Ekranizacja “Drogi” Cormaca McCarthy’ego
Data publikacji: 4 października 2010 A- A A+
Taaaaaak… – zamruczała w pełni ukontentowana. – Tak… – powtórzyła ciszej. – To jest to.
Choć zazwyczaj sceptycznie podchodziła do adaptacji powieści, ta jej się spodobała. Nie była doskonała, nie. Ale była odpowiednia. Po prostu należyta. Taka stosowna. A to w zupełności jej wystarczyło.


Wydawało się, że Droga to powieść nie do zekranizowania. Ot, historia pozornie nie mającej kresu wędrówki ojca i syna po spustoszonym świecie. Fabuła właściwie okrojona z akcji, niespieszne tempo, cały ciężar przeniesiony do sfery emocji bohaterów. John Hillcoat stanął przed trudnym zadaniem. W sukurs przyszli mu jednak współpracownicy: Joe Penhall napisał świetny scenariusz, Viggo Mortensen kapitalnie odegrał główną rolę, a Nick Cave okrasił całość doskonałą muzyką. Cormac McCarthy musi być zadowolony. A przynajmniej ja byłabym, gdybym nim była.

Początkowo byłam zła, że za adaptację nie zabrali się (znowu) Coenowie. Pisarza trzeba „czuć”, a bracia opanowali rozczytywanie McCarthy’ego do perfekcji. John Hillcoat był (i właściwie nadal jest) dla mnie człowiekiem całkowicie anonimowym. Mój sceptycyzm, co do jego kompetencji, wzrósł jeszcze bardziej po tym, jak opublikowano pierwsze trailery. Nie napawały one optymizmem. Tymczasem Hillcoat znalazł złoty środek i umiejętnie wpisał w ramy współczesnego kina ambitną amerykańską prozę.

Fajerwerków na ekranie nie ma. Podobnie zresztą jak w powieści. Droga to wyłącznie post-apokaliptyczny świat. Wieżowce już się zawaliły, pożary wygasły, a to, co miało wymrzeć, wyginęło. Wszędzie unoszą się tumany kurzu. Krajobraz Drogi jest iście księżycowy. Świat ojca (Viggo Mortensen) i syna (Kodi Smit-McPhee) to świat zszarzały od popiołu. Opustoszały, jałowy, zwęglony, ogołocony, wyblakły i zwietrzały. Tylko sceny, w których ojciec wraca wspomnieniami do przeszłości, jako jedyne odmalowane są w ciepłych barwach. Sny pełne kolorów. Czy śmierć może przyzywać inaczej?

Zwęglone rośliny, wypalone przez sól morza szkielety ptaków. I garstka ludzi. Obok świetnej kreacji Viggo Mortensena, intrygująca rola Roberta Duvalla. Charlize Theron trochę bez wyrazu, za to trzynastoletni Kodi Smit-McPhee wyśmienity. Podobnie zresztą jak muzyka skomponowana przez Nicka Cave’a i Warrena Ellisa. Melancholijna, kameralna, ujmująca. Tchnąca nadzieją, że całe piękno nie umarło. Ono się tylko skryło w tych, którzy niosą światło…


Komentarze
  • 1
    Nawia 2 stycznia 2011 | 16:45:10

    Ojej, nie wiedziałam, że to na podstawie książki! Koniecznie muszę przeczytać.

Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję