• Skup się na...

  • Wszystko
  • recenzje
  • artykuły
  • wydarzenia
  • W recenzjach szukaj po...

  • autor
  • tytuł
  • seria
Recenzja

"Poza prawdą i kłamstwem"

Okładka książki: Poza prawdą i kłamstwem
  • Autor: Pietraszek Marcin
  • Tytuł: Poza prawdą i kłamstwem
  • Język oryginału: polski
  • Liczba stron: 152
  • Rok wydania: 2007
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 120 x 200 mm
  • ISBN: 978-83-60383-11-7
  • Wydawca: Replika, Wydawnictwo
  • Miejsce wydania: Zakrzewo

Wszechogarniająca jesienna melancholia nastraja do sięgania po teksty smutne, ponure, wręcz – pesymistyczne. Jednak przeważnie nie wynika później z ich lektury nic dobrego. Dlatego tym cenniejsze są teksty, które, pozornie depresyjne, rozniecają w nas promyk radości i zadowolenia z poszarzałego od strug deszczu życia. I dlatego tak dobrze będzie nam się czytało pewien soczyście pomarańczowy, niepozorny tomik opowiadań, który taką pogodę nieoczekiwanie do życia wnosi.

Poza prawdą i kłamstwem to zbiór opowiadań młodego dziennikarza, Marcina Pietraszka. Można powiedzieć, iż właściwie debiutancki, gdyż pisarz jak dotąd nie opublikował nigdy tak obszernego w jego prozę tomu, choć debiutował parę lat wcześniej, w „Odrze”, opowiadaniem Kierowca, a także regularnie publikował swoje teksty na łamach internetowego pisma „Instynkt”, które nota bene współtworzył.

Tematem Poza prawdą i kłamstwem są rozważania nad sensem i zawiłościami ludzkiego życia, snute nieco w duchu egzystencjalistów. Pietraszek za bohaterów obrał sobie ludzi przeciętnych, szarych, nijakich, jednak ludzi, którzy w głębi duszy nie zgadzają się z własną bylejakością. Chcą się wyzwolić i odnaleźć własne „ja”; przeistoczyć z istot niewidzialnych w widzialne. Czasem udaje im się wyzwolić przez przypadek (jak panu Q, który po omdleniu odkrył w sobie prawo do robienia wszystkiego tego, na co tylko przyszła mu ochota), czasem zaś ekspresja ich duszy wyraża się przez świadome wyjście poza ramy tego, co uznawane jest za właściwe i normalne (jak w przypadku bezimiennego szarego właściciela ekstrawagancko czerwonego samochodu). Bohaterowie opowiadań są ludźmi wyczekującymi końca, trochę pogodzonymi z życiem, ale w ostatniej chwili starającymi wymknąć się z przestrzeni swojej dotychczasowej egzystencji. Marzą, pragną, popełniają zbrodnie, a każdy taki czyn przypomina ogniście czerwony goździk wpinany do popielatej butonierki. Kropeczkę wieńczącą długie, smutne „i”.

Bohaterowie Pietraszka są nienazwani, a bezimienni zdają się stanowić tło dla snutych refleksji. To, co ich spotyka jest tylko pretekstem do podjęcia rozważań o życiu – fabuła jest powodem, nie skutkiem działań pisarza i dlatego jest ona jednowątkowa, prosta, żeby nie powiedzieć, uboga. Dla Pietraszka bowiem najważniejszy jest świat słów, ich znaczeń i symboli. Jednak jego symbolika również jest prosta i czytelna. Nie ma bowiem stanowić wyzwania sama w sobie, a jedynie umożliwić ogarnięcie świata – przedstawionego i rzeczywistego. Bo ten świat przedstawiony wcale rzeczywisty nie jest – balansuje między tym co realne i nierealne, namacalne i fantastyczne, między snem a jawą. Poetyka snu, bohater jako everyman oraz uniwersalna symbolika stanowią siłę tego zbioru. Przemienia się on bowiem w tekst o wszystkich i dla wszystkich, zyskując prawdziwie powszechny charakter.

Na Poza prawdą i kłamstwem składa się dwadzieścia siedem opowiadań – niepowiązanych ze sobą krótkich form literackich – uporządkowanych w trzech segmentach tekstów, zwanych kolejno Wstępem, Zakończeniem i Suplementem. Opowiadania mają różną formę – niektóre przybierają postać wiersza (apel poległych), niektóre zaś zdają się swoją monumentalną objętością rozsadzać od środka ten drobniutki tomik (nietoperz). Pisarz nieśmiało eksperymentuje z tekstem – nie tylko konsekwentnie tytułuje swoje opowiadania z małej litery, ale także tworzy z pominięciem wersalików, przydając opowiadanej historii dodatkowego charakteru. Jednakże abstrahując od tych rzadkich prób wyjścia poza klasyczną formę, opowiadania Pietraszka na pozór nic nie wyróżnia od szeregu innych opowiadań. Napisane oszczędnym i lekkim językiem, czasem wysubtelnionym, momentami zbyt dosadnym, kończą się, zamknięte wyrazistym zakończeniem, które choć sugestywne, nie narzuca jednej interpretacji, pozwalając na snucie własnych refleksji. Dzięki umiejętności zgrabnego podsumowywania trafną pointą każdej historii, Pietraszek zdaje się przypominać jedną ze swoich bohaterek, Stefanię. Pisze bowiem bez ogródek, dotykając sedna. To dlatego w jego zbiorze nie ma miejsca na rozwinięcie, a najważniejszą częścią staje się, będące synonimem całości, zakończenie wraz z uzupełniającym je suplementem.

Wypowiadamy i słuchamy wielu słów. Niektóre z nich uważamy za prawdę, pozostałe – za kłamstwo. Ale kiedy myślimy o życiu, o tym, co w nim najważniejsze, nie myślimy ani o prawdzie, ani o kłamstwie. To, co najistotniejsze, zawsze jest poza… Poza prawdą i poza kłamstwem. Być może gdzieś we wstępie, w zakończeniu, może w suplemencie. Ale na pewno poza głównymi rozdziałami.
- A gdzie środek, rozwinięcie, główna treść?
- Gdzie są prawda i kłamstwo, których tropienie tak wciąga nas każdego dnia?
- Dlaczego zapisano marginesy, a główne kartki pozostały puste?


Nie przepadam za opowiadaniami, jednak lektura tomiku Marcina Pietraszka sprawiła mi wiele przyjemności. Przede wszystkim dlatego, że zasiała we mnie pewne ziarno wątpliwości. Pisarz zwraca uwagę na to, co zdaje się niezauważalne; na gęsto zapisane marginesy, które przeważnie omija się wzrokiem. Jego refleksje sytuują się nie poza, ale pomiędzy prawdą i kłamstwem, w przestrzeni spowitej chmurą szarości, która, wbrew temu co sądzimy, stanowi przestrzeń w której przeżywamy każdy kolejny dzień naszego życia. Opowiadania Pietraszka mogą być wstępem do głębszych rozważań. Mogą być także nie pociągającą za sobą żadnych dalszych myśli odskocznią od codziennego zagonienia. Niemniej jednak, zdecydowanie warto je poznać. I odkopać z cienia niezauważenia...

Zwróć też uwagę na...
Przeproś. Przewodnik gracza - okładka
  • Autor: Kościów Aleksander
  • Tytuł: Przeproś. Przewodnik gracza
  • Rok wydania: 2008
Przeczytaj więcej...
Dwóch morderców w podróży - okładka
  • Autor: Kotomski Rafał
  • Tytuł: Dwóch morderców w podróży
  • Rok wydania: 2009
Przeczytaj więcej...
Monopol na zbawienie - okładka
  • Autor: Hołownia Szymon
  • Tytuł: Monopol na zbawienie
  • Rok wydania: 2009
Przeczytaj więcej...
Komentarze
  • dydy| 2008-11-21 10:20:11

    Książka jest naprawdę świetna. Wywołuje bardzo dużo emocji. Złość, strach, radość... Każde opowiadanie wnosi coś zupełnie nowego.
    Polecam.

    1
  • Login
Przepisz kod z obrazka

Żegnaj Afryko. Dalsze losy Białej Masajki

Kiedy w sierpniu 1998 roku ukazała się „Biała Masajka”, miałam nadzieję, że historia mojej afrykańskiej miłości spotka się z szerokim zainteresowaniem, ale nawet w najśmielszych marzeniach nie przypuszczałam...

Zanim pomysł przekształci się w powieść… - wywiad z Kamilą Shamsie

Tej autorki nie muszę przedstawiać. Znakomita pakistańska prozaiczka zawładnęła bowiem bez reszty sercami polskich czytelników. Sól i Szafran oraz Kartografia – dwie powieści...

Miss Marple

Panna Marple tak zwinnie wkradała się w moje życie, że nawet nie zauważyłam jej przybycia. (…) Nie miała nic wspólnego z moją babką. Była stokroć bardziej drobiazgowa i pełna staropanieńskich nawyków. Jeżeli coś je łączyło...

Śladami „Tajemnicy Gaudiego” Estebana Martína i Andreu Carranzy

Ruta del Modernisme. Jeden z najpiękniejszych szlaków turystycznych Barcelony. María aż mruknęła z zadowolenia na myśl o tym, że spędzi cały dzień wśród pereł katalońskiej architektury. Kobieta była historykiem sztuki. Niewielu jednak wiedziało...

Blog Roku 2008 - GŁOSOWANIE ROZPOCZĘTE!

Drodzy Czytelnicy! Dziś ruszył II etap konkursu Blog Roku 2008. Dziennik Literacki startuje w nim w kategorii Kultura. Spośród wszystkich zgłoszonych blogów czytelnicy wybierają ulubione i wysyłają na nie SMSy. Aby zagłosować...

statystyka

copyright 2008-2010 dziennik-literacki.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone