004
Przeczytaj więcej...
Córka fortuny - okładka
  • Autor: Allende Isabel
  • Tytuł: Córka fortuny
  • Rok wydania: 2008
Przeczytaj więcej...
Miłość Peonii - okładka
  • Autor: See Lisa
  • Tytuł: Miłość Peonii
  • Rok wydania: 2007
Przeczytaj więcej...
  • litera| 2009-10-3 21:20:37

    Dziękuję za recenzję!:) "Czarny domek" leży u mnie od dłuższego czasu i nie bardzo byłam pewna, czy trafi w mój gust, czy warto się brać za czytanie i w ogóle. Teraz wiem, że wkrótce po niego sięgnę:) Pozdrawiam serdecznie!

    1
  • Annie| 2009-10-4 13:52:39

    Cała przyjemność po mojej stronie :) U mnie też "Czarny domek" trochę się wyleżał i dopiero Kolorowe Czytanie zmobilizowało mnie do sięgnięcia po niego. A tu takie zaskoczenie. Nie wiem, czego się po książce spodziewałam, ale na pewno nie tego - takiego uroku, żartu, erudycji :) Miłej lektury! :)

    2
  • mary| 2009-10-4 15:18:33

    Ta seria w ogóle chyba jest w porzadku..

    3
  • Annie| 2009-10-5 20:01:46

    Zdecydowanie. I dlatego ubolewam, że została zakończona na zaledwie kilku tomach. Największą słabość mam do wspominanego w recenzji zbioru "Nie każ mi tutaj umierać". "Czarny domek" zaś to mój numer dwa. Ciekawe są także "Mogę odejść, gdy zechcę" i "Taras w Rzymie". Jeśli nie czytałaś, gorąco polecam :)

    4
  • mary| 2009-10-5 21:31:22

    nie mam Tarasu w Rzymie jedynie. Pozostałe dwie mam ale jeszcze nie czytałam :)

    5
  • Annie| 2009-10-6 9:47:32

    O, to skoro tak, to obie możesz włączyć do "Literatury na peryferiach" - masz i pretekst, i sposobność :) Tak czy inaczej, przemiłej lektury! :)

    6
  • Mikis| 2009-10-6 10:56:21

    Podoba mi się, ale zostawiam link do bloga, również o kulturze http://kultura20.blog.polityka.pl/?p=455#comment-42519, może poczytacie?

    7
  • saradeever| 2009-11-21 13:31:07

    u mnie sobie ta książka leży już któryś tam miesiąc na stoliku chyba czas się za nią wziąć :)

    8
  • Annie| 2009-11-21 13:36:47

    Koniecznie :) Mi się bardzo podobała :) Miłej lektury!

    9
  • Login

Niepełni

Nie mogę pojąć jednej rzeczy. Dlaczego TA powieść przeszła zupełnie bez echa? Nigdzie nie spotkałam ani jednej jej recenzji. A szkoda, bo jest rewelacyjna. Edyta i Jacek są zwykłymi, młodymi ludźmi. Ona – dwudziestokilkuletnia księgowa...

Każdy człowiek to odrębna opowieść – wywiad z Johanną Nilsson

Na mojej wish-liście jest kilku pisarzy, z którymi bardzo chciałabym porozmawiać. Autorów, do których mam bardzo wiele pytań. O ich książki, spostrzeżenia, pracę, sympatie, marzenia, pomysły… Dzisiaj ta lista skróciła się o jedno nazwisko...

Ekranizacja "Malowanego welonu" Williama Somerseta Maughama

Ekranizacja lepsza od książki? Brzmi nieprawdopodobnie, a jednak przed paroma godzinami stałam się świadkiem niecodziennego wydarzenia. Obejrzałam Malowany welon w reżyserii Johna Currana. I się zakochałam...

Śladami "Młodych lwów"...

Barka zgrzytnęła o dno przed równą, płaską plażą. Rampa opadła. Noe dał susa. Czuł, że rynsztunek obija mu boki, a zimna woda chlupie w butach. Co tchu pobiegł za niską diunę i przywarował. Koledzy szybko wyskakiwali z barki. Rozpraszali się...

Spotkanie z misiem Paddingtonem!

Wydawnictwo Znak oraz Dworek Białoprądnicki zapraszają na świąteczne spotkanie z cyklu Czytasz? Czytam! Czytamy!, Paddington i świąteczna niespodzianka. Gośćmi specjalnymi będą Gwiazdka z nieba i Spełnione marzenia...

statystyka

copyright 2008-2009 dziennik-literacki.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone