Ekranizacja „Prywatnego życia Pippy Lee” Rebecki Miller
Data publikacji: 6 kwietnia 2010 A- A A+
Prywatne życie Pippy Lee to film w reżyserii Rebecki Miller, opierający się na scenariuszu Rebecki Miller, który powstał na podstawie powieści Rebeki Miller. Brzmi nieprawdopodobnie? A jednak to prawda. Obraz powstał w rok po tym, jak córka Arthura Millera zadebiutowała w świecie literackim. I muszę przyznać jedno – na papierze była odważniejsza.

Filmowa Pippa różni się od swojej książkowej odpowiedniczki. Jest mniej paranoiczna, perwersyjna, emotywna. Jej życie nadal jest pełne problemów, ale w jakiś sposób nie wydają się one tak dramatyczne, jak te o których pisarka opowiada w powieści.

W rolę Pippy Lee wcieliła się Robin Wright Penn. Wypadła znakomicie. Podobnie zresztą jak Maria Bello w roli Suky. Świetna! Ten film w ogóle należy do kobiet – inne moje faworytki to Julianne Moore i Monica Bellucci (obie pojawiły się tu epizodycznie). Nieco wątpliwości wzbudził we mnie odtwórca roli męża Pippy, Herba, Alan Arkin. Pozbyłam się ich jednak, kiedy tylko zobaczyłam na ekranie Keanu Reevesa. W mojej ocenie zupełnie położył on postać Chrisa. A szkoda, bo nić porozumienia, jaka wytworzyła się pomiędzy nim a Pippą jest fascynująca. Fascynuje jednak przede wszystkim historia życia Pippy. Obserwujemy ją od dnia narodzin dziewczynki – owłosione niczym małpka dziecię dorasta, przemieniając się w przepiękną kobietę. Na każdym z tych etapów Pippa ma inną twarz – to młodziuteńkiej Madeline McNulty czy też nastoletniej Blake Lively (swoją drogą, to kolejna doskonała rola).

Zazwyczaj mam wiele „ale” do ekranizacji, jednak tym razem muszę powiedzieć wprost – film bardzo mi się podobał. Może to jest recepta na udaną adaptację, żeby sam pisarz sobie ją wyreżyserował? ;)


Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Dziennik Literacki używa plików COOKIE. Korzystając z Dziennika Literackiego wyrażasz zgodę na ich wykorzystywanie.
Kliknij, aby dowiedzieć się więcej o plikach COOKIE.
Akceptuję